Jesteś 28679 osobą odwiedzającą księgę.

Powrót do stronyNowy wpis

515.Witam. Poszukuje rodzicow ktorych pociechy choruja lub chorowaly na ostra białaczka szpikowa M5. Czytelnia ktos ma jako zdanie na temat przeszczepu szpiku w Bydgoszczy. Lekarz sugeruje nam abysmy wybrali wlasnie ten szpital do przeprowadzenia przeszczepu u naszej coreczki.

514.Witam. Poszukuje rodzicow ktorych pociechy choruja lub chorowaly na ostra białaczka szpikowa M5. Czytelnia ktos ma jako zdanie na temat przeszczepu szpiku w Bydgoszczy. Lekarz sugeruje nam abysmy wybrali wlasnie ten szpital do przeprowadzenia przeszczepu u naszej coreczki.

513.Witam Pomogę Osobie chorej na białaczke w postaci oddania szpiku lub krwi w celu uratowania jej życia

512.najgorsze jest to ,że w Polsce coraz więcej odnotowuje sie chłoniaków i białaczek.Dlaczego? moją białaczke cll zdiagnozowano u mnie w wieku 48 lat a ona wystepuje u ludzi po 60r.ż.jak to możliwe/

511.strasznie mi smutno jak czytam te wpisy,niestety białaczka w tych czasach jest nadal niebezpieczna ,ja choruje na cll bez leczenia ,ten typ dobrze rokuje,poddaje sie chemi,życzę wytrwałosci..

510.Wiadomość prywatna...
Hasło:

509.Witam, szukam chorych osób z Zespołem Downa na ostrą białaczkę szpikową typ MO. Dwa tygodnie temu mojej córce Marysi postawiono właśnie taką diagnozę. Proszę o kontakt z bliskimi osób z takim samym rozpoznaniem . Proszę o kontakt tel 669300001

508.Witajcie,
czy jest tu ktoś, kto zmaga się, bądź zmagał z MDS?

507.Cześć mam na imię Lidka dopiero się dowiedziałam że mogę mieć białaczkę nie wiem jeszcze dokładnie jaką czekam na wizytę w poradni hematologicznej bardzo się boje teraz mam takie zawroty głowy że nie mogę przejść spokojnie nawet 100 metrów i bardzo bola mnie wszystkie kości prawdopodobnie to objawy białaczki proszę napiszcie czy tak jest i takie są objawy

506.Witam, wszystkim zmagającym się z chorobą
chciałbym polecić produkt Beta Cruenta Plus. Ten preparat bardzo skutecznie podnosi liczbę czerwonych krwinek we krwi oraz szybko wzmacnia organizm.

505.Do Mai...Maju napisz coś wiecej o swojej chorobie,jak byłaś leczona jakie brałaś i jakie bierzesz leki i jak się czujesz,to ważne.

504.Czesc Grzesiek, Mieszkam W Brukseli od dziecka, ja lezalem w Leuven w szpitalu U.Z K-u-l Leuven jesli chcesz to napisz na maila bobo130@wp.pl :) trzymaj sie

503.hDawno tu nie bylem, w moim zyciu wszystko toczy sie jak bylo, jestem po przeszczepie szpiku ciagle badania, wizyty w szpitalu jest to meczarnia lecz nie porownuje tego do okresu ciaglego pobytu w szpitalu przez rok JESLI KTOS POLICZYL SIE Z RAKIEM LUB CHCE COS PRZEKAZAC TO WPISYWAC SIE !!! http://policzmysie.pl/ POLECAM STRONE

502.Witam wszystkich.
Choruje na Przewlekle Zapalenie Szpiku Kostnego juz 7 lat od 2006 roku.Mialem wtedy 28 lat,lekarze nie wiedzieli dlaczego tak modego czlowieka dopadla ta choroba,ten rodzaj choroby.Mialem 448 tysiecy bilych krwinek,a zdrowy czlowiek ma ich tylko od 5 do 10 tysiecy.BOG chcial ze spotkalo mnie to w Belgii,gdzie mieszkam od 9 lat.Jest tu najlepsza klinika w europie Klinika Bordet.Tu zajeli sie mna najlepsi specialisci.Przyjmowalem lek Glivek i sie przyja,pomogl.A juz od 3 lat nie biore rzadnych lekow.Lekarze mi mowia,ze choroba wruci,ale oni nie wiedza kiedy,a ja nauczylem sie z nia zyc,nie walczyc zyc.Tego zycze karzdemu i wsparcia bliskich Wam osob bo jest najwazniejsze w przetrwaniu ciezkich mometow choroby.Pozdrawiam.

501.Witam wszystkich. Proszę o pomoc w doradzeniu co zrobić gdy zabrano mi rentę socjalną. Choruję od 7 lat na przewlekłą białaczkę szpikową - aktualnie jestem rok po urodzeniu córki. Nie mam remisji cytogenetycznej ani molekularnej mam zaś remisję hematologiczną. Odwoływałam się już od decyzji ZUS ale znowu dostałam odmowę wypłacania świadczenia. Uznali że jestem zdolna do pracy. Dodam że do tej pory nie pracowałam nigdy i miałam całkowitą niezdolność do pracy. Teraz pozostał mi już chyba Sąd. Czy ktoś miał podobną sytuację?? Proszę pomóżcie bo nie wiem co mam robić a to mój jedyny dochód i meża najniższa krajowa. Także jestem w trudnej sytuacji. Z góry bardzo dziękuję za rady. ps. moja kolezanka właśnie urodziła dziecko a choruje na to samo co ja i ZUS jej teraz przyznał rente na rok od czego to zależy ze jednym przyznają a drugim odbierają :(

500.Witam, zachorowalam na ostra bialaczkę limfoblastyczną 6 lat temu (mialam wtedy 19 lat) Obecnie jestem osoba zdrową.( Tak mi się przynajmniej wydaje) Nie miałam przeszczepu szpiku. Jeśli szukasz informacji bądz wsparcia to napisz.Postaram się pomóc. POZDRAWIAM WSZYTSKICH

499.życzę zdrowia

498.moj tata zmarl 13.lutego w szpitalu hemtalogicznym w Poznaniu. Mds, ktore zdiagnozowano w listopadzie przerodzilo sie w ostra bialaczke.Walka taty trwala ostatecznie tydzien- ale lekarze i pielegniarki walczyli z nim o kazdy dzien.bylam przy jego smierci- to straszne, ale mimo wszystko dziekuje calemu personelowi szpitala za pomoc i wsparcie. Joanna

497.Choroba mojego taty trwala 3 miesiące -schudł 20 kg -coś strasznego -ginął w oczach Pozdrawiam wszystkich !!!!!!

496.tata zmarł 18 stycznia 2013 r w jednym z piotrkowskich szpitali przy ul Rakowskiej Kochani SZOK Zadnej opieki ani ze strony Szanownych Lekarzy Ani Pań Pielęgniarek TRAGEDIA !!!!!!!!!!!!!!!! Tate zabiła infekcja -zapalenie płuc nie potrafili nic zrobić -Nie walczyli o niego Dla nich to poprostu NIKT!!!

495.witam mój Tata chorował na ostrą bialaczke szpikową Cierpiał Typ bialaczki M2 Miał 78 lat straszna choroba bardzo mi brakuje Taty

494.To jest mój nowy numer gg
34452145
Renata

493.Droga Elzbieto, mój syn też był 2 lata po przeszczepie jak dostał wznowy białaczki.Brakowalo mu 8 dni do 36 lat.
Zmarł 7 czerwca minelo 8 miesięcy długich miesięcy bez niego. Tak mi go brakuje, czasami wydaje mi się, gdzieś wyjechał na długo ale wroci. Nie potrafie sie pozbierać po stracie mojego synka żyję jak zaprogramowana maszyna, robię to co konieczne pozatym nic mnie nie interesuje. Nigdy sie z tym nie pogodzę, każdego dnia w kazdej minucie widzę jak cierpiał i jak bardzo chcial żyć tego nie da sie opisać. Elu napisałam do Ciebie na E-mail ale pewnie Ci sie nie chce odpisać.
Chciałabym z toba pogadac jak zechcesz to napisz czekam cierpliwie.
Renata

492.Mój syn w wieku 24 lat zmarł w styczniu 2013 r na białaczkę.Był dwa lata po przeszczepie.Jeżeli ktoś przechodzi taką traumę jak ja to proszę o kontakt, będzie nam lżej.

491.Linki które nie linkują trzeba skopiować w całości i wkleić w swoją przeglądarkę. Działają na 100 procent

490.http://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=bia%C5%82aczka+nowe+leki&source=web&c d=19&cad=rja&ved=0CHAQFjAIOAo&url=http%3A%2F%2Fczasopisma.viamedica.pl%2Fow pk%2Farticle%2Fdownload%2F9298%2F7918&ei=VzwaUZmpDonEsgaY4YGwAQ&usg=AFQjCNG zML_tJLju1bG-c-BxucJ_xVUWoQ

489.http://www.leki.senior.pl/80,0,Nowy-lek-szansa-dla-chorych-na-bialaczke,769 3.html

488.http://www.rynekzdrowia.pl/Rynek-Zdrowia/Czy-to-juz-rewolucja,106818,drukuj .html

487.http://tvp.info/informacje/nauka/magiczne-pociski-przeciw-bialaczce/3851083

486.Witam . Mój syn chorował na ostrą bialaczke szpikową, jeśli chcesz pogadac na napisz na moje gg.

485.Witam . Mój syn chorował na ostrą bialaczke szpikową, jeśli chcesz pogadac na napisz na moje gg.

484.Witam . Mój syn chorował na ostrą bialaczke szpikową, jeśli chcesz pogadac na napisz na moje gg.

483.witajcie proszę może ktoś z was może mi napisać czy chorując na AML M5 miał wznowę lub nawrót choroby -w jakim czasie po remisji z góry dziękuję

482.witajcie-trafiłam na tę stronę bo szukam pomocy dla syna ktory od 3 lipca choruje na ostrą białaczkę limfoblastyczną B chromosom philadelfia,do tej pory był na leku GLIVEC-teraz chcą mu zmienić na DESATINIB gdyż przy tamtym leku stracił apetyt,gorączkował,zawroty głowy,wymioty i biegunka-proszę napiszcie coś o tym leku,czy ktoś miał taki problem i jak sobie radzi i jak długo bierze.Dziękuję.

481.witaj Szymon
moj maz chorowal na ten typ bialaczki, zycze Ci aby znalazl sie dawca i to jak najszybciej, abys pokonak chorobe i cieszyl sie zdrowiem i zyciem przez przynajmniej 50 lat. Pozdrawiam cieplo

480.Leczenie zależy od protokołu. A protokół leczenia od stapnia zaawansowania (obecności zmian w OUN lub innych narządach) oprócz zmian w obrazie krwi. Dużo zalezy od wieku i płci dziecka. Dobrze rokują dziewczynki w wieku 3-9 lat. Pozdrawiam

479.ok.3 lata

478.czy jest ktoś kto choruje na ostrą białaczkę limfoblastyczną B chromosom philadelfia.Na obecną chwilę od dwóch miesięcy biorę GLIVEC ponieważ nie ma dla mnie dawcy,czekam....jak długo można przeżyć na glivec?

477.pisałam wczoraj więc jeśli ktoś z was miał do czynienia z tą chorobą OSTRA BIAŁACZKA SZPIKOWA M5 to prosze napiszcie coś o tym jak ja przechodzicie

476.moja córka choruje na AML M5 proszę o kontakt ze mną kto na nią chorował lub choruje

475.Witam szukam ludzi którzy chorowali bądź chorują na przewlekłą białaczkę limfatyczną. Chciałabym dowiedzieć się więcej o tym jak przebiega choroba. Pozdrawiam

474.Witam serdecznie. Jestem koleżanka Adriana ze szpitala. Działam w Fundacji na oddziale.
W tamtym tygodniu dowiedziałam się od koleżanki że Adrian nie żyje:(
wszyscy bardzo to przeżyliśmy. Był niesamowitą osoba.
Chciałabym z koleżanka odwiedzić jego grób. Pożegnać się z nim.
Przy jakiej ulicy jest ten cmentarz?

473.Witam Cię Aniu.Adriana pochowałam na starym cmentarzu tak jak życzył sobie za życia na starym cmentarzu przy dziadku.Kim jesteś?Mama Adriana. Mój numer telefonu 509400856

472.Czy ktoś wie na którym cmentarzu w Piotrkowie Trybunalskim pochowany jest Adrian Krolikiewicz?

471.Wiadomość prywatna...
Hasło:

470.Nie chcę robić nadziei ale znam 2 osoby, które wyleczyly się z bardzo cięzkiego stanu.
Jedna z nich leżała w hospicjum.
Jest preparat zwaczający wszelkie rodzaje raka.

469.05.10.2012.Adrian dołączył do osób,które tam na gorze wspierają wszystkich dzielnie walczących.Nie poddawajcie się!On walczył do końca,a teraz Was wspiera!

468.W lipcu odszedł mój brat, miał 46 lat. Walczył z ostrą białaczką szpikową M4 siedem miesięcy. Pokonał go wstrząs septyczny wywołany bakterią. Leczył się we Wrocławiu, prowadziła go dr K.Kapelko-Słowik

467.slawku wiem co przeszedles, moj maz odszedl w maju tego roku po 13 miesiacach bardzo ciezkiej walki, pokonalo Go poprzeszczepowe kropidlakowe zapalenie pluc. Mial 29 lat, mamy 2 wspaniale corki, ktore ledwo skonczyly 2 latka kiedy Rafal odszedl. Zycie jest ciezkie i okrutne, ale my musimy zyc dalej bo mamy dla kogo. Pozdrawiam serdecznie wszystkich chorych i ich bliskich, sciskam, trzymajcie sie cieplo i wierzcie ze wygracie walke o Wasze zycie, ja w to wierze i tego Wam z calego serca zycze

466.slawku wiem co przeszedles, moj maz odszedl w maju tego roku po 13 miesiacach bardzo ciezkiej walki, pokonalo Go poprzeszczepowe kropidlakowe zapalenie pluc. Mial 29 lat, mamy 2 wspaniale corki, ktore ledwo skonczyly 2 latka kiedy Rafal odszedl. Zycie jest ciezkie i okrutne, ale my musimy zyc dalej bo mamy dla kogo. Pozdrawiam serdecznie wszystkich chorych i ich bliskich, sciskam, trzymajcie sie cieplo i wierzcie ze wygracie walke o Wasze zycie, ja w to wierze i tego Wam z calego serca zycze

465.Witam serdecznie. Chciałam się zgłośić do osob chorych, lub osób których znajomi rodzina są chorzy na bezpłatna kosultację na terenie Krakowa. Informacja skierowana jest do; • Białaczka
Kobiety i mężczyźni powyżej 18 rż. ze świeżo rozpoznaną przewlekłą białaczką szpikową.
Dla uczestników badania wykonana zostanie biopsja szpiku, badania cytogenetyczne i badania laboratoryjne

szczegółowe informację pod adresem: dobra.diagnoza@gmail.com

464.Witam Wszystkich, za miesiąc oddaje szpik. Uratuje któregoś z was:) Trzymajcie się ciepło.

463.Witam wszystkich moja żona umarła na te paskudną chorobe,leczyła sie pół roku, znalazł sie dawca zgodność 10/10 ideał,niestety nie było jej dane doczekać umarła w grudniu 2011 miała 34 lata, a miała tylko jedno marzenie które ją wiodło przez tą męke,wychować dwójke wspaniałych dzieciaków.strasznie za nią tęsknią,

462.smutno straszliwie na tym forum... a szkoda...nie smutek i takie wpisy są potrzebne tak chorym ludziom. O miłych chwilach i małych radościach, a takie bywają podczas walki z tą chorobą, tak, tak, o wiele bardziej trzeba tu opowiadać niż o tych złych.

461.05.10,2012 odszedl od nas Adrian Krolikiewicz.WALCZYL DO KONCA W CIEZKICH MECZARNIACH.ALE ZAWSZE BYL SILNY.BEDZIE DBAL O wAS TAM NA GORZE

460.Wiadomość prywatna...
Hasło:

459.Witam, Mam na imię Patrycja przygotowuje się do pisania pracy magisterskiej. Bardzo bym chciała napisać o chorobie przewlekłej jaką jest białaczka . Błagam pomóżcie!!wiem , że to trudne bo to ludzkie cierpienie i czasem nie sposób o tym opowiadać komuś zupełnie obcemu. Pozdrawiam Patrycja

458.Renato... ja chyba kojarze Grzegorza z opowiesci kolegow...Wiedzialam ze zle z nim i nie raz myslalam zeby dal rady i trzymalam kciuki o smierci dowiedzialam sie tu i teraz przykro mi,,,Moj maz jest 2 lata po przeszczepie wlasnie w Kato.rowniez lezal na korytarzu nie raz...ale lekarzom zawdzieczamy wszystko

457.Witam ,odebrałam wyniki krwi i lekarz stwierdził podejrzenie białaczki,może mi ktoś opisać wyniki? TIBIC 336,00,ŻELAZO 12,0,UIBC 324,00,FERRYTYNA 2,46. Proszę mi to opisać jeśli ktoś się na tym zna i powiedzieć co robić dalej.

456.Witam ,odebrałam wyniki krwi i lekarz stwierdził podejrzenie białaczki,może mi ktoś opisać wyniki? TIBIC 336,00,ŻELAZO 12,0,UIBC 324,00,FERRYTYNA 2,46. Proszę mi to opisać jeśli ktoś się na tym zna i powiedzieć co robić dalej.

455.Pewnego dnia a była to sobota rano jechaliśmy z starszym synem do Kliniki zapytać sie o stan syna, dyzur miała mloda lekarkai ona powiedziala,ze dostał sepsy i ona spowodowała spadek ciśnienia i porażenie jelit, trustki, zapalenie wątroby i otrzewnej i calej reszty.Syn gdy czól sie trochę lepiej prosił aby przewieziono go na chirurgie , która znajduje sie na przeciw hematologii,lub gdzie indziej to lekarka prowadząca powiedziała nikt nie chce pana przyjąć. k... jak tak mogla powiedzieć mogła wymysleć coś innego skoro co do podania nazwy bakteri potrafiła sie wytłumaczyć amnezja. Starszy sy zalatwił przy pomocy pani profesor z hematologi przewiezienie Grześka da Katowic Ligota na chirurgię 22 marca syn rano zostal przyjęty na oddział chirurgi. Ja widziałam go po 1,5 miesiąca, był blady, zimny wyglądał bardzo zle, Od razu podano mu kilka jednostek krwi, osocze , płytki krwi, zrobiono rezonans, tomografiię , gastroskopię i wszystko inne o 18 zabrano go na blok operacyjny

454.Następnego dnia gdy przyjechaliśmy do Kliniki nieswiadomi niczego co dzialo sie w nocy, telefon Grześka nie odpowiadał Wyszla do nas lekarkai powiedziała ze cała noc walczono o jego zycie ze dostala sie bakteria i ona spowodowała spadek ciśnienia. Na pytanie jaka tobakteria nikt z lekarzy nam nie powiedział albo zapomniała,inna lekarka powiedziała ze to nie szpitalna a my dalej nie znaliśmy nazwy tej bakterii. Mówiono nam ze stan jest bardzo ciężki ze mamy być przygotowani na najgorsze, ze bakteria poraziła mu jelita, ma zapalenie trzuski, wątroby i zapalenie otrzewnej. Grzesiek bardzo cierpial wymiotywał krwia stolec tez był krwisty chociaż nic nie jadł ani nie pił. Przez telefon zegnał sie z namimówił,ze juz dłuzej nie wytrzyma tego bólu ze chce umrzyć jeśli dalej ma tak cierpieć.morfiny nie mógł dostać ponieważ morfina spowolnila by ruchy jelit, a my dalej nie wiedzielismy jaka to bakteria

453.1 lutego tego roku syn jechał na badania i jak za każdym razem bardzo sie denerwowaliśmy o wyniki.Zadzwonił do mnie drżącym głosem powiedział nie mam dobrych wieści mam nawrót białaczki, ja się rozpłakałam a on mówi "mamo tak się zdarza bedzie dobrze" 8 lutego był juz na hematologi w Katowicach ale z powodu braku miejsc lezał na korytarzu na kozetce, w sobotę dostał pierwszą chemię, przez telefon mówił ze bardzo zle się czuje jest słaby 100% bardziej jak za pierwszem razem temperatutę miał nawet 40 stopni i dalej na korytarzu bez żadnej odpornosci, personel wychodzil z oddziału , przychodzil wszystko przechodzilo koło niego bo korytarz jest wąski. 19 lutego w nocy spadlo mu cisnienie 50/30 cała noc walczył z lekarzami o życie tak bardzo chcial zyć dla córeczki, jak póżniej opowiadał to widział wszystko czarno biale przez następny dzień

452.może zacznę od początku w marcu 2009 syn zachorował na ostrą białaczkę szpikową M1 tego samego roku w pażdzierniku miał przeszczep szpiku od dawcy niespokrewnionego z Niemiec.Samo leczenie i przeszczep przeszedł w miarę dobrze w porównaniu z tym co zdarzyło sie po nawrocie choroby. po 2 miesiącach po przeszczepie szpiku chimeryzm dawcy osiągał 100% nie posiadaliśmy sie ze szczęścia tak trwało prawie rok, potem spadał 99% za trzy miesiące 98% az do 95% alelekarka powiedziała ze tak moze byc do 2 lat jednak dwa lata mineły a chimeryzm sie nie podnosił syn musiał jeżdzić co 2 miesiące a potem juz co miesiąc na badania

451.Bardzo wszystkich czytającym mój wpis przepraszam nie wiem co sie dzieje ale jak chcę wpisac obszerny wpis o tym co przeszedł mój syn to wpis mi nie wchodzi więc bedę pisać po trochu bo czuję taka potrzebę i chce przeszczec innych aby nigdy nie doznali tego co moj ukochany syn

450.ciąg dalszy -
mam wielki zal do hematologi w Katowicach .
Syn został przyjęty do kliniki z nawrotem białaczki ale z braku miejsc na salach lezał na korytarzy na twardej kozetce i dostawał chemię przez 7 dni 24 dodziny na dobę

449.Witam 7 czerwca odszedł mój ukochany syn Grzegorz,po dwóch latach po przeszczepie dostał nawrót białaczki, 7 lutego został przyjęty do Kliniki w Katowicach

448.Witam Wszystkich, jestem już prawie rok po przeszczepie szpiku, miałem ostrą białaczkę szpikową M7. Generalnie do ostatnich badań wszystko było ok. Przy ostatnim badaniu chimeryzmu wyszło mi 95%, w przyszłym tygodniu mam powtórkę badnia - wyniki powinien być do piątku. Oznacza to, że uaktywnił się mój stary szpik tylko nie jest wiadomo czy zdrowy czy też chory. Jeżeli będzie tendencja zwyszkowa starego szpiku przy następnym badaniu to nie jest to dobra informacja. Mam nadzieje, że jest to chwilowe wahanie poziomu chimeryzmu - tak może być przez okres dwóch lat po przeszczepie.

447.Wiadomość prywatna...
Hasło:

446.witam
mialem prze3szczep w 2007 roku w katowicach od dawcy niespokrewnionego . wszystko poszlo jak w zegarku zero objawow po przeszczepie normalnie zero . jak widzialem jak meczyli sie inni ludzie masakra. na dzien dzisiejszy mam powypalane slinianki brak sliny i brak calkowity zebow ale zyje i mam na to wysrane.pozdrowienia i nie bojcie sie przeszczepu jest ciezko ale czlowiek jak kon wszystko wytrzyma.

445.Powodzenie Adriann!!!
Też miałam przeszczep w Katowicach, żyje i jest wszystko dobrze.
Powodzenia!!!

444.BIAŁACZKA. ODŻYWIANIE/INFO. (BIOLOGICZNA POMOC !!). *****

CHLEB ANTYMIAŻDŻYCOWY-IRL, JEST W CHWILI OBECNEJ NAJBARDZIEJ WARTOŚCIOWYM PRODUKTEM ŻYWIENIOWYM DLA CZŁOWIEKA NA PLANECIE ZIEMIA:
80% ENERGII (niskie węglowodany), antyotyłościowy (bardzo syci), antycukrzycowy (poziom cukru do 26% wzrostu). W całych swoich dziejach LUDZKOŚĆ (7 MLD), nie stworzyła dotąd tak wartościowego i biologicznie wzorcowego PRODUKTU ŻYWIENIOWEGO.

CHLEB ANTYMIAŻDŻYCOWY-IRL, MOŻNA PAKOWAĆ PRÓŻNIOWO:
Np. po 3 szt. jest on wówczas przydatny do spożycia przez PONAD 1 ROK. Energia biologiczna tj. 80% ENERGII (niskie węglowodany), na tzw. TRASY, wycieczki, dalekie wyjazdy czyli: LOGICZNA, ZDROWOTNA KONIECZNOŚĆ. Również AKCJE POMOCY HUMANITARNEJ.

OKRUSZKI !! DLA DZIECI, DLA SPORTOWCÓW, CHORYCH (SZPITAL), OSÓB STARSZYCH (DODAJEMY DO WSZELKICH POSIŁKÓW):
Każdy CHLEB wg opracowań IRL KRAKÓW tj. upieczone MINI CHLEBKI, mielimy (mikser) uzyskując tzw. OKRUSZKI czyli produkt biologicznie wzorcowy w praktycznej do spożycia formie. Rozdrobniony chleb jest naturalnym źródłem ENERGII dla człowieka i powinien stanowić podstawowy składnik każdego posiłku/24h. Nasz organizm pozyskuje o 30% więcej energii, niż po spożyciu ugotowanego ryżu, co stanowi zwiększenie energetycznych możliwości życiowych dla wszystkich komórek, a w szczególności komórek nerwowych naszego mózgu. Układ immunologiczny otrzymuje dodatkową energię do walki z bakteriami, wirusami, także z komórkami nowotworowymi wzmacniając szanse obronne organizmu (dużo większa energia dla białych krwinek układu odpornościowego).

PRZEPIS ten, jest zamieszczony na stronie internetowej; *****
Skrót adresu strony w Internecie_______: INSTYTUTIRL
ADRES_______: http://www.instytutirl.com.pl/index6.php

5.TEMAT.
ENGLISH VERSION: http://www.instytutirl.com.pl/index9.php

Biologia, medycyna.

443.Dzien dobry nazywam sie Adrian Krolikiewicz mam 24 lata pochodze z Piotrkowa Trybunalskiego w wieku 22 lat zachorowalem na ostra bialaczke limfoblastzcyna typu b common.Chce opowiedziec wam drodzy ludzie zdrowi i chorzy jak walczylem z choroba przez okres prawie dwoch lat i dalej walcze.
Wszystko zaczelo sie w 2010 roku dokladnie podkoniec czerwca.
Pracowalem na budowie w pewnemym momencie poczulem jak schodza ze mnie wszystkie sily.Zaczely mnie bolec plecy i kregoslup i glowa.Poszedlem do kierownika zeby mi dala cos na bol,dostalem paracetamol polozylem sie na styropianie i po 2 godzinach bol mi przeszedl.Na nastepny dzien w pracy tez odczuwalem bol plecow i kregoslupa bralem paracetamol i przechodzilo jeszcze wtedy nie wiedzialem co to jest ze tak sie rozpoczyna moja choroba.Po drugim dniu po powrocie do domu zaczely sie pod wieczor juz silniejsze bole paracetamol juz nie dzialal,wiec moja mama zobaczywszy co sie dzieje zadzwonila po pogoownie ratunkowe.Pogotowie przyjechalao bardzo szybko gdzies po 10 minutach i zabrali mnie do szpitala rejonowego w Piotrkowie Trybunalskim.Po przyjechaniu do szpitala zaczela sie nerwowka pielegniarki lataly jak szalone.pierwsze badania to pobrali krew potem przeswietlenie watroby sledziony wykazywalo ze sa powiekszone.Krew pobieraly bardzo duzo razy ale nie pamietam dokladnie bo bylem pol przytomny wtedy.Podawali mi rozne specyfiki i na bol.Po jakis 30 min wstalem jak nowo narodzony.Lekarka powiedziala zebym zostal w szpitalu na obserwacji ale ja nie chcialem tego slyszec.Zastanawialo mnie co sie dzieje ja zdrowy silny chlopak ktory nigdy nie chorowal ma zostac kilka dni w szpitalu,dla mnie to bylo niedorzeczne.Pamietam ze wtedy zaczelem sie klocic z mama powiedzialem ze nie zostane ale w koncu zostalem i gdy by nie to to pewnie bym nie pisal tego bloga.Lezalem przez okolo tydzien czasu w szpialu,pewnie myslicie ze sily nie mialem ,mialem chodzilem na spacery normalnie jadlem itp.Kroplowki byly codzinnie.Pewnego dnia przysza lekarka do mnie oynajmujac mi ze pobierze mi szpik.W tmatym czasie bylem zielony jezeli chodzi o aspekty medzyczne,i nie widzialem co to jest pobieranie szpiku.Lekarka kazal mi sie polozyc na boku ,powiedziala zebym sie nie ruszal i ze moze zabolec.Wbila mi igle kosc biodrowa bol byl bardzo duzy cos nie przyjemnego,takiego bolu nigdy nie doswiadczylem.Pamietam wtedy byla koncowka czerwca temperattura ponad dwadziescia stopni,a ja zadawalem sobie pytanie co ja tu robie ja zdrowy chlopak.Po tygodniowym pobycie w szpitalu zapowiedzieli mi ze bede musial pojechac do lodzi na konsultacje hematologiczna do szpitala IM Mikolaja kopernika w Lodzi.Konsultacje mial przeprowadzic docent Jerzy Blonski.Po przetransportowaniu mnie z Piotrkowa do Lodzi,zostawilem zeczy w karetce i udalem sie do przychodni gdzie miala sie odbyc ta kosultacja.Rozpoczela sie rozmowa:
-Wie pan dla czego pan do nas przyjechal?
moja odpowiedz byla jednoznaczna ze nie
-Otoz nie bede pana zwodzil i powiem otwarciem,zachorowal pan na ostra bialaczke limfoblastyczna jest to choroba smiertelna ale wyleczalna,jezeli nie podejmie pan teraz leczenia to pan umrze.
Pewnie myslice teraz jaka byla moja reakcja na te slowa.Jeszcze przed ta choroba mialem kupione dwa bilety na festiwal hiphopowy do czech ktory mial odbyc sie w sierpniu i bardzo chcialem na niego pojechac.Dla mnie slowa docenta nie do konca do mnie docieraly wiec moja odpowiedz byla taka:
-Panie docencie wiem ze jestem smiertelnie chory ale czy dalo by rade pojechaac w sierpniu na ten festiwal hiphopowy czy nie.
Pewnie nie jeden lekarz jak by uslyszal co mowie to by sie popukal w czolo hehe i pomyslal ze jestem nienormalny.Mozna powiedziec ze slowa ze jestem smiertelnie chory przyjelem bardzo spokojnie jeszcze wtedy nie wiedzialem przez co bede przechodzilem.Zadzwonilem do mojej mamy i powiedzialem jej ze jestem chory na ostra bialaczke limfoblastyczna.Zastanowcie sie teraz jak mogla byc jej reakcja co czula po tym telefonie swiat dla niej sie nagle zwalil.Pewnie nigdy nie przypuszczala ze moge miec raka.Pan doktor zadzwonil na odzial dal mi skierowanie i zosalem calkiem sam w lodzi juz by rozpoczac leczenie swojej choroby.Pierwsze wrazenie niedowierzanie ze znalazlem sie w takim miejscu.Ludzie korzy tam lezeli wiekszosc starszych kobiety,mezczyzni i paru mlodych tez bylo.Pamietam jak do tej pory dostalem sale nr 6.Sala byla duza miescilo sie 5 lozek.Jak sie rozpoczelo leczenie to i znajomosci.Pierwsza osoba ktora poznalem byl Slawek.Slawek mogl miec z piecdziesiat lat gdzies.Zachorowalem w tym vczasie co ja ttylko na idna odmiane bialaczki ostra szpikowa.Potem poznalem Grzeska,chlopak mial z trzydziesci siedem gdzies lat diagnoza ostra bialaczka szpikowa.Tak wiec z tymi osobami na sali lezalem.Na pewno nigdy nie zapomne Krzyska ktory lezal obok mnie.Krzysiek mial z trzydziesci osiem lat gdzies,lezal na lozku byl sparalizowany po udarze i jeszcze mial bialaczke cos strasznego to bylo dla mnie.Opiekowalismy sie nim jak bylo potrzeba ja i Slawek.Przychodzila do niego zona Gosia miala na imie byla od niego sarsza o jakies pietnascie lat.Rozmawialem z nia nie raz ale widzialem e jej oczach ze to byla wielka milosc i ze bardzo chcial zeby wyzdrowial i powrocil do normalnego zycia.Gosia przychodzila dzien w dzien do Krzyska ,calymi dniami z nim przesiadywala jakby przeczuwala ze to sa ostanie jego dni tylko nie chciala po sobie poznac tego.Wyobrazcie sobie rok czasu po slubie dostal udaru potem paraliz bialaczka.Mijaly kolejne dni mi sie rozpoczelo leczenie.Pierwsza chemia,dokladnie pamietam to byl kolor czerwony mialem dostawac co tydzien przez 4 tygodnie a potem do domu.Pierwsza punkcja w kregoslup strasznie sie balem i sresowal ale niepotrzebnie bo nic prawie nie bolalo.Rece mialem cale pokute od pobierania krwi i weflonow.Moje samopoczucie nie bylo najgorsze mialem poczucie humoru zartowalem itp.Powracajac do Krzyska.Bylo o gdzies dwa tygodnie po tym jak juz lezalem w szpitalu,pamietny wieczor ja zaczyany jak w transie czytalem ksiazke tytul"Zielona Mila"mogla byc wtedy godzina jedenasta w nocy gdzies.Zawsze jak wstawalem do ubikacji to patrzylem jak sie Krzysiek czuje i tak bylo tym razem.Idac do ubikacji zaluwazylem cos dziwnego przeczuwal ze cos zlego moze nastapic zapytalem go:
-Krzysiek boli cie cos
mrugnal okiem
Boli cie serce
-mrugnal okiem
Pobieglem szybko po pielegniarki i zaczely go ratowac czulem juz wtedy ze to koniec chyba ze on umiera.Z jego oczow mozna bylo wyczytac ze nie chce juz cierpiec ,ze boi sie najgorsze ze byl swiadomy tego wszystkiego.Pielegniarka udalo sie opanowac sytuacje.Zaczal normalnie oddychac i wygladalo ze jest dobrze.Nasteonego dnia gdzies mogla byc 7 rano albo 8 Krzysiek juz nie zyl.Nie moglem powstrzymac lez i wyszedlem z sali.Wszyscy wyszli z sali.Z gosia czesto rozmawilismy jak ja sie czuje opowiadala mi o nim jak dobrze im bylo razem i ze byli bardzo w sobie zakochani.Tak wiec Krzysiek odszedl ona w lipcu ,pamietam jak gosia podziekowala mi ze dzieki mnie ze wtedy zareagowalem mogla sie z nim pozegnac.Co ja wtedy czulem chcialbym wiecej wtedy zrobic ale nie dalo sie .Tak wiec zostala nas czworka na sali.Potem za dwa dni umarla kolejna osoba na naszej sali.Na kazdej sali ludzie umierali.Uswiadomilem sobie wtedy ze poprosu tu jest taki odzial dzie ludzie umieraja nie na bialaczke tylko choroby powiazne z bialaczka przewaznie zapalenie pluc. Krzysiek umarl na zapalnie pluc i ten pancient drugi tez.Mijaly kolejne dni poznawalem to nowe osoby rozmawialem z nimi ,to byl inny swiat zupelnie.To byl swiat ludzi chorych.coz takie zycie ktos jest drowy i ktos musi byc chory.Kolejna osoba ktora poznalem byla Ewelina byla w moim wieku miala chlopaka z ktorym chciala sie pobrac.Damian potem byl mial 19 lat diagnoza ostra bialczka szpikowa.Jak pamietam tamten pierwszy okres leczenia to nie bylo zle tylko temperatury wysokie do trzydziestu pieciu stopni.Na swoim leczeniu poznalem fajna dziewczyna przez internet miala na imie Karolina.Rozmawialismy bardzo czesto na gg i powiedzialem ze jak wyjde to sie spotkamy i tak bylo.Zapomnialem dopisac ze na poczatku choroby przy pobraniu szpiku wyszlo ze mam 87% komorek bialaczkowych.Dobrze nie bede juz sie rozpisywal,zakonczylem pierwszy cykl leczenia.Radosc w domu bardzo duza byla ja tez sie cieszylem jak dziecko.Potem pojechalismy z Karolina do Krynicy gorskiej.W krynicy bylo bardzo fajnie myslalem ze nie bede mial sil po tych chemiach ale sie mylilem czulem sie bardzo dobrze.Chodzilismy po gorach dlugie spacery itp.Bylismy piec dni tam.Potem wyjechalem na festiwal do czech hiphopowy,spalismy pod namiotami.Wyrobilem w sobie cos takiego ze wiedzialem ze nic mi sie nie stanie i zadna infekcja mnie nie zlapie.Mozna powiedziec ze 3 dni niezapomnianego melanzu(gwara mlodziezowa).Mialem tylko dwa tygodnie na akie przyjemnosci potem zreba bylo ropoczac leczenie kolejne czyli tak zwany 2 cykl chemioterapi.Wiec udalem sie do szpitala juz bylem przyzwyczajony i nastawiony ze leze misiac i i wychodze i tego sie trzymalem.Pamietam ze na drugim cyklu mieli mi zalozyc cewnik do zyly podoobojczykowej,jak zobaczylem jak to wyglada to malo nie zemdlalem hehe .Niepotrzebnie sie wtedy stresowalem bo wkucie zalozyli szybko i profesionalnie jedynie co odczulaem to znieczulenie ale dalo sie przezyc.No i wiec rozpoczal sie drugi cykl chemi.Wlosy zaczely wypadac ale to nie bylo cos strasznego potem zdalem sobie sprawe ze bardziej przystojny bylem lysy .Nie pamietam tamtego okresu dokladnie ale napisye o co pamietam.Lezalem na sali chyba nr 1 lezal tam tez damian a reszta osob to za bardzo nie pamietam.Leznie z damianem bylo zajebiste.Chlopak tak jak ja nie zalamywal sie zarty sie trzymaly swirowalismy.Takie mi podejscie odpowiadalo,po co sie zalamywac trzeba wlaczyc o swoje zycie.Ogladalismy filmy na dvd sluchalo sie muzyki wychodzilo na dwor jedyna jego wada dwie paczki papierosow dziennie .Ja przed choroba tez palilem ale rzadko.Jak zaczelem sie leczyc to przerwalem ale nie na dlugo.Przestalem potem palilem i tak w kolko na dzien dzisiejszy nie pale juz bardzo dlugo.Drugi cykl leczenia przebigal nienajgorzej wiadomo ludzie umierali przyzwyczajony juz bylem do tego normalna sprawa to byla dla mnie.Na drugim cyklu chemioterapi po podaniu metrotextatu mialem przepalone blony sluzowe.Powiem ze bardzo cos nie przyjemnego nie mozna bylo sliny przelknac zjesc i sie napisc ale w miare szybko mi to przeszlo niektorzy jak widzialem sie meczyli tygodniami.Jezeli chodzi o szpik to z 87% ktore na poczatku zostaly bylo podajze 21%.Czyli mozna powiedziec ze remisji nie bylo(remisja nastepuje wtedy gdy komorek jest do 5%)u mnie niestety nie bylo remisji.Mialem nadzieje ze pod rugim etapie leczenia bedzie.Wiadomo tradycyjnie pobierali krew codzinnie ale mialem ten komfort ze mialem cewnik i nie kluli mnie po zylach jak wczesniej wiec zle nie bylo.Mozna powiedziec ze drugi cykl przeszedlem jak burza.Ale niestety tez nie bylo remisji.Jak sie potem dowiedzialem to mialem bialaczke oporna na lecznie i dla tego tak o wygladalo.Nie bede sie bardzo rozpisywal co do kolejnych cyklow chemioterapi tylko napisze ze znosilem je dobrze zawsze mialem sile na wszystko ja wychodzilem do domu.Pamietam ze po ktoryms cyklu chemioterapi pojechalem z dziewczyna na narty w gory mialem duzo sily w sobie i twarda psychike.Prawdziwy sportowiec nigdy sie nie poddaje.Powracajac do leczenia to ani 1 cykl 2 i 3 nie zakonczyl sie remisja ale profesor powiedzial ze podadza mi konsolidacje ,wtedy juz zostalo w szpiku 8% komorek bialaczkowych.Wiec rozpoczal sie etap zwany konsolidacja ktory byl rozlozony na dwa miesiace czyli ze trzeba bylo spedzic 2 miesiace w szpitalu troche dlugo hehe .Jezeli chodzi o wsparcie to mialem duze i ze strony dziewczyny swojej w ktorej sie zakochalem i ze srony kolegow rodziny szczegolnie mamy i babci bratai duzo bardzo nam pomogla MARZENA przyjaciolka mojeje mamy.Jezeli chodzi o konsolidacje to jak myslicie jak przeszedlem?bardzo dobrze bo to mial byc koniec leczenia i potem chemia podtrzymujaca,co 1,5 miesiaca.Mozna powiedziec ze te miesiace co lezalem moja organizm znosil dobrze wiadomo wymioty byly biegunki nie raz goraczka ale to bardzo rzadko a jesli chodzi o infekcje to mozna powiedziec ze wcale.Leczenie zakonczylem w marcu pod koniec,bylem bardzo szczesliwy.Niestety potem zadalem sobie pytanie czy w moim przypadku mogl by sie zdarzyc cud jakis ze wyzdrowieje juz bez chemi czy tak sie sie da.Nie przyjezdzalem na badania kontrolne czulem sie bardzo dobrze kazdego dnia.Znalazlem sobie prace.Pracowalem po 10 do 11 godzin dziennie przy kostce brukowej.Teraz sobie wyobrazcie chlopak chory na ostra bialaczke pracuje po tyle godzin na sloncu,a gdy konczylem prace mialem sily jeszcze na inne rzeczy.Jezdzilem do swojej dziewczyny,poznalem jej mame brata siostre bardzo fajna rodzina bardzo dobrze mnie przyjeli i za to i bardzo dziekuje ze tez mnie wspierali i wspieraja do tej pory.Tak wiec zaczelem prace bo chcialem pojechac z dziewczyna na wakacje a mielismy z mama od dluzszego czasu ciezka sytauacje finansowa wyobrazcie sobie ze zylismy za 800zl na miesiac i to co babcia nam pomagala.Z zusu pieniedzy zadnych nie dostawalem.Powiem ze przez kilka dlugich miesiecy bylo naprawde ciezko ale dobrze ze mielsy wsparcie duzo osob nas wspieralo. Bardzo dziekuje ze prezes Piotrkowianina Tomasz Zwierzchowski prezes pozwolil zorganizowac dla mnie jak i innych osob dzien dawcy szpiku w Piotrkowie Trybunalskim. wogole wlasnie zapomnailem dodac ze na ktoryms cyklu znalazlem w internecie fundacje dkms i zaczelem czytac potem napisalem email.Tak zaczela sie wspolpraca z nimi.Pamietam ze na hale relax przyszlo wtedy 300 osob bardzo fajnie bylo.Podziekowania sie naleza wszystkim osoba zaanagazowanym w to przedsiewziecie oni wiedza o tym ze ja im dziekuje.Dobrze powracjac do tego ze znalzlem prace zaczelem pracowac.bylo fajnie chodz czasami ciezko ale mi to nieprzeszkadzalo chcialem pojechac z dziewczyna moja nad morze a przeciez za darmo sie nie pojedzie hehe.przepracowalem 2.5 miesiaca no i wtedy zaczelo sie to co nie chcialem poczulem bol w miejscach gdzie pobierali mi szpik.ale nic nie mowilem myslalem ze tak musi byc.Wakacje mialem juz zarezerwowane mielismy jechac na 2 tygodnie do ustki.Stalo sie to czego nie chcialem wierzylem w cud ale cudu nie bylo.Ktoregos dnia to bylo podajze w lipcu czyli 3,5 miesiaca po wyjsciu moja dziewczyna zauwarzyla ze leci mi krew z dziasel i nie mozna jej zatamowac nie chcialem jeszcze wtedy panikowac ale przeczuwalem ze chyba jest to nawrot choroby to bylo cos strasznego.No i niestety sprawdzilo sie to byl nawrot mojej choroby. Z badan wynikalo ze mam 5 tys plytek.Najpierw pojechalem do szpitala w Piotrkowie zeby podali plytki.Po konsultacji szpitala w Piorkowie z lodzia powiedzieli ze musze jechac bo sprawa jest bardzo powazna.Nie chcialem jechac to oznaczalo dla mnie od nowa leczenie przejsc ale czy mialem wyjscie nie,bo nie chcialem umrzec.Przykro mi bylo co przezywala moja dziewczyna mama babcia i inni jak sie dowiedzili ze mam nawrot dla nich musial to byc cios.Karetka zabrala mnie na sygnale do lodzi pamietam ze bardzo szybko jechali.Po przyjezdzie nie bylo czasu szpik musieli pobrac.Po zbadaniu szpiku okazalo sie ze mam naciek na szpiku a komorek bialaczkowych mailem 97% i we krwi 87% mozna powiedziec ze bylem juz jedna noga na tamtym swiecie,pamietam ze mialem rocznice z dziewczyna i wyszedlem ze szpitala zeby z nia spedzic rocznice tak zrobilem.Wiem ze dla niektorych to wydaje sie glupie ale jak sie kogos kocha to jes sie wsanie takie rzeczy robic a ja poprostu wiedzialem ze jeden dzien nic sie nie stanie.Na drugi dzien wrocilem chcieli mnie wyrzuc ze szpitala ale jakos sie udalo.Po dwoch dniach zlapaly mnie bardzo silne bole kosci czulem ze to juz koniec bol byl niedowytrzymania podawali mi silne leki przeciwbolowe,jak przestawaly dzialac byla morfina.Naprawde wtedy juz nie mialem sily z lozka wstawac na wozku mnie mama albo moja dziewczyna wozila do ubikacji.Napewno dla mnie jak i dla niej byl to najciezszy okres w zyciu dokladnie nie pamietam wszyskiego bo przez jakis czas bylem potem polprzytomny.Jak zaczeli podawac chemie to bardzo powoli bole przechodzily.W moim przypadku bylo to lecznie hiper cvad majace na szybkim zniszczeniu zdrowych jak i chorym komorek.Po tygodniu czasu od podania chemi poprawilo sie moglem juz troche chodzic i wogole poruszac sie.Na obchodzie profesor powiedzial ze moglem miec przeszczep w tamtym roku tylko oni mysleli ze mozna mnie wyleczyc chemia.Rozpoczal sie okres poszukiwania dawcy.A ja dochodzilem do siebie wyszedlem po 35 dniach ze szpitala i w tym samym dniu co wyszedlem pojechalem z moija dziewczyna nad morze na tydzien czasu.Nad morzem spedzilismy bardzo fajne chwile nigdy ich nie zapomne.Bardzo fajna pogoda byla opalalismy sie kapalismy w morzu zupelnie tak jak bym byl zdrowy.Mialem duzo sil po tym nawrocie.Usiadomilem sobie wtedy ze cuda sie zdarzaja ale sporadycznie i rozpoczelem kolejna walke z choroba na nowo.Po przyjezdzie z wakacji trzeba bylo rozpoczac ostatnia bitwe jesli chodzi o spzital w lodzi.Po nawrocie bylo takie same lecznie tylko ze silniejsze a moja psychika byla coraz twardsza ,wiadomo bylo ciezko zdarzal sie dolek normalne,ale nie poddawalem sie wcale bo chcialem zyc i uswiadomic sobie ze jestem silny i innym.Konsolidacje przeszedlem mozna poewiedziec nie najgorzej.Jedynie z czym sie meczylem to bardzo mocn przepalone blony sluzowe nie spalem tydzien nie jadlem nie pilem i sliny nie moglem przelknac.Ten okres minal skonczyla sie konsolidacja.Kolejnym etapem byla chemia podtrzymujaca.Przyjezdzalem na nia co 1.5 miesiaca chyba tak ze 3 razy.I przyszedl ten dzien na ktory wszyscy czekalismy dwa lata.Pewnego dnia jak bylem u mojej dziewczyny w domu zadzwonil tel do mnie z wroclawia ze znalezli dla mnie dawce zgodnego w 100%z polski bedzie.Wszyscy byli w siodmym niebie.Jak sobie przypominam to co przeszedlem przez prawie dwa lata bo wiadomo w blogu nie napisalem wszystkiego bo za bardzo nie pamietam ale moze kiedys jak ksiazke bede pisal to sie bardziej rozpisze hehe .Wiec dawca sie znalazl rozpoczely sie badania do przeszczepu wykonywalem poszczegolnie.No i jak cos jest bardzo dobrze to musimy byc zle okazalo sie ze mam cos z zatoki to leczylem antybotykami w domu bo date przyjechania na przeszczep miaem zaplanowana na 6 marca tego roku.Przyjazd tutaj byl troche stresujacy dla mnie tak jak inncyh osob.Jechalem z dziewczyna jej bratem i mama czulem ich wsparcie mocno.Po przyjechaniu do katowic udalismy sie na odzial przeszczepowy.Pamietam ze wyszla pani doktor i dal nam do przeczytania papiery bylo ich duzo jakie skutki moga wystapi itp niektore mnie przerazily jak np smierc itp.Dobrze zostalem przyjety na odzial zaczeli robic wstepne badania izolatka byla mala na ktorej lezalem.Po tygodniu badan okazalo sie ze nie bedzie przeszczepu bo mam zapalanie zatok szczekowych i trzeba operacje zrobic.Coz jak trzeba to trzeba.Dobrze przeszedlem operacje najgorsze bylo wyciaganie z zatok bandazy to byl najgorszy bol jaki przeszedlem tylko ze w moim przypadku wyciagli mi na raty.Najdluzej wyciagli z lewej zatoki godzine myslalem ze zemdleje hehe.Dalem rade ale przeszczep przesuneli o 1 miesiac balem sie zeby nawrot sie nie zrobil bralem w tym czasie glivec wiec sie nie zrobilem.Pobylem w domu z dziewczyna fajnie bylo.No i w koncu przyszedl czas mialem sie stawic do katowic 6 ale przyjechalem 8 kwietnia.Teraz wlasnie pisze ten blog z izoltaki jestem 10 dobe po przeszczepie przeszczep byl rozlozony na 3 dni.pierwszy tydzien byl troche ciezki dla mnie naswietalnia chemia i inne specyfiki.Moje zalozenie przed przeszczepem bylo takie zeby sie nie zalamac tak jak to robilem do tej pory.Jestem 10 dni po przeszczepie bez zadnych goraczek infekcji z normalnym cisniem i z bardzo mocna psychika.Wiec drodzy czytelnicy jak bede juz po wszystkim na pewno cos dopisze tylko nie bede sie juz tak rozpisywal bo to nie ksiazka .Pamietacje ze najwieksza bronia na pokonywanie wszyskich chorob jestesmy my czyli nasza psychika ja sie nie poddalem i teraz tu sie znajdue gdzie chcialem byc.Teraz wiem ze jak sie bardzo czegos chce szczerze to sie to osiagnie tzreba byc do konca wojownikiem walczy sie do ostatniego gwizdka.Jeszcze chcialem dodac ze bardzo kocham swoja dziewczyne i jak wyjde chce jej to udowdnic bo na to zasluguje.

442.A ja odrazu po sylwestrze 18.01.2012 juz byłem w szpitalu z wylewami bo miałem za mało płytek dodatkowo miałem problem z wątroba miał byc przeszczep bo sie zatrzymała na szczęście uratowali ją a dzięki temu i mnie przed kolejnym przeszczepem

441.Co do mnie. Przerabiałem temat nie z autopcji. Po Prostu w wieku 4 latek nasza córka Ola zachorowała na ALL B common. Było to dla nas szokiem. Sposób w jaki praktycznie wprost z wakacji wylądowaliśmy z małą na OJOmie to był prawdziwy szok ...

440.Janusz Rozmawiam o tym swobodnie bo muszę przez jakiś czas nauczyć sie z tym żyć, tym co tak naprawdę jest moim wrogiem towarzyszy mi, a dużo ludzi sie zamyka w sobie i układa czarny scenariusz nie tak to ma wyglądać trzeba sie cieszyć z lepszych i gorszych dni, my chorzy powinnismy pokazać zdrowym ze nie narzekamy a mamy problemy z którymi oni nie zmagają sie. Rozmawiamy ze sobą i uswiadajmy ludzi o naszej chorobie bo tak mało o tym wiedza.

439.... no i oczywiście , pisz tutaj. Jest sporo osób ,które chętnie pogadają.
Nie ma nic gorzego jak z problemem zostać sam na sam.

438.Witam CIę Mateusz. Taka diagnoza z pewnością jest szokiem ale zwykle w życiu to jest tak, że to czego nie znamy, często jest większe i straszniejsze. Dopóki jest pomysł na leczenie do póty są możliwości. Znałęm wiele przypadków któe z pozoru bardzo trudne a niektóre beznadziejne, kończyły się niespodziewanie optymistycznie ,ku zdziwieniu również lekarzy. Myślę że skupiać należy się na pozytywach ,dlatego że w życiu jak rónież wokół nas jest zbyt wiele tych ,że tak powiem delikatnie negatywów. Ważne żebyś nie był z tym wszystkim sam. Najważniejszy krok już zrobiłeś. Możesz o tym racjonalnie rozmawiać. Pozdrawiam Cię i życzę siły i wiary. A złe myśli wysyłaj precz.
www.leukemia.mastineum.pl

437.Hej mam na imię Mateusz, od 3 miesięcy wiem ze moj szpik odmówił posłuszeństwa zatrzymał produkcje wszystkiego. Ta wiadomość zrujnowala mi życie nie jest to białaczka nie ma nawet wyjaśnienia czemu tak sie stało, co dzień mam przetaczane płytki i raz na 2-3 dni dostaje 2 worki krwi. Czekam na dawce ponieważ moj mały braciszk 8 letni nie pasuje na dawce, nie ma zgodności. tak czy inaczej jest cieżko straciłem 21kg a najgorsze jest to osłabienie zmęczenie i trudność wykonywania jakich kolwiek podstawowych zeczy. Przepraszam za błędy lecz nigdy w Polsce sie nie uczyłem jedynie tyle co sam sie pisowni nauczyłem. Jestem otwarty na rozmowy podalem e-mail bobo130@wp.pl miło by było porozmawiać z kimś w podobnej sytuacji.

436.Hej mam na imię Mateusz, od 3 miesięcy wiem ze moj szpik odmówił posłuszeństwa zatrzymał produkcje wszystkiego. Ta wiadomość zrujnowala mi życie nie jest to białaczka nie ma nawet wyjaśnienia czemu tak sie stało, co dzień mam przetaczane płytki i raz na 2-3 dni dostaje 2 worki krwi. Czekam na dawce ponieważ moj mały braciszk 8 letni nie pasuje na dawce, nie ma zgodności. tak czy inaczej jest cieżko straciłem 21kg a najgorsze jest to osłabienie zmęczenie i trudność wykonywania jakich kolwiek podstawowych zeczy. Przepraszam za błędy lecz nigdy w Polsce sie nie uczyłem jedynie tyle co sam sie pisowni nauczyłem. Jestem otwarty na rozmowy podalem e-mail, miło by było porozmawiać z kimś w podobnej sytuacji.

435.witam ja lecze sie na bialaczke o 2010 1 lipca,u mnie pierwsza chemi indukcyjna nie przynisola remisi tak jak i druga i trzecia ale profesor zaryzykowal i podal konsolidacje za pol roku zrobil sie nawro i od nowa leczenie metoda hiper cvad byla remisja ,2 razy schodzilem na tamtten swiat po nawrocie mialem chromosom philadelfia+ i bialko abr bcl,obecnie leze w szpitalu w katowicach i szykuja mnie do przeszczepu jutro wyjazd do gliwic na naswietlanie i tak przez weekend potem pon-sroda chemia i przeszczep dawca zgodny 10na 10 ale grupa kriw inna miesiac temu mialem miec przeszczep ale w koncowej fazie badan okazalo sie ze mam przewlekle zapalenie zatok wszystkich i mialem operacje wedlug caldweela-luka nie przyjemne przeszczep jest zaplanowany na piatek za tydzien pamietacje ze wygrana z choroba jest w glowie i w psychice bo to co porafi zdzialac ludzki mozg to nawet lekarze nie potrafia nie raz wytlumaczyc podrawiam wszystkich tych co juz leza w izolatkach i tych ktorzy sie poddaja nie warto sie poddawac jak chce sie zyc to tzreba patrzec optymistycznie

434.witam serdecznie
Moj maz Rafal dowiedzial sie 12.04.2011 ze choruje na bialaczke typu ALL. 7.12.2011 przeszedl przeszczep komorek macierzystych od dawcy niespokrewnionego . Radosc po przeszczepie trwala krotko. 1.01.2012 trafil do szpitala z powodu biegunki. Okazalo sie, ze to GVHD. Udalo sie ja opanowac, lecz niecaly miesiac pozniej powrocila, w ostrej, odpornej na leczenie prednizonem postaci jelitowej. Obecnie Rafal jest leczony nowa metoda, MSC, jest to przeszczep komorek jelitowych, podobno jedyna szansa na zycie dla mojego meza. Leczy sie w szpitalu UMC w Utrechcie. Jesli ma ktos podobne doswiadczenia lub udalo mu sie pokonac ta odmoane Grafta prosze o kontakt

433....no i kolejna osoba odeszła...ponad rok po przeszczepie...a miało być dobrze,ale skryty krwiozerca zaatakował i cię zabrał S. czuwaj nad nami,którzy nadal walczą, tam z góry...bo jest nas juz garstka...

432.Wiadomość prywatna...
Hasło:

431.Jeśli ktoś kogo kochasz umiera i to niespodziewanie, nie odczuwasz straty natychmiast. Tracisz tego kogoś kawałek po kawałku przez długi czas. Choć nie ma Cie już od roku- na zawsze w moim sercu.
wszystkim chorym na białaczke życzę wygranej walki o swe zycie, oby wam sie udało

430.Mój synek choruje na białaczkę limfoblastyczną jesteśmy w trakcie protokołu mM.Jak na razie leczenie znosi dość dobrze mam nadzieję,że będzie tak nadal.Leczymy się we Wrocławiu.

429.Didi napisz gdzie się leczysz ?
Trzymaj się!!!

428.witam od grudnia zeszłego roku choruje na przewlekła białaczke szpikowa chce jak najwiecej informacji na ten temat z gory dziekuje

427.Żegnaj kochana Agnieszko, walczyłaś przez 2lata.Odeszłaś od nas 16.05.2011 Pozostaniesz na zawsze w naszych sercach;-((

426.Witam,

Mój 7-letni chrześniak od kilku lat zmaga się już z białaczką. Ma odmianę T-ALL. Po osiągnięciu pierwszej remisji nastąpił nawrót, teraz po przeszczepie po upływie ok. pół roku nastąpił znowu nawrót. Czy słyszeliście o przypadkach, aby po nawrocie po przeszczepie udało się kogoś wyleczyć? Małemu lekarze z kliniki w Niemczech (bo tam mieszka moja siostra z rodziną) dają pół roku życia. Jeśli słyszeliście o przypadkach wyleczeń czy o dobrych specjalistach, nowych terapiach lub jeśli macie kontakty do lekarzy czy klinik to proszę o kontakt na adres mailowy jolie213@op.pl Dziękuję i pozdrawiam

425.do Natki!!!
bardzo mnie to cieszy,ze ty i twoja dzidzia macie sie dobrze...ja w pon.znow na pobranie szpiku...brrr...nie lubie tego,ale trzeba przetrzymac...pozdrawiam cie cieplo i wszystkich ""walczacych""

424.Witam! w połowie czerwca w Płocku będzie odbywała się akcja "dawca szpiku". Wspólnie ze znajomymi poprosiliśmy fundację "krwinka" aby zorganizowała w naszym mieście taką akcję. Jeżeli możecie proszę o rozesłanie tej informacji, chodzi nam o zebranie jak największej ilości dawców szpiku. Konkretne informacje o akcji będą ogłaszane w lokalnym radiu i telewizji co najmniej trzy tygodnie przed samym wydarzeniem. Jeżeli ktoś by miał jakieś pytania bądź informację proszę o email. adres- kasiazien@o2.pl
pozrdrawiam wszystkich serdecznie

423.witam Wszystkich! jestem tutaj pierwszy raz.. choruje na bialaczke ostra m3 od pol roku i powiem szczerze ze nie czytalem zadnych forum wczesniej,poniewaz uwazam iz kazdy przypadek jest inny i nie mozna sie sugerowac innymi osobami..lepiej jest mniej wiedziec:)wazne jest zeby miec wiare na wyleczenie ktora ja na szczesnie mialem.. przeszedlem koszmar przez pierwsaze pol roku mialem wstrzas,zapalenie płuc,infekcje jamy ustnej,biegunki itd,na szczescie jest juz dobrze okazalo sie ze nie potrzebuje przeszczepu i jestem na potrzymaniu..tzn. co 3miesiace tabletki vesanoid. czuje sie swietnie robie juz praktycznie wszystko.chcialbym pocieszyc osoby chorujace na bialaczke jesli chce ktos ze mna porozmawiac dowiedziec sie czegos prosze smialo pisac nha moj e-mail p17412@o2.pl

422.Wiadomość prywatna...
Hasło:

421.Witam.Czytam wasze wpisy od jakiegoś czasu.Mój mąż jest chory na rzadką odmianę białaczki od dwóch lat.Miał przeszczep szpiku od obcego dawcy we wrześniu 2010r.Jeszcze przed 100 dobą,przy kolejnych badaniach okazało się,że ma nawrót choroby.Nie da się opisać co On przeszedł przez te dwa lata,tego nie da się opowiedzieć w kilku zdaniach.Zgadzam się z moimi przedmówcami,że lekarze w Akademii Medycznej w Gdańsku są wspaniali ale warunki tam panujące wołają o pomstę do nieba.Teraz czeka Go kolejny przeszczep(jest już dawca)ale zdrowie coraz słabsze.

420.Witam, od wielu lat zajmuję się propagowaniem idei dawstwa szpiku oraz aktywnie współpracuję z osobami chorymi. Wiele bliskich mi osób pokazało jak pięknie można walczyć:) w każdym z nas jest ogromna siła do przezwyciężania najtrudniejszych sytuacji:)
Często czytam Wasze wpisy, a zdecydowałam się w końcu napisać, ponieważ jestem w trakcie pisania pracy magisterskiej i oczywiście nie wyobrażam sobie pisać o czymś innym... Dlatego zwracam się o pomoc do wszystkich osób chorych a także tych, którzy z chorobą nowotworową już wygrali, będących w stałych związkach partnerskich o wypełnienie ankiety www.wbadanie.pl/ankieta/233178738/ jeśli oczywiście macie czas i ochotę:) Pytania dotyczą głównie poczucia jakości życia, badanie jest anonimowe i służy wyłącznie celom naukowym.
Chcę lepiej rozumieć Waszą sytuację by w przyszłości móc lepiej działać.
Z góry dziękuję wszystkim za poświęcony czas:)
Pozdrawiam serdecznie i trzymam kciuki za wszystkich walczących!:)

419.ja juz po wszystkim :) zycze szczescia i sil

418.Jestem przed trzecim cyklem chemioterapii. Czekam też na dawcę.

417.Pan Adam KUCHNA ma potwierdzone pozytywne wyniki w leczeniu ostrych leukemii... Jego niekonwencjonalne metody leczenia beznadziejnych dla konwencjonalnej medycyny przypadków uratowały życia wielu ludziom.

416.Do marty! ja miałam taki sam schemat leczenia ;) u mnie nadal super, dzidzia ma już 5 miesięcy a ja tryskam energią;) napiszę do ciebie na e-maila pozdrawiam

415.DO NATKI!! moj schemat leczenia teraz jest taki-codziennie mercaptopuryna,raz w tyg.metotrexat,co 3m-ce pobierany szpik i co 3m-ce na 15dni dostaje atre.podobny do twojego?pozdrawiam

414.do Natki-nawet nie wiesz jak mi bylo milo przeczytac,ze u ciebie oki i ze urodzilas dzidzie!!!!to jednak mozna!!!jak mozesz to napisz do mnie na mojego maila,prosze martus383@wp.pl.teraz czekam na wynik molekularny ze szpiku,ze stycznia i b.sie denerwuje bo juz mija 3tydz,a go nie ma.pozdrawiam wszystkich...

413.Wiadomość prywatna...
Hasło:

412.witam,moj 13letni syn choruje na bialaczke limfoblastyczna wysokiego ryzyka t komorkowa sterydooporna-prosze o kontakt osoby znajace przebieg tej choroby -jakie sa szanse?

411.kiedy miałam dwa i pół roku wykryto u mnie białaczkę limfoblastyczną. Mimo tego, że byłam mała wiele pamiętam z tego co działo się wtedy w moim życiu. Mi na szczęście udało się wygrać z chorobą.Teraz mam piętnaście lat i jestem w pełni świadoma choroby, która mnie dotknęła. Chciałabym w jakiś sposób pomóc osobą, które nadal zmagają się z tą chorobą. Wiem co to znaczy być chorą na raka. Pamiętam , że gdy byłam chora nie zdawałam sobie sprawy z tego co się ze mną dzieje. Ale teraz uświadomiłam sobie jak poważna to była choroba.

410.2 tygodnie temu u młodszego brata mojego chłopaka zdiagnozowano ostrą białaczkę szpikową. Nie znamy jeszcze konkretów, nie wiemy jakie są rokowania. Najgorsza jest niepewność i obawa, że może być najgorszy scenariusz.
Ale nie poddajemy się i staramy się myśleć pozytywnie.
Pozdrawiam wszystkich walczących z chorobą oraz bliskich osób chorych.
Bądźmy silni i podtrzymujmy się nawzajem dobrymi myślami i słowami.

409.Mój e-meil coelestis27@interia.pl- może ktos zmagał się z podobnym problemem, prosze o kontakt

408.Witam, ponad rok temu zgłosiłam sie do Poltransplantu na badania szpiku. Niestey, zaadnej informacji zwrotnej. Dzwonilam tam, czy wogóle kiedykolwiek zostane przebadana i okazało sie, że najbliższa mi jednostka nie rekrutuje do banku szpiku, a mowa o Krakowie. Bardzo mi zależy żeby zostac przebadana i trafic do rejestru. Tak apeluja o oddanie szpiku a człowiek chce i co???? Może ktos wie jak i gdzie by sie dostać, żeby mnie przebadano? Ogólnie rzecz biorąc sytuacja ta jest poprostu żałosna, o to nasz świetny kraj. cos o tym wiem, 3 lata zmagalismy sie z białaczka i niestety. Człowiek chciał by pomóc to cię oleją;-((((

407.Do Marty79 !
U mnie jak na razie nadal jest bardzo dobrze :) jestem zdrowa i szczęśliwa :) 12.10.2010r urodziłam śliczną zdrową córeczkę. Nie myślę o chorobie tylko cieszę się życiem. Ps. jestem ciekawa jaki schemat leczenia Ty przechodzisz? pozdrowionka trzymaj się i myśl zawsze pozytywnie :)

406.witaj Segito!!!n wiem jak zacząć po prostu mam tyle pytań,a n wiem jak zacząć,proszę może przybliż mi ciut to leczenie podtrzymujące itp.,wiem,że ma trwać dwa lata(ja dopiero zaczęłam).miałam dwa badania molekularne szpiku-są ujemne(,czyli super),ale jest 2% komorek blastycznych-czy one ""znikną""?jak to bylo u ciebie?czy wróciłaś do szkoły bądz pracy?dziękuję za jakiekolwiek informację i cieszę się,że spotkałam Kogoś zdrowego z takim typem.dobrego dnia

405.napisz do mnie ja chorowałam na ten sam typ co Ty
pozdrawiam

404.dobry wieczór dopiero teraz trafiłam przypadkiem na ta stronę...czytałam zdania pełne bólu,ale i radości,pocieszenia...współczuję wszystkim którzy stracili swoich bliskich i gratuluję siły i wytrwałości tym którzy wyzdrowieli-zdrowieją...ja sama leczę się od lutego na ostrą białaczkę m3-bywało różnie,ale nie chcę pamiętać ""początków"",niedługo idę do szpitala na drugie leczenie podtrzymujące...jestem ciekawa jak poszło Natce,bo czytałam,że chorowała na ten sam typ.Natko może tu zagladasz jeszcze?napisz jak ci poszzło.pozdrawiam wszystkich i zycze wytrwałosci(sobie też)

403.dobry wieczór dopiero teraz trafiłam przypadkiem na ta stronę...czytałam zdania pełne bólu,ale i radości,pocieszenia...współczuję wszystkim którzy stracili swoich bliskich i gratuluję siły i wytrwałości tym którzy wyzdrowieli-zdrowieją...ja sama leczę się od lutego na ostrą białaczkę m3-bywało różnie,ale nie chcę pamiętać ""początków"",niedługo idę do szpitala na drugie leczenie podtrzymujące...jestem ciekawa jak poszło Natce,bo czytałam,że chorowała na ten sam typ.Natko może tu zagladasz jeszcze?napisz jak ci poszzło.pozdrawiam wszystkich i zycze wytrwałosci(sobie też)

402.Żegnaj kochany Tato, walczyłeś przez 3 lata. Pozostaniesz na zawsze w moim sercu;-((

401.Trzy tygodnie później okazało sie,że Paulina znów jest w ciąży...
Cała rodzina się cieszyła.
Paulina jeszcze w między czasie zakończyła studia.
Miejąc 24 lata obroniła tytuł magisterki i została oficjalnym trenerem sportowym.
Najbardziej ucieszyła się Baśka, bo zawsze chciała mieć dużo wnuków.

Paulina i Patryk przez kolejne miesiące, byli wzorowym małżeństwem.
Nie było już między nimi żadnych kłótni, a co najważniejsze nie mięli problemów.


Jednak pewnego dnia wszystko sie zawaliło.
Okazało sie ,że na kontrolnych badaniach wyszło coś nie tak.
Kilka dni później wyniki wykazały,że Paulina jest chora na białaczkę.
W ciągłym leczeniu okazało sie ,że choroba ta jest głęboko zaawansowana.
Patryk obwiniał lekarzy ,że nie wykryli tego wcześniej.

Diagnoza – przewlekła białaczka. Najpierw działały lekarstwa, ale już przestały działać. To śpi, czekając na przeszczep.
Myśli: prof. Krzysztof Kałwak z Kliniki Transplantologii Szpiku we Wrocławiu będzie opiekował się Pauliną.
Apel o krew dla Pauliny przynosił efekty.

Kobieta cierpiała.
Na szczęście znalazł sie dawca szpiku.
Cała rodzina wiedziała,że Paulina może umrzec ze względu na to ,że jest w ciąży.


Paulina Małecka chorowała na białaczkę.
-Dwa tygodnie temu przeszła zabieg przeszczepu szpiku kostnego.
Jej stan gwałtownie pogorszył się we wtorek wieczorem, trafiła na oddział intensywnej terapii.
W tym czasie, mimo choroby, zaszła w ciążę i urodziła córeczkę.
W wywiadach mówiła, że teraz jest mocniejsza, bo ma dla kogo żyć...
22 lutego w Klinice Transpantologii we Wrocławiu Paulina przeszła zabieg przeszczepu szpiku kostnego.
Prof. Alicja Chybicka, szefowa kliniki, opowiadała, że został on przeprowadzony bez żadnych problemów.
Jednocześnie zaznaczyła jednak, że nie można jeszcze mówić o sukcesie.
- Sama procedura przeszczepu nie jest problemem, teraz musimy czekać czy organizm zaakceptuje przeszczepiony szpik.
Może to potrwać od 10 dni do nawet miesiąca - mówiła Chybicka.
Komórki od dawcy pochodziły z Niemiec.
Były w pełni odpowiednie i całkowicie zdrowe, a to zdaniem lekarzy, znacznie podnosiło szanse na przyjęcie się przeszczepu.
- Pani Paulinie zmieni się również grupa krwi - dodała wówczas Chybicka.
W czasie oczekiwania na przyjęcie przeszczepu,
Małecka przebywała w całkowicie sterylnym pomieszczeniu,
co wykluczało zobaczenie się z córeczką, która urodziła się 12 grudnia 2010r.
"To co się stało, to była dramatycznie przebiegająca, piorunująca infekcja, posocznica ze wstrząsem septycznym"
- tłumaczy prof. Krzysztof Kałwak z wrocławskiej Kliniki Hematologii. "Zabrakło nam kilku dni" - dodaje. Bez pomocy komórek,
które miały wytwarzać szpik, nawet najlepsze antybiotyki nie mogły pomóc.

-Ostatnią informacja od lekarzy brzmiał:
-Paulina Małecka nie żyje...
Gdyby nhie urodziła dziecka- przeżyłaby

Patryk doznał szoku.


Ostatnia droga Pauliny Małeckiej rozpoczęła się w tym samym miejscu, w którym rok temu wyszła za mąż.
Ks. Mitera przypomniał, że żegnamy Paulinę Małecką dokładnie w rocznicę jej ślubu.
- Dwa dni przed śmiercią przekazała mężowi swój krótki testament.
Bądź szczęśliwy, nie żałuję swojej decyzji.
Gdybym miała jeszcze raz wybierać, wybrałabym tak samo.
Jestem szczęśliwa, odchodzę spełniona -mówił ks. Mitera

Ciało Małęckiej zostało złożone na największym Kieleckim cmentarzu w grobie rodzinnym Małeckich.
Na pogrzebie
Pauliny było wiele osób, rodzina, fani oraz cała druzyna piłki ręcznej.
-Paulina była niezwykłą dziewczyną- mówił Bogdan

- Mam nadzieję, że śmierć Pauliny nie pójdzie na marne.
Całym swoim życiem, a szczególnie ostatnimi chwilami, gdy wiedziała już, że jest bardzo chora, chciała przekazać światu, że z chorobą
można wygrać.W Polsce o białaczce i chorobach krwi mówi się bardzo mało.
Niech to się zmieni - mówił na konferencji prasowej we Wrocławiu Patryk Małecki, mąż zmarłej w środę Pauliny Małeckiej.

W tym momencie na dzień 13 listopada Patryk Małecki układa sobie powoli życie i godzi sie ze śmiercią żony.
Wie ,że ma dla kogo żyć- dla dzieci.

400.Śmierć nie czyni cię smutnym - czyni cię pustym. To właśnie jest w niej złe. Wszystkie twoje zaklęcia i nadzieje, i śmieszne nawyki znikają pędem w wielkiej, czarnej dziurze i nagle zdajesz sobie sprawę, że odeszły, bo, równie nieoczekiwanie, niczego już nie ma w środku.Nadzieja dla mnie umarła ;-((

399.:)) zycze wszystkim szczescia WIARY i SIŁY

398.witam na tym forum jestem po raz pierwsz ch ciałem się tylko zapytać czy ktoś z was mał do czynienia z przewlekła białaczką szpikową atypową

397.Każdy z nas przeżywa chorobę na swój sposób. Wiążą się z nią przeżycia, które czasami trudno wyrazić słowami, choć bardzo chcielibyśmy je komuś przekazać. Na pewno są wśród Was tacy, którzy chcą jakoś o tym opowiedzieć… np. poprzez fotografie. Zachęcamy Was, abyście nadsyłali do nas uwiecznione na zdjęciach chwile, które inspirowały lub inspirują do leczenia. Przygotowaliśmy po aparacie cyfrowym dla zwycięzców z grupy dzieci i młodzieży oraz dorosłych. 30 najlepszych zdjęć pokażemy na wystawie fotograficznej w Galerii Kazimierz w Krakowie. Chcemy dać Wam szansę, abyście pokazali wszystkim jak cenny jest Wasz świat i emocje. Więcej szczegółów na naszej stronie internetowej www.podarujzycie.org

396.Wiadomość prywatna...
Hasło:

395.Witaj Januszu!!! Dzieki za twoje slowa, naprawdę wiele nadziei i radości wlałes do mojego serca tymi kilkoma zdaniami.Zaraz sie lepiej poczułam. Tyle lat temu juz robiono takie przeszczepy haploidentyczne!!! Musze Ci napisać że przez zesżły czwartek i piatek mialam afereze i zbieralismy komórki dla Arka. Lekarze rozpatrywali jeszcze trzecia afereze , bo zebralismy ich troche za mało w stosunku do wagi ciala, ale te dwie aferezy tak zjadly moje wyniki krwi, ze lekarz od tego odstapił ( np. płytki po 2 dniach aferezy spadły mi z 300 tys. na 100 tys.). POdano mu to co zebralismy, a w przyszlym tygodniu zrobią mi jeszcze raz aferezę i podadzą drugią partię. Nie wiadomo jak zareaguje organizm, i czy to dobre rozwiązanie w takich 2 częściach, ale cóż zrobić. Dzis po 3 dniach po przeszczepie Arek czuje sie dobrze, nic sie nie dzieje, nie gorączkuj,e lekarz zadowolony. Wiem że długa droga przed nami, ale ciesze sie ze dowiedzialam sie o kims kto przeszedł taki przeszczep i ma sie dobrze. Dzieki raz jeszcze...

394.wITAM! JESTEM TU NOWA, DZIS ZNALAZŁAM TĘ STRONKE. OD 03/2009 MOJ 16-LETNI SYN CHORUJE NA AML M0 . PO PIERWSZYM PRZELECZENIU CHEMIOTERAPIA I LAMPAMI NAWRÓT PO 4 MIESIACACH. OBECNIE JEST W REMISJI I ZA TYDZIEN MA PRZESZCZEP ODE MNIE, GDYZ NIE ZNALEZIONO DAWCY NA CALYM SWIECIE DLA NIEGO. SZUKAM OSOB KTORE PRZESZLY TAKI PRZESCZEP( PEWNIE JEST ICH BARDZO MALO) ALBO COKOLWIEK WIEDZĄ NA JEGO TEMAT. CHLOPAL TRZYMA SIE DZIELNIE ALE JA JESTEM KŁEBKIEM NERWOW. NIE Z POWODU POBRANIA ODE MNIE KOMOREK ,ALE Z POWODU TEGO CO MOŻE BYĆ PO PRZESZCZEPIE. TAK MI CIĘZKO , CZASAMI BRAKUJE MI WIARY I SIŁY.....

393.Festyn Rodzinny "Przyjaciele Waldkowi"
Mecz między małopolską policją a dziennikarzami TVP Kraków, pokazy Specjalnego Pododdziału Antyterrorystycznego Policji, nauka salsy, bodypainting, występy artystyczne oraz aromatyczny grill - to tylko nieliczne atrakcje które czekaja na mieszkańców Krakowa 19 czerwca o godz. 14.00 na Stadionie Nawdwiślan. Wydarzenie skierowane jest głównie dzieci chorych onkologicznie, a także ich rodzeństwa i rodziców. Oferujemy im darmowego grilla! Wystarczy wysłać zgłoszenie zawierające imiona i nazwiska na adres mailowy office@podarujzycie.org i po przybyciu na Festyn zgłosić się do organizatorów.

Wstęp wolny.

Więcej informacji - http://podarujzycie.org/index.php?pageid=10968&debug=x

392.i znów to samo-nawrót ;-(( 3 podejście. co za koszmarna choroba, końca nie widać. Życze wszystkim wytrwałości w walce, choć to takie trudne. Nie poddajcie sie!!!

391.Witam wszystkich.Dopiero znalazłam tę stronę w internecie i jestem szczęśliwa,że jesteście.Jestem dziesięć miesięcy po przeszczepie/ostra białaczka szpikowa/Szukam kontaktu albo grupy wsparcia z Bydgoszczy.

390.tak mialam od niespokrewnionego w niemczech lecze sie w ulm wyszlam po 3 tygodniach i wczoraj wrocilam do kliniki bo uaktywnil mi sie wirus cmv

389.Zapraszamy na nasz Marsz
Celem Marszu jest nagłośnienie idei dawstwa szpiku kostnego oraz przybliżenie społeczeństwu sytuacji osób chorujących onkologicznie. Oficjalna część Marszu odbędzie się w Magistracie Urzędu Miasta Krakowa. Znani artyści: Urszula Grabowska, Piotr Cyrwus i Artur Dziurman przeczytają listy napisane przez osoby chore onkologicznie, a także przez tych którzy mają kontakt z chorymi na białaczkę lub inne nowotwory. Listy zawierają nie tylko ich doświadczenia związane z chorobą, ale przede wszystkim marzenia i postanowienia.

15 maja 2010 (sobota)

Urząd Miasta Krakowa, Plac Wszystkich Św. 3-4

godz. 12.00
Czytanie listów z marzeniami chorych onkologicznie przez: Urszulę Grabowską, Piotra Cyrwusa i Artura Dziurmana


godz. 13.00
Marsz: Magistrat UMK - ul. Franciszkańska - Okno Papieskie


godz. 13.30
Wysłanie marzeń do nieba

388.Jak jest to białaczka i nie ma leczenia to samo podawanie krwi nic nie daje bo szpik nie pracuje prawidłowo i podana krew poprostu obumiera a nowej brak i zas trzeba podac
Musza tacie wdrozyc leczenie to wtedy wszystko sie unormuje i bedzie dobrze

387.Witam.Tydzień temu mój tata dowiedział się że choruje na ostrą białaczkę,badania cały czas trwają,lekarze podają mu krew,mimo tego krwinki spadają,i sami nie wiedzą co jest tego przyczyną.Ostatnio przy podawaniu krwi bardzo się dusił.Może ktoś z Was miał styczność z takimi objawami i wie z jakiego powodu te krwinki dalej spadają.

386.JESTEM PRAWIE 3 LATA PO PRZESZCZEPIE.POWODEM BYŁ MDS ZESPÓL MIELODYSPLASTYCZNY SZPIKU. CAŁY CZAS CHORUJE NA GVH AL4 SIE NIE PODDAJE. MOZNA Z TYM ZYĆ.DO TEGO DOSZŁY INNE SCHORZENIA. ALE NAJWAZNIEJSZE TO TO ,ŻE ZYJE.JESLI KTOS CHCE POGADAC NIECH PISZE. NAJGORSZE TO BYC SAMEMU ZE SWOIMI SŁABOSCIAMI. POZDRAWIAM WSZYSTKICH KTORZY WALCZA I TYCH KTORZY Z NAMI SA .....

385.do SABINA
mialas przeszczep od dawcy niespokrewnionego ? po ilu dniach wyszlas do domu po przeszczepie ? zycze wszystkiego dobrego teraz jestes praktycznie na mecie ....

384.no bylam w klinice wczoraj i mam efekt grafa podali mi decortin,obecnie jestem w domu

383.DO SABINA

a skad wiesz ze masz grafa ,lekarz ci to powiedzial ? przebywasz obecnie w klinice ??? gdzie ?

382.czy ktos mial efekt grafa i zostal wyleczony,bo mi sie poroily jakies plamki na ciele

381.Zapraszamy na III Marsz Nadziei i Życia, który odbędzie się w sobotę 15 maja 2010 r. w Krakowie.
Zaczynamy o 14:00 w Urzędzie Miasta (Plac Wszystkich Świętych 3/4), gdzie znani aktorzy przeczytają listy z marzeniami i życzeniami osób chorych onkologicznie.
Wy też możecie przesyłać swoje listy na adres: office@podarujzycie.org

Następnie wymaszerujemy spod Urzędu Miasta. Przejdziemy ulicą Grodzką i Rynkiem Głównym, aż zakończymy pochód pod Oknem Papieskim na ul. Franciszkańskiej 3. Tam uwolnimy balony z życzeniami chorych, które pofruną do nieba.

380.Cześć
Jestem chora na zespoły mieldysplastyczne RCMD, mam 37 lat i czekam az znajda mi dawce do przeszczepu, może ktoś choruje na t samo?, chętnie porozmawiam z kimś kto jest po przeszczepie, proszę piszcie (moje gg jest często na nie widoku, pisac to odpowiem)Kasia

379..Mam 24 lata 2 lata zmagam sie z bialaczka.Jestem niedawno po przeszczepie dokladnie pierwszego kwietnia mialam przesczep,jestem slaba staram sie jesc,mdli mnie.Chcialabym zapytac o to jak sobie radzic z tabletkami nieradze sobie z lykaniem tabletek.Musze jesc 20 tabletek dziennie,pije len i jem specjalne tabletki na zaladek,ale nic nie pomaga,zaczynam miec sciski w brzychu ,mdlosci.Zjem troszke i znow glodna jestem,znowu jem.Doradzcie mi co jak sobie pomoc radzic-to jedno znosze i znosilam zawsze zle nie potrafilam nigdy lykac tabletkow bo zaladek wysiadal.pomozcie

378.Siemiatycze.podlaskie woj. witam wssystkich i chetnie popisze z kims 512754589

377.Choruje na bialaczke i chetnie popisze z kims.512754589 Siemiatycze podlaskie

376.Wiadomość prywatna...
Hasło:

375.jestem po przeszczepie juz 4 lata jak ktos chce porozmawiac to prosze pisac

374.Mam pytanie do Joanny Lichoty!!!
Moja mama też ma zdiagnozowana przewlekła białaczkę szpikowa(od II 2009) i szukamy dobrego lekarza w Katowcach. Proszę o pomoc - liczy sie kazdy dzień

373.Cześć BIAŁACZKA to okropna choroba , moja mama jest miesiąc po przeszczepie który sie odbył w Klinice w Katowicach !!!! wiary i siły.
Chcecie pogadać piszcie 2394609, tel.728478403

372.WITAM CZY KTOS Z WAS BORYKA SIĘ ZA SKLERODERMIĄ SPOWODOWANA GVH? PODJETO U MNIE LECZENIE ALE SKÓRA DALEJ SUCHA JUZ NIE WIEM CZYM JA NAWILZAC/ POZDRAWIAM WSZYSTKICH

371.dzis mija rok od przesczepu mojego taty, w sumie 2 lata leczenia,przeszczep, nawrót choroby i wszystko zaczete od poczatku, kolejny doszczep, gvhd al e udalo sie, choc bywa cięzko. Zyczę Wszsytkim chorym wiary, bo czyni cuda. Jesli ktos chcialby pogadac, chętnie pomogę.

370.Witam wszystkich, kila dni temu trafiłem na tą stronkę. Mam 18 lat i zajmuje się właśnie organizacją w swoim mieście akcji mającej na celu wpis do rejestru dawców. Interesuje się tym tematem od jakiegoś czasu ale szczerze mówiąc to co przeczytałem tutaj jest zupełnie inne od samej teorii. Jeżeli ktoś ma chęć porozmawiać oczywiście zupełnie prywatnie moje GG 5818187 albo poczta lukaszxp11@wp.pl

369.Jesli ktos chce porozmawiać prosze pisac magdalena0808@interia.pl

368.Witam wszystkich ! Osobiscie nie jestem chora ale tak własnie sie czuje moj chłopak choruje na białaczke i przezywam to razem z nim . Dzięki Wam kochani uwierzylam że z tej choroby da się wyjść , razem damy rade (musimy miec duzo siły )

367.witam wszystkich;)
mam 16 lat. choruje na ostrą białaczke limfoblastyczną, średniego ryzyka. leżałam w szpitalu od 7 października, wyszłam dopiero niedawno - 9 lutego i czuje się świetnie choć miałam ciężkie chwile (miałam zapalenie trzustki i 4-tygodniową głodówkę). od wczoraj zaczęłam protokół mM tabletkami w domu :) pozdrawiam wszystkich. jeśli ktoś chce pogadać to niech pisze ;) ps. ta choroba to nie koniec świata, to dopiero początek! ;)

366.Jestem tu dzisiaj poraz pierwszy

365.kto lezał w Grudniu , bądź w Listopadzie na hematologi w Łodzi.tyle osób zmarło i nikt nie pisze . może ktos wie ,dlaczego tak wiele osób zmarło w tak małym odstepie czasu ?

364.Witaj.

Jak klikniesz na nazwę użytkownika to się pokaże, ale podaję kbozek@post.pl

363.podaj maila . jestem z oklic bielska i bliska mi osiba przebywa obecnie w katowicach w klinice .

362.Witam serdecznie.

Mam na imię Krzysiek i tydzień temu dowiedziałem się że mój młodszy brat ma
ostrą białaczkę limfoblastyczną.
Przez dwa tygodnie leżał w szpitalu w Bielsku-Białej gdzie trafił bo od
jakiegoś czasu ok 4 miesięcy źle się czuł, bolał Go kręgosłup i głowa,
gorączkował był zmęczony, senny. (dodam tu że od 10 miesięcy miał
dolegliwości jak kaszel ale taki napadowy jak przy alergiach (astmie)a jako, że jest alergikiem zaczął leczyć się znowu na alergię) Trzy tygodnie temu
jak lekarz zobaczył wyniki krwi od razu dał skierowanie do szpitala, gdzie
przez dwa tygodnie szukali, 6x dziennie krew, mocz, płyn rdzeniowy żeby
wykluczyć zapalenie opon mózgowych i w końcu po 11 dniach pobytu w szpitalu
pobrali szpik do badania i stwierdzili, że wyniki są bardzo złe tego szpiku
i że musi jechać do specjalistycznej kliniki w Katowicach. I tak czekał od
piątku do poniedziałku czy pojedzie czy nie pojedzie bo nie mogli się
dodzwonić do Katowic i nie wiedzieli czy Go w ogóle tam przyjmą.
I pojechał w poniedziałek (15.02.2010)to Kliniki, Katedry Hematologi i
Transplantacji Szpiku w Katowicach, gdzie pobrali Mu szpik do badania i na
razie powiedzieli że potwierdzają podejrzenia bielskiego szpitala że ostra
białaczka i dodali że limfoblastyczna.
I mam pytanko do WAS, kiedy podadzą jakieś konkrety ile trzeba czekać na
jakąś diagnozę i podjęcie leczenie, w środę założyli Mu jakieś coś do
podawania leku dożylnie gdzieś pod obojczyk.
Proszę napiszcie mi jak to wygląda, czego się spodziewać, jak Mu pomóc, bo jest strasznie podłamany, czy jest możliwość wyzdrowienia bez przeszczepu, jakie są szanse że przeszczep i czy będzie możliwy od nas bo jest nas dwóch oprócz Niego. Ja mam 35, drugi brat ma 40 a On 30 lat.
Napiszcie proszę coś co rozjaśni mi troszkę ten temat, a może byliście lub wiecie coś o tej katowickiej klinice.

Pozdrawiam WAS serdecznie, życzę zdrowia i już tylko samych radosnych,
wesołych i szczęśliwych chwil!!!

361.DO BEATUSIA
wyrazy wspolczucia... wiary i sily dla ciebie

360.Dzien dobry,
wlasnie znalazlam te strone w internecie i jestem bardzo wzruszona. Moj tato zmaga sie z ostra bialaczka szpikowa. Leczy sie we Wroclawiu przy ulicy Grabiszynskiej. Czy ktos sie tez tam juz leczyl i moze mi udzielic informacji na temat tej kliniki. Slyszelismy, ze jest wmiare dobra. Z gory dziekuje

359.WITAM WSZYSTKICH WCZORAJ POCHOWANO MOJĄ PRZYJACIÓLKE. POZNAŁYSMY SIĘ W SZPITALU.BYŁO NAS TRZY W SALI.Z NASZEJ TROJKI ZOSTAŁAM JA JEDNA.....DZIEKUJE WAM MOJE KOCHANE ZA WASZĄ WTEDY OBECNOSC..DZIEKUJE ,ZE BYLYSCIE I POMAGALYSCIE JAK MOGLY....NA ZAWSZE POZOSTANIECIE W MOIM SERC....

358.Wiadomość prywatna...
Hasło:

357.peullo napisz na ania280987@o2.pl bo widze ze wiadomosci z gg ie dochodza .pozdrawiam

356.do Puella
Napiasalam ci wiadomosc na gg. doszla mi twoja .

355.ANIKA 00000
wyświetla mi że ten nr gg jest nieprawidłowy

354.PUELLA
moje gg to 18079611
chcialabym porozmawiac prosze o kontakt

353.Do paelli.
Tak to mój nr. Pisz kiedy tylko zechcesz chetnie z Tobą pogadam.Pozdrawiam

352.Do paelli.
Tak to mój nr. Pisz kiedy tylko zechcesz chetnie z Tobą pogadam.Pozdrawiam

351.Do weronika 11

Jeżeli chodzi o grafta to bym sie tym nie przejmowała że go nie ma. Jeden ma i dobrze, drugi nie ma i też dobrze. Ja się nauczyłam dwóch rzeczy podczas tego jak chorowałam... 1) zajebistego egoizmu, a uwierz mi jest to bardzo trudne; 2) nie patrze na innych, na inne przypadki, każda białaczka jest inna, każdy organizm jest inny i każdy wszystko inaczej przechodzi. Mojej koleżance w 12 dobie odbiły wyniki, mi o wiele później, nawet doszczep chcieli mi robić. Ja po wyjściu z przeszczepu po 10 dniach znów trafiłam do szpitala na dwa tygodnie bo miałam krwotoczne zapalenie pęcherza, podobno częste po mega chemii, ale nie wszyscy to mają, to że trafiło na mnie to trudno, ano dobrze ani źle że to miałam. Odezwę się na gg do Ciebie. 9247084 to Twój nr?

350.Do paelli.
Masz absolutną racje nie ma latwych i lekkich przeszczepow nie to miałam na mysli, dla mnie w te dni swiat się zatrzymał. Najwazniejsze ze to juz za wami, teraz ,zeby wszystko szło z górki.Tak jak napisałas graft jest pozadany, moja bardzo bliska mi osoba nie ma grafta i troche jestem niespokojna, ale słyszalam,ze nie kazdy musi miec zeby wszystko było dobrze. Co do sterydow to je bierze.
Jeszcze raz życze Ci duzo zdrowia i wiary . Chcialabym z Toba pogadac na gg jesli nie masz nic przeciwko . Pozdrawiam

349.Do paelli.
Masz absolutną racje nie ma latwych i lekkich przeszczepow nie to miałam na mysli, dla mnie w te dni swiat się zatrzymał. Najwazniejsze ze to juz za wami, teraz ,zeby wszystko szło z górki.Tak jak napisałas graft jest pozadany, moja bardzo bliska mi osoba nie ma grafta i troche jestem niespokojna, ale słyszalam,ze nie kazdy musi miec zeby wszystko było dobrze. Co do sterydow to je bierze.
Jeszcze raz życze Ci duzo zdrowia i wiary . Chcialabym z Toba pogadac na gg jesli nie masz nic przeciwko . Pozdrawiam

348.Do Weroniki 11

Problemu żołądkowo - jelitowe też miałam, złuszczała mi się śluzówka, od ust aż po odbyt - dwa tygodnie na dożywianiu pozajelitowym byłam. Grafta miałam, delikatną postać skórną tzn swędzącą wysypkę, ale dr Czerw mówi że to reakcja bardzo pożądana, że to niszczy resztki choroby, nawet sterydów mi na to nie zapisał bo mój organizm sam sobie z tym poradził.
Nie ma łatwych i lekkich przeszczepów, mój też do takich nie należał, ale jeżeli miałabym przejść to jeszcze raz to tylko w Katowicach.

347.Do paelli
To wspaniale, ze nie mialas zadnych komplikacji po przeszczepie, zadnej infekcji, grzybicy jednym słowym wszystko poszło ok.Mój syn miał problemy jelitowo - żoładkowe no i plesniawki afta. Ale jak tylko pojawiły się biale krwinki ( po 10 dniach ) wszystko wrócilo do normy. Wyszedł z Kliniki miesiąc po przeszczepie, w tej chwili mineło 2 miesiące . Czuje się dobrze, co tydzień jezdzi na kontrolne badania. Z tego co piszesz to nie mialas grafta na pewno wiesz co to ?.Mój syn tez nie ma i aby tak dalej. Zycze Ci duzo zdrowia.

346.Do anika00000

22 lipca 09r. zamknęli mnie na oddziale przeszczepowym, zrobili potrzebne badania, założyli wkucie i chemia, 06 sierpnia 09r. miałam przeszczep i 09.09.09r. wyszłam z kliniki. Żadnych infekcji, żadnych grzybic, żadnych powikłań. Teraz jeżdżę na kontrole do poradni po transplantacyjnej. Jeżeli chcesz jeszcze jakiś info to chętnie podzielę się swoim doświadczeniem i wiedzą.

345.Droga Puello >>>
jak dlugo lezalas po przeszczepie w Katowicach ?

344.Witam wszystkich zmagających się z chorobą i nie tylko. Jestem szczęśliwą 25- latką po II allogenicznych przeszczepach szpiku! Gdy miałam 16 lat zachorowałam na ostrą białaczkę szpikową, wówczas wydawało mi sie, że na tym kończy sie świat i moje młode życie. Walka z chorobą była bardzo długotrwała i ciężka.... W kwietniu minie 7 lat po moim drugim przeszczepie i dziś moge powiedzieć, że nie żałuje żadnego dnia cierpienia, ani żadnej ciężkiej chwili jaka przeżyłam, bo dzięki tej chorobie doceniam każdy dzień. Wiem, że życie jest piękne i staram sie cieszysz z wszystkiego przed czy stawia mnie los.. Życzę wszystkim, którzy zmagają się z nowotworem, siły na każdy dzień, wiary w to, że da się pokonać raka i wielu, wielu marzeń - bo to one zawsze trzymały mnie przy życiu !!!

343.poszukuje osob ktore zachorowaly na ostra bialaczke szpikowa podtypu M2 prosze o kontakt
ania280987@o2.pl

342.Wiadomość prywatna...
Hasło:

341.Witam wszystkich, mój syn miał przeszczep szpiku w Katowickiej Klinice, jakk pisała paella są tam bardzo steryjne warunki, persolel wspanialy, pielegniarki lekarze dusza ludzie chyle czoło przed nimi.
Przez 10 miesiecy z przerwami bylo zero odwiedziń, czystoś na najwyższym poziomie. pozdrawiam

340.witam wszystkich

339.Wiadomość prywatna...
Hasło:

338.Życzę wszystkim razem i każdemu z osobna zdrowych Świąt spędzonych w gronie rodzinnym, radosnych, uśmiechniętych, spokojnych, wolnych od trosk. Na Nowy Rok zdrowia oraz spełniania marzeń, aby wszystko co ma się udać, żeby się udało a tym, którzy czekają żeby się doczekali.
WESOŁYCH ŚWIĄT

337.Ja również słyszałam od paru pacjentów którzy przebywali w klinice w Gdańsku, że warunki tam są nie najlepsze.

336.Dzięki i życzę Tobie tego samego, bo zdrowie najważniejsze. Katowice nie są moje to raz a dwa ta wielka sława jaką jest prof. Hellman, chciał mnie trzymać 2 lata na chemii a dopiero potem przeszczepiać... po co? po co tak długo trzymać na chemii? Dziwne bo żadne inne Kliniki tego nie praktykują, tylko jak jest dawca to przeszczepiają. Pisałam już wcześniej że nie ujmuję wiedzy profesorowi tylko warunkom w Gdańsku. Dla mnie jest to syf, a wiem co mówię bo mam porównanie do innej Kliniki. Byłam w innej Klinice i widziałam. W Katowicach nie istnieje coś takiego jak grzybica, przynajmniej jak ja byłam to nikt z oddziału Jej nie miał, w Gdańsku jest na porządku dziennym. Nie winię lekarzy o to że przeszczep się nie powiódł, bo nie mają na to wpływu, ale sam profesor powinien zadbać o warunki na oddziale, bo to co tam się dzieje jest niedopuszczalne, a akurat warunki mają wpływ na to czy przeszczep ktoś przeżyję czy nie (nie mówię tu o odrzucie, nawrocie tylko o infekcji). Leczyłam się w Gdańsku, miałam dwie sepsy, ledwo z nich wyszłam, moi rodzice kupowali leki bo zabrakło i co na to wielka sława profesor Hellman... miał to gdzieś. Więc jeżeli osobiście nie masz porównania z innymi Klinikami nie wychwalaj pod niebiosa Kliniki w Gdańsku, bo tam raczej piekło jest. Pozdrawiam

335.Do Piotra z Bydgoszczy...za co przepraszasz?
pozdrawiam

334.Droga Puello !
Proszę Cię o jedno...nie możesz winić lekarzy o to,że przeszczep szpiku się niepowiódł(zwłaszcza,mając u swojego boku tak wielki autorytet jakim jest prof.A.Hellmann)
To obok prof.Hołowieckiego(z Twoich Katowic)i prof.Jędrzejczaka(z Warszawy)najlepszy hematolog w Polsce.Radziłbym bliżej poznać historię i osobę pana profesora.
Droga Puello,ludzie na przeszczepach umierają i niemożna doszukiwać się tutaj czegoś nienormalnego.(przynajmniej dzisiaj).Umierają w Gdańsku,umierają w Warszawie i umierają w KATOWICACH...mój najlepszy przyjaciel,leczył się w Gdańsku z bardzo dobrym skutkiem,lecz pojechał na przeszczep szpiku od dawcy niespokrewnionego do Katowic,lecz z tamtąd już nistety nie wrócił.Więc nie pisz więcej,że nikt nie umiera w Katowicach...przesyłam Ci serdeczne pozdrowienia i życzę zdrowia,żebyś już nigdy nie musiała kłaść się na hematologię w Gdańsku czy Katowicach-TEGO CI ŻYCZĘ.

333.Bardzo się cieszę, że ktoś ma dobre zdanie o Gdańskiej hematologii co nie zmienia faktu iż nic wspólnego nie chcę z nią mieć. Nie ujmuję wiedzy i fachowości prof. Hellmanowi oraz innym lekarzom ale wg mnie warunki, które są w klinice są niedopuszczalne i nieludzkie, dlatego tyle ludzi nie przeżywa przeszczepu albo do niego nie dożywa. Akurat to widziałam na własne oczy. Nie jedna moja koleżanka czy kolega z oddziału już nie żyje, a zmarli na infekcje. Jak byłam w Katowicach nie zmarła żadna osoba...o czymś to świadczy.

332.Mnie również jest przykro słysząc taką opinię o Hematologi w Gdańsku. Mój mąż leczył się tam od 2007r w lutym 2008 miał przeszczep, był w tym czasie otoczony wspaniałą opieką przez doktor Knopińską i Bienaszewską, obecnie jeżdzi tylko na badnia kontrolne i jest ok.

331.Do Adama Kuchny - bujaj się z tej strony

330.Do znajomej - przykro nam bardzo, przepraszam ...

329.Puello !!!
Bardzo mnie te twoje słowa dotknęły.Ja w przeciwieństwie do Ciebie jestem z Torunia i w gdańskiej hematologii spędziłem okrągły rok (z małymi przerwami) i do tej pory pozostaję pod opieką najwspanialszego dr W.Barana z gdańskiej hematologii.
To tam uratowano mi życie i tamtemu szpitalowi zawdzięczam to że żyję!!!
Z własnej autopsji i z całą odpowiedzialnośćią stwierdzam że lekarze tam pracujący ratują NAM życie często narażając się i poświęcając swój czas.
Największe słowa uznania za swoją pracę i mądrość medyczną należą się z całą pewnością prof.A.Hellmannowi i dr.W.Baranowi z Akademii Medycznej w Gdańsku z kliniki hematologii.
Tak że droga puello nie zgadzam się z tak nieobiektywną opinią.

328.Witajcie!
Zachorowałam na Ostrą Białaczkę Szpikową M1 w styczniu tego roku. Obecnie jestem ponad 4 miesiące po przeszczepie, który miałam w Katowicach. Jestem z Gdańska i tu miałam chemie indukcyjną oraz konsolidacje. Mam porównanie dwóch klinik i nikomu nie polecam hematologii w Gdańsku. Jednym słowem SYF!!!
Mnie w Katowicach przeszczepili i uratowali życie. Jest to najlepsza klinika w Polsce a profesor i lekarzom tam pracującym zależy na ludzkim życiu.
Chętnie udzielę różnych informacji.

327.witajcie! Pisałam juz wczesniej i znowu tu wracam . Mój brat jest po drugiej chemii, na szczeście juz pierwsza dała remisję. Czuje się ok, tylko najgorsze jest to, że na jego sali zmarło w ub. tygodniu 2 pacjentów na zap. płuc, teraz dwóch kolejnych kaszle, na sali obok podejrzenie gruźlicy, kilku chorych zmarło w tym szpitalu z wirusem nowej grypy - jestem przerazona! dlaczego takich zainfekowanych nie izoluje się?????? Mój brat ma w tej chwili najwiekszy spadek wyników po chemii, zero odporności, tak bardzo sie boje zeby nie złapał jakiegoś dodatkowego paskudztwa, bo to mogłoby zakończyć się dla niego tragicznie...... Czy wiecie może w jaki sposób probowac zlatwic mu przeniesienie do innego szpitala?

326.Misia jedzie na przeszczep 3-listopada tak bardzo sie boje czy przeszczep sie uda i ze wszystko sie uda .czy ktos moze wie jak moge pomuc siostrze bo ona jest juz załaman nie ma juz sily z walka choroby corki zalamala sie calkiem ona juz nie daje rady jest zalamana

325.Witajcie!
Jestem na stronie pierwszy raz.
Chciałbym swoją obecnością wesprzeć wszystkich którzy obecnie zmagają się z chorobą.
Zachorowałem na ostrą białaczkę limfoblastyczną w wieku 17 lat. Osiem miesięcy później po chemioterapii, radioterapii miałem przeszczep szpiku kostnego. Dziś mam 22 lata, nie zażywam żadnych leków, studiuję i cieszę się życiem! Walczcie, miejcie przed oczyma obraz na którym stoicie wraz ze swoimi bliskimi, piękni, zdrowi i pełni wigoru :)

324.Panie Adamie!!!
Proszę przestać pisać takie brednie i kłamstwa.Ludzie chorzy na choroby hematologiczne potrzebują opieki specjalisty-hematologa a nie szarlatana który odbiera im szansę na wyleczenie.
Osobiście znałem kilku moich znajomych którzy nabrali się na to oszustwo i już ich nie ma.
PANIE ADAMIE - PROSZĘ NIE ODBIERAĆ IM SZANSY NA POWRÓT DO NORMALNEGO ŻYCIA.

323.Mogę prawidłowo i skutecznie pomóc chorym na białaczkę samymi naturalnymi środkami i metodami holistycznej profilaktyki, którą odkrywam, tworzę i praktycznie wykorzystuję z bardzo dobrym skutkiem w walce z chorobami przewlekłymi, w tym uważanymi za nieuleczalne, trudne, kosztowne i ryzykowne w leczeniu chemią i chirurgią. Mam wspaniałe przypadki skutecznych wyleczeń białaczki, gośća, reumatyzmu, niwktórych nowotworów i wielu innych chorób przewlekłych. Chorym niezamożnym udzielę takiej pomocy bezinteresownie. Proszę tylko o solidne udokumentowanie przypadków wyleczeń. Jestem do pństwa usług. Adam Kuchna tel. 0-602-601-511; (022) 662-36-70; email: akuchna@op.pl. Dozobaczenia.

322.czy ktos wie jak wygląda przeszczep we wroclawiu moja siostrzenica jedzie na przeszczep pod koniec listopada ma zaledwie 3-latka .jak tam jest

321.Witam wszystkich serdecznie! Jestem studentką III roku pedagogiki specjalnej, piszę pracę licencjacką o białaczce. Zwracam się z prośbą do osób/dzieci, które walczą z białaczką i ich rodziców o wzięcie udziału w ankiecie. Celem ankiety jest zbadanie wpływu białaczki na funkcjonowanie emocjonalne, rodzinne i szkolne dziecka. Zebrane dane zostaną wykorzystane wyłącznie w celach naukowych. Gwarantuję pełną anonimowość. Chętnych proszę o kontakt meilowy: monika0210@onet.eu lub gg: 1086533

320.Justyna bardzo Ci wspołłczuje bo wiem co czujesz ja 14 pażdziernika pochowałam swoja 2 letnia coreczke ktora z białaczka walczyla 13 miesiecy niesetyty tez przegraza ta paskudna walke o życie :( tez jest mi bardzo ciezko i dalej nie moge sie z tym pogodzic zadajac sobie ptytania dlaczego?!
dziwne to jest ale zaraz na drugi dzien po smierci mojej Nadii zmarla 16 letnia dziewczyna a potem jeszcze ktos to straszne ale to fakt ze dopiero po stracie na tak paskudna chorobe czlowiek dopiero docenia to co ma i ma inny poglad na swiat
pozdrawiam i badz silna

319.kiedys pisalam tutaj o tym jak rozmawiac z osoba chorą na białaczke... rozmawialam przez 10 miesiecy, nie tylko z Nim, nawet z calym oddziałem.. rozmawiałam z Nim dZień przed śmiercią.... nie było osoby, która miałaby większą nadzieje ode mnie, że bedzie dobrze. Nie bylo innej opcji,, dzien w dzien bylam u Niego.. nawet ten pamietny dzien przed smiercia , bylo strasznie ale ta mysl do mnie nie dochodzila, myslalam ze minie noc i wszystko bedzie ok, tyle chemii tyle prob.. byl juz dawca. umarl, mial 24 lata. w przeciagu miesiaca- dwoch,, umarla reszta ,mlodych ludzi z oddzialu :( tak podobno jest, ze ludzie w takim wieku znosza to najgorzej, nawet starsi ludzie z ktorymi sie tam spotykalam mieli przeszczepy i wyszli na prosta. :( Mysle sobie ze codziennie jest przy mnie i trzyma mnie za reke, inaczej bym tego nie przezyla... pamietam to wszystko tak strasznie dokladnie, mimo ze chce zampomniec, ten dzien kiedy mi powiedzial ze to bialaczka,, to jak mu mowilam ze zmienil mu sie kolor oczu ,,a zmienil mu sie bo juz umieral.. to jak rozmawialam z kolega lozko obok, ktory umarl niedlugo po nim, straszne. straszna choroba,, dopiero w takich sytuacjach czlowiek docenia co w zyciu jest naprawde wazne

318.Zachorowałem na ostrą białaczkę mieloblastyczną-M2 a,że mieszkałem niedaleko Torunia to trafiłem najpierw tam na oddział.U mnie jest wszystko ok i jestem przekonany że u Ciebie też będzie wszystko wporzo.Nie można nigdy wątpić w skuteczność leczenia choć nieraz jest cieżko jak cholera!
Trzymaj się Natka i pozdrów rodzinkę.

317.Do gumy ;)
to nie jest powód aby sie gniewać :) a dlaczego trafiłeś na hematologie w toruniu? jeśli oczywiście można wiedzieć ;)pozdrawiam

316.Natka!
Nie gniewaj się na mnie,że nie powiedziałem Ci że kiedyś leżałem w w Toruniu na hematologii i stąd trochę znam tam klimat panujący.Było to bardzo krótko bo przeniosłem się później do Bydgoszczy.
Najważniejsze że jesteś zdrowa i życzę Ci wszystkiego najlepszego abyś już nigdy nie musiała przeżywać tak stresujących dni jak ostatnio.
Pozdrowienia dla Ciebie i rodzinki.
Ps.Jeszcze raz przepraszam że od razu nie napisałem,że leżałem na hematologii w Toruniu.

315.Natka!!!
To bardzo dobra wiadość...co ja mówię...to najlepsza wiadomość dzisiejszego dnia dla Ciebie i Twojej rodziny...prawdę mówiąc podejrzewałem że nie powino być nawrotu (zbyt długi czas od podejrzenia nawrotu a morfologia cały czas wporzo) ale wiesz jak jest...chociaż po pani dr Całbeckiej można się wszystkiego spodziewać.
Może chodziło jej o coś innego jak wznowa choroby...ale to już nie istotne...jesteś teraz najszczęśliwszą osobą na świecie...tak trzymaj...znam to uczucie...NATKA - trzymaj się i ciesz się życiem...i jeszcze jedno w tej chorobie niczego lepiej nie ukrywać...szczególnie przed mężem!!!
Pozdro!!!

314.do gumy !
Dzis dostałam wynik i jest bardzo dobrze, nadal remisja. jestem szczęśliwa ;)) pozdrawiam Wszystkich

313.http://www.nadiakomarnicka.pamietajmy.com.pl/
NASZ ANIOŁEK JEST JUZ WSROD ANIOLKOW I PRZEGRAL WALKE O ŻYCIE :(

312.Do an25 ! Ja choruję na białaczkę AML3 (promielocytowa) i jestem bardzo ciekawa jakie szanse Twojemu bratu dają na wyleczenie i jakie leki będzie dostawał po chemii? Ja chorowałam od stycznia 2007r chemii wogóle nie odczułam, do tej pory czuję się świetnie ale niedawno dowiedziałam się że jeden z moich wyników nie jest pewny i musiałam go powtórzyć, teraz czekam na wyniki. Pozdrawiam i czekam na odp.

311.witajcie! jestem tu nowa i jestem przerazona... ój brat w czwartek miał zdiagnozowaną ostra białaszke szpikową typ M3.... jestem załamana... Dostaje juz chemię. leczy sie w łodzi - co myslicie o tym osrodku? dacie mi jekąś nadzieję?

310.Zobaczę jakie wyjdą badania molekularne jeśli naprawdę coś jest nie tak to skontaktuję się z innymi hematologami, a na razie muszę żyć w stresie. Pani doktor powiedziała że jeśli cos będzie nie tak to będę dostawała arszenik aby spowodował remisję. Twierdzi,że ten lek jest skuteczny ale czy przy takich chorobach może być coś skutecznego. minął już prawie tydzień od pobrania szpiku a telefon milczy z wiadomościami. pozdrawiam

309.Natka!
Pamiętaj,że zawsze trzeba zachować spokój nawet w takej chorobie.U mnie lekarze także widzieli już nacieki białaczkowe a jak się później okazało to były tylko jakieś plamy na zdjęciu...
Natka jak jesteś z Torunia to nie masz tak daleko do Gdańska a słyszałem że tam jest świetna klinika hematologiczna na Akademi Medycznej.Wystarczy że od swojego lekarza rodzinnego weźmiesz skierowanie do poradni hematologicznej i tam pojdziesz się zarejestrować...naprawdę warto.(przecież nie ma rejonizacji).
A tak wogóle gdyby się coś działo od lipca w szpiku to na pewno w krwi obwodowej było by widać(komórki blastyczne no i morfologia nie byłaby idealna)a tak przecież jest,prawda?
Pozdrowienia!

308.Witam
Coś znalzałem : http://www.lekarstwonaraka.com.pl/
Pozdrawiam

307.Do Gumy :)
Jest to białaczka promielocytowa AML3 (15;17) ten wskaźnik oznacza że rokowania są dobre (tak tłumaczyła moja Pani doktor) jeszcze dodam że 26 czerwca odstawiłam leki vesanoid, methotrexat i marcaptopurinum i zaraz 6 lipca bym dostała nawrót choroby którego do końca nie mogą stwierdzić. Normalnie chyba zwariuje. Najgorsze jest to ,że nie powiedziałam o tym mężowi.
Jeśli chodzi o to czy chciałabym się skonsultować z innym lekarzem to owszem ale nie znam żadnego dobrego ani żadnej poradni hematologicznej. pozdrawiam

306.Natka!
Piszę do ciebie bo masz trochę racji w tym co piszesz.A mianowicie ostra białaczka to choroba która bardzo szybko się rozwija i dlatego mam nadzieję że to jakaś błędna,niepoprawna diagnoza.
Ale ciągle nie piszesz jaki dokładnie typ choroby a to też dużo znaczy...
Na koniec chciałbym ci zasugerować abyś sprawdziła swoją chorobę w jeszcze innym liczącym się ośrodku hematologicznym...nie myślałaś o tym????
Trzymaj się i napisz jak będziesz miała jakieś wiadomości odnośnie swojej choroby(a właściwie to trzeba wierzyć że jej nie ma i już nigdy do nas nie wróci!!!)
Pozdrowienia!!!!!

305.Do gumy!
Leczę się w Toruniu. dziś miałam pobrany szpik, z morfologii wszystko wyszło znów idealnie wszystkie parametry jak u zdrowego człowieka ale jak stwierdziła moja Pani Doktor morfologia może być dobra a w szpiku mogły niestety pojawić się komórki nowotworowe. Nie wiem sama co o tym myśleć jednak mam takie myśli że jednak ten nawrót jest. Mówiono mi że przy mojej białaczce jest bardzo niskie prawdopodobieństwo nawrotu a jednak. Zastanawia mnie tylko jedno w lipcu były wyniki że nie mogą stwierdzić remisji a ja dopiero 2 października sie dowiedziałam. Myślałam że ta choroba szybko sie rozwija bo przecież od lipca byłoby coraz więcej komórek nowotworowych i chyba bym się gorzej czuła, nie wiem może się mylę albo moja psychika nie chce dopuścić mysli nawrotu że jednak jest...

304.Gdyby ktos sobie zyczyl poznac Mała i nam pomoc
http://zserca1.blox.pl/html

http://polawesolowska.bloog.pl/?

h ttp://helpik1.bloog.pl/
Do Katriny niestety mamy juz dosc i nie jest łatwo mamy ju 6 tyg aplazje z ktorej nie moze sie Mała zebrac
ps. jak tata??

303.do Znajomej!!
Strasznie mi przykro, biedulka. takie to życie niesprawiedliwe. napewno Wam bardzo ciezko, trzymam mocno kciuki za waszą malutką. Musi byc lepiej, nie traćcie nadziei. trzeba walczyc do samego końca. pozdrawiam serdecznie. Trzymajcie się jakoś.

302.Natka!
Napisz coś więcej,gdzie się leczysz,jaka to konkretnie białaczka,nie rozumiem jak z jednego badania mogą być dwa wyniki?...ale nie załamuj się na pewno wszystko się wyjaśni po twojej myśli...napisz coś więcej o sobie jak będziesz mogła.

301.Witam, na białaczkę zachorowałam w styczniu 2007 r. lekarz który mnie prowadzi oraz Pani ordynator dawali mi Wielka nadzieje na wyleczenie z tej choroby, nie miałam przeszczepu gdyz nie był konieczny. W lipcu 2009r miałam robione badania a wczoraj byłam u Pani doktor która oznajmiła że moje wyniki nie są pewne gdyż z jednego badania wyszły dwa wyniki pierwszy że nadal jest remisja a drugi że niestety nie mogą do końca stwierdzić czy remisja jest. Jestem załamana i pełna lęku. Jadę w poniedziałek na punkcję i za 2 tygodnie wszystko się okaże. Dodam że wyniki z morfologii, wyniki histopatologiczne i pozostałe Pani Doktor stwierdziła że są idealne. Oby to była pomyłka w laboratorium. Pozdrawiam Wszystkich

300.DO Katriny
U n tragdia mamy wczesna wznowe oponowo szpikowa. Mala jest juz po bloku chemii ale nie wiem jak z niego wyjdzie poki co 5 tyg nic wszystko na 0 w tym mamy zapalenie pluc reszte grafta i wogole wiecznie cos. Mozna powiedziec tak jak lekarze mowia stan bardzo ciezki i powazny ale stabilny Mala widac ze walczy. pozdrawiam

299.Witam
Jestem od miesiąca chora na przewlekłą białaczkę szpikową to dla mnie był szok. Chciałabym nawiązać kontakt z osobami chorymi, by móc z nimi porozmawiać.

298.Do Znajomej! Co u was słychać, jak Wasza pociecha? mam nadzieję, że wszystko oke .u taty różnie. Graft nadal, sterydy i leki non stop i do tego problemy jelitowe ale jakos powoli do przodu. pozdrawiam:)

297.Cześć Dora!
Nie wiem czemu się nie odzywasz...może jesteś już na przeszczepie??? - pamiętaj jednak,bezwzględu jak się czujesz trzeba wierzyć,że będzie dobrze!!! Tylko w ten sposób można walczyć z tą chorobą.
Dora,będąc tam w Gdańsku na AMG osoba pana profesora i cała kadra medyczna(z doktorem Baranem na czele)gwarantuje Ci pełen profesjonalzm.
Pamiętaj jednak,że jest to bardzo poważna choroba,której nie można zlekceważyć.Pamiętaj również o osobie którą kochasz!!!(ona musi tam być)
Trzymaj się i do usłyszenia po przeszczepie.
POWODZENIA !!!!!!!!!!!!!

296.143. bardzo poruszyła mnie ta strona sama nie jestem chora ale załamała mnie wypowiedz jakiejś Edyty która twierdzi że w klinice w Krakowie zmarło 32 osoby na 40 i że wejście tam to śmierć co człowiek ma sobie o tym myśleć zwłaszcza że leczy sie tam na ostra białaczkę limfoblastyczną ktoś kogo kocham 21-letni chłopak. Ludzie myślcie jak piszecie ja wiem że to może prawda ale mimo wszystko ta strona jest po to żeby dawać sobie nadzieję na lepsze jutro na wygranie z chorobą a nie na dołowanie...Nie poddawajcie się tak jak mój skarb sie nie poddaje!!!
***KASIA***
2007-12-30 11:15:08



Napisałam to prawie dwa lata temu niestety mój skarb odszedł parę dni temu w moje urodziny;(

295.Joanna!
Witaj, ja również choruje na PBS od roku zażywam glivec 400mg czy możesz powiedzieć jak to wygląda w kolejnych latach?

294.Witam wszystkich,choruję na przewlekla bialaczke szpikowa, leczona jestem od 3 lat w AM w Gd i przyjmuje Gliveec. Jezeli chciałby ktos porozmawiac na ten temat udziele wiecej inf. przez mail. "wykryto u mnie chromosom PH ale tak jak lekarze mowia jest w uspieniu, Pozdrawiam

293.Dora,trafiłaś najlepiej jak mogłaś,piszę to z całym przekonaniem!!!
Jest to najlepsza klinika w Polsce obok kliniki w Katowicach.
...trzymaj się!!!

292.Teraz czekamy na przeszczep od obcego dawcy w Gdańsku.Czy ktoś moze nam powiedzieć jak tam jest ,czy dobrzy specjalisci itd.

291.A czy ktoś z Was spotkała się z chorobą- atypowa białaczka szpikowa bez chromosomu -PH.

290.znajoma!! mój tata miał wznowe T-all i miał doszczep szpiku, jeśli mogę pomóc pisz na gg 12401189,pozdrawiam

289.witajcie
czy ktos 140 dni po przeszczepie mial wznowe AAL-T-komórkowej? jakie są rokowania i przygotowania do 2giego przeszczepu?

288.jakie moga byc objawy gvhd po 100 dniach od przeszczepu - czy ktos je miał i jak długo trwał leczenie?!

287.cześć wszystkim,od ponad roku tu nie zaglądałam,bo teraz w sierpniu minie pierwszy rok jak odszedł mój braciszek,chorował na MDS,później AML.pozdrawiam wszystkich z głębi serca,i trzymam za wszystkich kciuki(*)

286.WITAM. JESTEM PO PRZESZCZEPIE PRAWIE 5 LAT. W WIEKU 25 LAT ZACHOROWALAM NA PRZEWLEKLĄ BIAŁACZKĘ SZPIKOWĄ.NIESTETY GVHD MNIE NIE OMINEłO, ALE PO WIELKIEJ BITWIE ZACZYNA USTĘPOWAC. JESLI KTOS BY CHCIAL ABYM PODZIELILA SIE SWOIM DOSWIADCZENIEM PISZCIE zuza.b@onet.eu

285.Witam! Czy ktoś może podać mi namiary na jakiegoś dobrego hematologa w Bydgoszczy?

284.witam,dolaczam do grona matek z chorymi dziecmi na ALL, moj syn ma 17 lat, prosze o kontakt matek albo samych chorych,chce pogadac

283.Witajcie
mam pytanko do wszystkich po przeszczepie szpiku!!!!
Jak było u Was/Waszych bliskich z brakiem apetytu?
moja niespelna 2 letnia coreczka jest ok 80 dnia po przeszczepie przyjmuje leki i ma ewidentny wstret i obrzydzenie do jedzenia. w trakcie samego przeszczepu schudla 1 kg teraz od wyjscia ze szpitala tez 1 kg praktycznie nic nie chce jesc, ani sprobowac. wazy 9 kg wiec jest to za malo przez to jest slaba i na nic nie ma ochoty! jak ja zmusic zachecic zeby zaczela jesc czy to jest wogole normalne i kiedy to minie?! prosze o odpowiedzi

282.Kingo! Mój tata jest po pzreszczepie szpiku, który się nie powiódł. Niedawno miał doszczep szpiku. Choruje na białaczkę limfoblstyczna. Jeśli chcesz pisz. Gadu 12401189.pozdrawiam

281.Mam 19 lat. Tydzień temu dowiedziałam sie że jestem chora na zespół mielodysplastyczny, Bede miała przeszczep szpiku, chcialabym dowiedzieć sie wiecej na temat przeszczepu, jak wyglada zycie po przeszczepie.. piszcie

280.Witam jestem tu nowa.Mój syn (32)lata zachorowałna ostrą białaczkę szpikową.Chciałabym z kimś pogadać o rokowaniu tej cholernej choroby

279.Wiadomość prywatna...
Hasło:

278.Znajoma. Proszę napisz mi na gadu 12401189 dane tej znajomej i jej numer, Napiszę do niej, może dowiem się więcej. trzymajcie się:)buziaki dla waszej dzielnej dziewczynki:))

277.Do KATRINY
Mogę podać Ci nr telefonu lub nr GG koleżanki która przeszła tą samą białaczkę co moja córa i do tej pory ma GVHD-może ona coś Ci wiecej powie.
Co do naszej córy to nie ma z czego sie cieszyć jeszcze minimum rok strachu nie wiadomo co bedzie po odstawieniu lekow po 100 dniach. Poki co odpukać jest ok i oby tak dalej. Naszej powoli schodzi skorne GVHD. Martwi nas tylko ze ma slaby apetyt i wstret do picia ale moze to sie zmieni. Pozdrawiam i 3mam kciuki zeby bylo ok

276.Do znajomej!!
Tata też ma 100% chimeryzm i szpik ok!!!!!! tylko z graftem małe problemy. ma oprócz skórnego także grafta jelitowego. Jest stale na silnych lekach. czy ktoś miał grafta, ma i może więcej cos powiedzieć na ten temat GVHD??Proszę o kontakt- tak mało jest wiadomości na necie:)

275.Do znajomej!!
Super, jak dobrze słyszeć takie wieści. Może już wasz horror się skończy, tego wam życzę. Trzymajcie sie ciepło i odpoczywajcie. pozdrawiam

274.Do KATRINY
Jestesmy od tygodnia w domu, co tydzien jezdzimy na kontrole poki co wyniki ok szpik od samego pocZatku 100 % z graftem chyba wszystko ok ogolnie najwazniejsze ze jestemy w domku a Mala wraca do siebie

273.Do znajomej!! jak tam u was? jak po przeszczepie? Co z graftem? tata ma grafta skórnego, jest na sterydach. Szpik ma ok, czekamy na chimeryzm, bo ostatnio był 98%.pozdrawiam serdecznie:)))))

272.Choruję na ostrą białączkę szpikową M4,w listopadzie 2008r. miałam przeszczep szpiku od dawcy niepokrewnionego, wszystko było OK, nagle w kwietniu nastąpił nawrót choroby. Jestem już po chemii indukującej ponowną remisję, jeśli będzie OK to czeka mnie dozczep szpiku, ponowny przeszczep lub ponowny przeszczep od innego dawcy. Czy ktoś miał podobny przypadek?

Pozdrawiam

Anka

271.do Znajomej.
cieszymy się bardzo, że wszystko idzie w dobrym kierunku, jesteśmy z Wami. Trzymajcie się dzielnie

270.katrina
my tez mamy gvhd dosc lagodne na skorze reszta pozytywnie crp spada plytki,leukocyty i hemoglobina juz rosna. da sie z tym zyc i jest ok. mam znajoma co po 6 m-cach po gvhd wszystko wrocilo do normy

269.Do znajomej!
jak tam malutka? U nas dużo się dzieje. Tata ma GVHD na skórze i w gardle.Narazie obserwują, dają mu leki. Oby było łagodne. Czy ktoś żyje z GVHD lub wie coś więcej na ten temat?. Proszę o kontakt. Moje gadu 12401189pozdrawiam

268.Do znajomej!
najważniejsze, że szpik podjął pracę, będzie powolutku lepiej. Jestem myślami z Wami i waszą malutką, samą mam taką myszkę 13-miesięczną. Wasza córcia jest dzielna i wygra ten bój o życie. Jeszcze chwila. czekam na wiadomości. pozdrawiam

267.Do Katriny i Piotra
Szpik w 8 dobie zaczął pracować dzisiaj ma już 700 leukocytów ale niestety przyplatalo sie zapalenie płuc (osłuchowo ok ale zdjecie cos tam wykazalo) cpr wczraj jeszcze bardzo wysokie bo prawie 200 czy 20 ( w zaleznosci od kliniki) ale dzisiaj juz spadlo na 13 czy 130 jutro zobaczymy co dalej teraz tylko czekamy zeby nie bylo duzej walki szpiku z gospodarzem i zeby juz nic sie nie zadzialo
pozdrawiam

266.Do Katrina
my juz po 10 kwietnia byl przeszczep
wczoraj byla ciezka sytacja bo byla bardzo obolala i snieta dzisiaj juz lepiej ma tylko wysokie crp tak to czekamy co dalej. odezwe sie niebawem

265.Super, jeszcze chwila i wszystko pójdzie z górki. Trzymam kciuki za wasza malutka. będzie dobrze. A tata mój 8 kwietnia jedzie na badania i okaże się co wyszło z doszczepu. oby to było już ok.Daj znać jak będziecie po. Z tego co pamiętam, czy wszystko się udało to po 3 tyg robią badania po przeszczepie. Jestem myślami z wami.
ps. tata teraz czuje się nawet ok, siedzi w domu, odpoczywa po ciężkie, ostatniej chemii. naprawdę było z nim kiepsko, ale już lepiej.pozdrawiam serdecznie

264.witaj Katrina
Od wczoraj zaczelismy ta zbijajaca chemie
Przeszczep mamy 10 kwietnia wiec juz niedługo Poki co wszystko idzie tak jak powinno, pozniej sie okaze.
pozdrawiam serdecznie
ps.a jak tata sie czuje?

263.Do znajomej,
jak wasza malutka?kiedy przeszczep?trzymam mocno kciuki:)odezwijcie się

262.Gosiu,
jeśli chcesz pogadac, chetnie Ci udziele jakiś informacji. Mój tata zmaga się z tą chorobą już 1.5roku. Pisz na gadu. Pozdrawiam. Głowa do góry:)

261.witam wszystkich. Wczoraj u mojej dziewczyny (23 lata) zdiagnozowano ostra bialaczke limfoblastyczną. Nic wiecej nie wiadomo bo dokladne badania przejdzie w poniedzialek. Wyladowala na oddziale hematoonkologii w PSK 1 w Lublinie. Mam pytanie - czy ktos sie w tym szpitalu leczyl? jak to wyglada, jacy sa lekarze? mozna liczyc na dobra opieke? prosze o jakies wiadomosci na email, bede wdzieczny.

260.Witam Was serdecznie
Widzę że ta Księga Gości mojej stronki zamieniła się w forum.
Założyłem dla Was w takim razie Forum.
Jest praktycznie nieużywane. Wystarczy się zalogować. Zapraszam
http://alexa2.nethit.pl/

259.gosienka1990_17_1990 mój adres emaliowy

258.mam problem mój chłopak jest chory na białaczkę i odtrącił mnie dlatego ze sadzi ze umrze powiedzcie mi czy są jakieś szanse na wyleczenie błagam
gosienka1990_17_1990 piszcie

257.Do znajomej
Tata miał doszczep 9 marca. dziś pojechał na kontrole. Będą robić badania i czekanie. Teraz tylko czekanie, co będzie dalej. Oby wszystko się przyjęło i chimeryzm był 100%. Jeszce jest duże zagrożenie gvhd, bo do szczepili limfocyty T. Wszystko okaże siew ciągu miesiąca, dwóch. tata dostał przed doszczepem chemie, b. kiepsko się czuł. Jest ciężko, oby ten doszczep się udał. Już nic innego nam nie pozostaje:(. To ostatnia deska ratunku. Cieszę się, że wasza maleńka będzie miała przeszczep, napewno się uda. Musicie teraz być silni, czeka was ogromny stres i czekanie, a to najgorsze. A jak ona znosi to wszystko? A ty jak sobie dajesz radę? pozdrawiam i trzymam mocno kciuki za wasza maleńką:))pomodle się za nią...

256.katrina
jak tam tata??poszło cos juz do przodu po tym doszczepieniu??
3mamy kciuki
My juz 23.03 jedziemy do Poznania a na 8/9 kwietnia planowany przeszczep
pozdrawiam

255.Mam ostrą bialaczkę limfoblastyczną,leczeczenie przechodzę bez większych komplikacji.Chciałam się dowiedzić coś o nawrotach choroby.Proszę o odpowiedzi na e-maila.
Dodam że mam 14 lat i za dwa mięsiące powinnam przejść na leczenie doustne. email ; kasia_123456@buziaczek.pl

254.do wpisu 252.. mój e- mail kasia_123456@buziaczek.pl

253.do wpisu 252.. mój e- mail kasia_123456@buziaczek.pl

252.Mam ostrą bialaczkę limfoblastyczną,leczeczenie przechodzę bez większych komplikacji.Chciałam się dowiedzić coś o nawrotach choroby.Proszę o odpowiedzi na e-maila.
Dodam że mam 14 lat i za dwa mięsiące powinnam przejść na leczenie doustne.

251.Trzymajcie wszyscu mocno kciuki!!!!!tata w poniedziałek 09.02.09 ma doszczep szpiku - oby się udało tym razem!

250.do Znajomej.
Hej, w uiegłym tygodniu spędziliśmy kilka dni w szpitalu, synek zaczął gorączkować i sucho kaszleć. Okazało się, że to zapalenie górnych dróg, płuca i oskrzela na szczęście czyste, ale ze wzgędu na niskie leukocyty, przytrzymano nas klika dni na oddziale z dozylnym antybiotykiem. Teraz jest ok. A jak u Was? mam nadzieję, że dajecie radę? A jesli chodzi o aspę, to w bydgoskiej klinice też sporo dzieci się uczuliło. Pozdrawiamy Was serdecznie, trzymajcie się i dajcie znać przed przeszczepem. Piotr

249.chcialbym oddac sprzedac wlasna nerke przemyslalem to co bedzie kiedy jej nie bede mial ale to moje zycie ratuje inne

248.Do Piotra
Jak tam synek piszesz,ze dalej jesteście na podtrzymujacym, polepszyło się coś z tymi próbami wątrobowymi?
My jestesmy przed HR3 z pierwszego protokołu, jutro mamy sie dowiedzieć co z dawcą i kiedy przeszczep chcielibysmy miec juz to za soba :( HR2 córa przeszła bardzo dzielnie w 14 dniu od zaczęcia bloku poszlismy na ponad tygodniową przepustkę, jedyna rzecz jaka sie tym razem zadziała to ze uczuliła się na L-aspę i dostaje coś zastępczego.
Do katriny
3mamy kciuki za Twojego tatę i mamy nadzieję ze wszystko przejdzie sprawnie i pomyslnie.
Pozdrawiam

247.Dzięki za informacje. tata właśnie przechodzi teraz ten etap. U nas jest trochę inna sytuacja, bowiem tata jest po przeszczepie. Okazało się, że po pierwszym bloku Hr, była całkowita remisja, oraz szpik taty pozostał tylko w 5% a pozostałe 95% to komórki dawcy !!! To cud,ze chimeryzm się odwrócił.Może teraz się uda. Czekamy na kolejny wynik chimeryzmu i wtedy okaze się czy będzie doszczep, czy podtrzymanie.Zycze wszystkim z całego serca zdrowia, siły walki,a przede wszystkim nadziei,
Bowiem Ci, którzy żyją nadzieją, widzą dalej. Ci, co żyją miłością, widzą głębiej. Ci, co żyją wiarą, widzą wszystko w innym świetle.

246.do Katriny. Mój wówczas 4-letni syn, przeszedł wszystkie 3 bloku HR a póżniej trzy trzecie protokoły, ogolnie mówiąc - bardzo toksyczne leczenie. Łatwo nie było, zawsze jakieś konsekwencje mniej lub bardziej poważne sie trafiały, ale można to przejść. Mój Wielki Synek dał radę. Teraz jesteśmy na podtrzymaniu. Pozdrawiam

245.katrina
My jestesmy przed blokiem HR 3 ponoć jest najlzejszy

244.Witam, czy ktoś przeszedł blok Hr3?. Jeśli tak prosze o kontakt. Dzięki

243.do ciocia gosia z Niemiec
u Nas ten sam typ bialaczki jestesmy poza polmetkiem
3majcie sie bo bedzie dobrze
Jestesmy z Wami

242.chce dodac, ze serce mi peka, bo Amelenka zachorowala na ostra bialaczke limfoblastyczna, teraz przechodzi nasz okruszek szereg bolesnych badan-prosimy o modlitwe i wsparcie duchowe

241.do Piotra
wiec tak jutro zaczynamy blok HR 2 az się go boje po tym co było teraz. Z dawca okazuje sie ze nie jest tak kolorowo ten z Polski nie jest tak dokladny po powtornych badaniach jakby chcieli. Wyslali papiery do Niemiec gdzie jest 16 potencjalnych dawcow. Za jakis czas sie okaze co i jak. Boje sie bo kiedys czytalam,ze jak Niemiec dowiedzial sie,ze ma byc dawca dla Polaka odmowil oddania szpiku, oby u nas nie było tak samo. Lekarze przeszczep planuja na koniec marca. Czeka nas ten HR2 i HR3 potem tylko podtrzymanie do przeszczepu. Pozdrawiam

240.Tuska!

Czy piszesz może o małej Amelce?

239.Do Znajomej z Częstochowy.
Cieszymy sie bardzo, że bez problemu znaleziono dla Waszej Córeczki dawcę. My idziemy w miarę do przodu, choć w II dzień Świąt wylądowaliśmy na dobę w szpitalu - zapalenie tchawicy. Antybiotyk przez tydzień i oczywiście przerwa w chemii. Wątroba jakby zaczęła się przyzwyczajać do chemii. Mamy nadzieję, że II HR Wasza malutka przejdzie łatwiej. Pozdrawiamy Was ciepło i czekamy na kontakt przed przeszczepem.

238.witam,wczoraj zdiagnozowano ostra bialaczke u coreczki mojej przyjaciolki.ciezko mi z ty a co dopiero rodzicom:(nie wiem w jaki sposob moge pomoc,niestety nie jestesmy z tego samego miasta.pozostaja wiec rozmowy,smsy.
Mala ma 18miesiecy,jest bardzo pogodnym i rozrabiajacym dzieckiem a od tygodnia wszystko sie zmienilo. Mala nie jest juz taka zywa:( tak bardzo sie o nia boje:( nie wiem jeszcze jaki to rodzaj bialaczki ani jakie leczenie zaproponowali lekarze. narazie Mala dostaje sterydy, co dalej? jakie rokowania?wiem,ze leczenie potrwa minimum 2 lata.ciezki okres przed nami:(

237.do Znajomej! Witam, jak wasze maleństwo? Cieszę sie,że macie dawce. To ogromne szczęście i nadzieja,że małą będzie zupełnie zdrowa. Trzymam mocno za Was kciuki. Jesteście już na przepustce?Pozdrawiam

236.Asiu!
Widzę że jesteś z Gdańska przypuszczam więc że przeszczep miałaś robiony w AMG więc tam gdzie uratowano mi życie!!!
Lekarze z AMG wiedzą na ten temat wszystko więc nie mogę się za bardzo wymądrzać.
Asiu myślę że jest to sprawa bardzo indywidualna tzn.jeden wróci do normalnego życia(szkoły,pracy,rodziny...)bardzo szybko a drugi przez długie lata nie będzie mógł wrócić do normalnego życia.
Asiu tak sobie myślę że tak rok a może dwa można by sobie odpocząć...przecież NAM to się należy najbardziej ze wzystkich...cieszmy się z tego że wszystko poszło dobrze w tej strasznej chorobie i bierzmy z życia jak najwięcej...
...a tak wogóle to najlepiej porozmawiać z lekarzami na ten temat.
pozdrawiam!!!

235.Czy wie ktoś może po jakim czasie od przeszczepu szpiku można wrócić do szkoły/pracy?

234.Do Piotra z Bydgoszczy
Witam
na szczęście HR1 mamy już za sobą chocnie powiem nie był za ciekawy :(
Mała po ok 5-7 dniach dostała strasznych pleśniawek w buzi (dodatkową przyczyną mogł byc stan zapalny dziąseł gdyż zaczeła zabkować i był on tylko zaleczony antybiotykiem) ok 10 dni nic nie jadła, nie pija, nie mówiła tylko spałą - Dostawała mieszanke przeciwbólową z morfiną. Ale teraz jest już ok od 5 dni je pije a dzisiaj odłaczyli ja od kroplówek i innych wynalazków. W poniedziałek powinna dostac blok HR2 ale ze ma ładny i czysty szpik to lekaże stwierdzili ze po miesiacu pobytu w szpitalu należy nam sie mała przerwa-jest szansa ze w poniedziałek wyjdziemy na aż cały tydzień
Co do przeszczepu Dawcę mamy. (jak sie okazało ogólnie dawców w Polsce było 2 a w Europie 16) to jeszcze daty nie znamy. W srodę pobrali Małej krew aby potwierdzic zgodnosc z szpikiem dawcy który wyraził zgodę na oddanie szpiku i oddał już swoja krew-teraz to jest kwestia tych badan potem pobrania szpiku od dawcy kolejnych badan szpiku i przeszczep. My tak liczymy ze koniec lutego poczatek marca.
A jak tam synek, uporaliście sie z tymi próbami wątrobowymi??,poszło coś do przodu??
Pozdrawiam serdecznie

233.do Gumy
Hi Hi Hi sorki ;)) a więc nie zawracam głowy ;)) chciałabym nawiązać kontakt z osobą która również chorowała na białaczkę promielocytową ale chyba jestem wyjątkiem. pozdrawiam

232.do znajomej z Częstochowy.
Jak Wasza Córeczka zniosła pierwszy blok HR? Mam nadzieje, że wszystko ok. Kiedy przeszczep? macie już dawcę?

231.Droga Olu!!!
Chorowałem na AML-M2(ostra białaczka mieloblastyczna)i leczyłem się w najlepszej klinice pod słońcem czyli AMG w Gdańsku i jeszcze trafiłem na świetnego hematologa (dr W.Baran)a ciekawe gdzie Ty się leczysz lub leczyłaś?
Chętnie wymienię z Tobą swoje wrażenia ale proszę Cię...nie rób ze mnie już więcej kobiety...
Pozdrawiam wszystkich odwiedzających tę stronkę...

230.do Gumy.
Chciałabym się dowiedzieć na jaki rodzaj białaczki Pani chorowała ? gdyż ja choruję na białaczke promielocytowa AML3. pozdrawiam

229.Zapomniałam... Wynikami sie nie przejmuj i nie dobieraj sobie nic do głowy, bo zwariujesz. A jeszcze dużo przed tobą, musisz myśleć racjonalnie, choć wiem, że trudno jest tak myśleć. Wyniki raz spadają, zaraz rosną i szaleją. tak bywa. Ważne że remisja jest, a uwierz mi to jest podstawa i dobrze rokuje. także wytrzymacie kolejne schematy leczenia i potem przeszczep i bedzie ok. pozdrawiam

228.Do znajomej!!
Mój tata przechodzi ten sam schemat leczenia. Teraz skończył 1 etap i zaczął drugi. U niego idzie to szybko. Jest już po przeszczepie, wiec wszystko idzie szybciej, bo nie ma czasu. Dziś wzięli szpik do badania, lekarze mówili, że coś w szpiku jest na pograniczu. Chodzi zapewne o chimeryzm po przeszczepie. Ile jest jego starego szpiku, a ile nowego. Oby starego nie było więcej....Czuje się bardzo kiepsko, kolejna chemia metroteksat plus aracet, masakra jak pomyślę, przechodził juz ja raz i to bardzo źle przechodził. Na święta wypuscili go na 3 dni, było cudownie, wszyscy razem. Tak bardzo się boje, co dalej, że nawet nie myślę już o tym. Żyjemy z dnia na dzień, ciesząc się każdym następnym dniem. Jak ty sobie radzisz? Musi ci być bardzo ciężko, to przecież maleństwo. Musicie być silni dla niej. Napewno będzie dobrze. A dawca się już znalazł? Ucałuj twoją córeczkę, będę się modlić żeby wyzdrowiała. jak coś pisz śmiało na moje gadu. Pozdrawiam serdecznie i jestem całym sercem z wami.

227.Wiadomość prywatna...
Hasło:

226.samossa!!!
...to wspaniale...ja po cichu wierzyłem że tu coś nie gra ale pisałaś to z taką dramaturgią że sam miałem "ciche dni" ale teraz życzę Tobie i całej rodzinie zdrowych i wesołych Świąt Bożego Narodzenia...samossa - wczoraj jak ubrałem swoją choinkę pomyślałem właśnie o Tobie i o lekarzu który uratował mi życie i dlatego właśnie warto walczyć z tą chorobą żeby móc przeżywać piękne chwile - te słowa kieruję do wszystkich potrzebujących wsparcia - naprawdę warto żyć i walczyć choć często brakuje już sił...ale kiedyś napewo zaświeci słońce...Wesołych Świąt...

225.katrina jak tam tata?? My zaczeliśmy 19.12.2008 blok HR Mała jest na dexametazonie i przechodzi samą siebie, jest rozdrazniona pobudzona i wogóle koszmar-na szczęscie mamy remisje (mielismy 3 tyg przerwy od leczenia chemią) bo ostatnio miała punkcje i mielogram. Jedynie co to wyniki nam skaczą raz ma 11,3tyś leukocytów za 3dni ma 4,5tyś zaś za 2 dni ma znowu 11 tyś reszta wyników ok i nie wim czy mam sie tym martwić, czy to normalne, idą świeta a ja ich wogóle nie czuje dla mnie to bedzie jak każdy inny dzień byle tylko z córcią. Pozdrawiam

224.guma!
okazało się, ze na razie wszystko jest w porzadku, w szpiku proporcje zachowane, niczego patologicznego "nie widać", bcr/abl(-); niby wszystko Ok a jednak ta sytuacja zburzyła mój spokój wewnętrzny, niby się cieszę a jednak wciąż niepokoje, bo skoro wszystko jest dobrze to skąd te zasadochłonne i mietamielocyty w rozmazie się wzięły? może powinnam się wybrać do jakiegoś psychoterapeuty??

223.samossa!
Na pewno alarm jest fałszywy...to nie może być prawda...dobrze że pojawiła się iskierka nadziei ona będzie świeciła bardzo jasno również w moim sercu...bo ja też zachorowałem 10 lat temu tylko na AML...więc idziemy w tym samym kierunku...
samossa - zobaczysz... w środę napiszesz do mnie że to fałszywy alarm który przyszedł do Ciebie niczym zły sen...aby takich snów nie było już więcej u Ciebie oraz u mnie...przecież jedziemy na tym samym wózku...

222.guma!!
nawet nie wiesz jak bardzo chciałabym napisać, że to nie prawda.Mam ciągle nadzieje, że okaże się, że wszytko jest ok, że to fałszywy alarm. Ostateczne wyniki będą za tydzień w środę. Pojawiła się iskierka nadzieii ale niepokój w sercu też ciągle jest. Czekam...

221.Samossa!!!
Napisz że to nie prawda !!!
Razem z Twoim światem runął i mój...to nie może być prawda...przecież los dał nam jeszcze jedną szansę a teraz się z tego wycofuje...
...po przeczytaniu Twego listu nie mogę skupić się na niczym...

220.witam wszystkich serdecznie
10 lat temu rozpoznano u mnie CML, 2,5roku później wykonano allogeniczny przeszczep szpiku. Od przeszczepu minęło 7,5 roku. W tym czasie czułam się dobrze; skończyłam szkołę średnią, studia licencjackie,studia podyplomowe, w tym roku kończe magisterkę. Ceniłam zycie i cieszyłam się nim jak nigdy wcześniej. miałam mase planów na przyszłość. Choć wcześniej odwiedzałam tą stronę nigdy nie myślałam, ze dokonam na niej wpisu, a jednak...Mój świat zawalił się wczoraj, kiedy podczas rutynowego badania morfologii okazało się że w rozmazie występują metamielocyty i zasadochłonne. Dla mnie oznacza to tylko jedno-nawrót. W poniedziałek czeka mnie punkcja szpiku, która ostatecznie wszystko wyjasni, ale ja nie mam złudzeń. Strach przed nawrotem nie mija NIGDY! Życzę Wam zdrowia!

219.Dziękuje za słowa pocieszenia. Całym sercem jestem z Wami i wasza maleńką. Sama mam taka kochana malutka istotkę, ma teraz 8 miesięcy. Patrze na nią i tylko dzięki niej mam siłę. Wmawiam sobie, że niedługo znów będziemy wszyscy razem. przecież nie może być ciągle źle. Kiedyś musi być lepiej. ja tez wierze, że bedzie. nigdy nie sadziłam, ze życie jest takie ciężkie. często marze, by być znów mała dziewczynką. Ale trzeba walczyć i stawić czoło problemom. musimy zrobić wszystko, by to przetrwać. chociaż jest to strasznie trudne. życzę tego sobie i wam. pozdrawiam. Do usłyszenia

218.do Raftonia
wiem co to za lek i mam go już-zakupilam go w niemczech bo tam mam rodzinę we wloszech niestety nie
ale chcialam się dopytać Piotra czy kogokolwiek czy go stosował jak kiedy i ile oraz czy to cos pomaga i na ile jest skuteczne

217.Do KATRINY
to nie sądziłam,że po przeszepie mogą być jeszcze nawroty-Boże to czeka moją córkę?! Ja też się modlę i dziękuję Bogu za każdą sekundę zycia i radości mojego dziecka choć jestem wierząca-czasami niestety wątpię czy Bóg jest z nami-o tak jak napisałaś jest bardzo ale to bardzo niesprawiedliwy. Naprawdę bardzo Ci współczuję bo wiem co to strach i lęk o kogoś kogo się bardzo kocha, teraz się role odwróciły dopiero co Ty mnie pocieszałaś a teraz ja chciałabym Cię pocieszyć-nie martw się znieśliscie tyle to zniesiecie i nawrót-mimo iż to powtórka z rozrywki. Nie wiem jak Ci pomóc wrazie czego pisz na forum,meil albo dzwoń. Jesteśmy z Wami. Co do mojej córci jesteśmy teraz na przepustce a za pare dni zaczynami bloki HR a potem przezszczep Mam nadzieje,że będzie ok
pozdrawiam

216.Do znajomej!!
wszystko było ok. tata pojechał na kontrole w poniedziałek i okazało się, że po przeszczepie jego komórki pozostały w 5procentach i tam znalazła sie ta paskuda. Niewiem jak zniesiemy to wszystko, nawet najbardziej wytrwałym kiedyś brakuje sił. Życie jest niesprawiedliwe. teraz zaczynamy wszystko od początku. Znów chemie, czekanie na remisje. Czuje sie jakby cofnął sie czas. Wmawiam sobie, że to sen. Kolejne chemie i potem okaże sie, czy kolejny przeszczep, czy doszczep. Trudno powiedzieć, zobaczymy. jestem w szoku. Znów święta, czas radości a u nas po raz kolejny strach, rozpacz i czekanie na cud. Musimy jakoś żyć i walczyć. Nie ma wyjścia. ja już chyba wypłakałam wszystkie łzy, wszystko w rekach Boga. Codziennie błagam go, by uzdrowił tatę. Brak mi słów. A jak wasze maleństwo, mam nadzieję, że dobrze.Pozdrawiam i trzymajcie sie dzielnie

215.Do Znajomej-
Pytasz o lek przeciwgrzybiczy Ampho-Moronal (substancja czynna Amphotericinum B). Odpowiednikiem tego leku jest Fungilin dostepny we Włoszech oraz 6-krotnie tańszy (akceptują polskie recepty)

214.do Piotra z Bydgoszczy
Mam takie pytanko czy pamietacie co działo się u Waszego synka w trakcie i po pierwszym bloku HR ? właśnie ok środy go zaczynamy i będzie to nasze 11 dni grozy nie mowiac o tym co bedzie dalej. Aha i czy stosowaliscie lek z Niemiec Ampho-moronal? z gory dziękuję za odpowiedź

213.Katrina, jak to się stało?? co teraz?? co prawda nie znam nikogo takiego, ale znam dziewczynę która po 2 latach ma nawrót mięsaka i drugą która po 5 latach od wycięcia chłoniaka ma przerzut. chcesz to postaram Ci się o namiary,choć wiem,ze to nie to samo ale też rak i też nawrót-ogromnie Ci współczuje 3maj się

212.Minął dziś dokładnie rok, od początku choroby. Przeszczep był 19 września, wszystko było ok. Dzisiaj dowiedzieliśmy się, że tata ma 40% zajętego szpiku. Rok męki, wszystko na nic i leczenie od początku. Życie jest piękne ale i okrutne. Czy miał ktoś styczność z osobami, które miały nawrot choroby po przeszczepi? Jestem przerażona i co dalej? Kolejne smutne święta przed nami.........:(

211.Do Marty to w takim razie zbieżność imion i nazwisk jeżeli chodzi o Ciebie natomiast jeżeli chodzi o Agnieszkę to moja sąsiadka i też gorąco i mocno trzymam kciuki za nią! wiesz może jak tam u niej po tej weekendowej gorączce?
pozdrawiam

210.Zgadza się chodzi niestety o Agnieszkę (ale ten świat mały). Ja kończyłam liceum Kochanowskiego.

209.do Marty Kucharskiej z Cz-wy 2 pytanka
1) czy Twoja siostra ma przypadkiem na imię Agnieszka a przeszczep miała we Wrocławiu??
2) konczyłaś może * Zespół Szkół im. Gen. W. Andersa (Częstochowa)
o Klasa LB (1998-2002)
pozdrawiam

208.do Piotra z Bydgoszczy
Mam takie pytanko czy pamietacie co działo się u Waszego synka w trakcie i po pierwszym bloku HR ? właśnie ok środy go zaczynamy i będzie to nasze 11 dni grozy nie mowiac o tym co bedzie dalej. Aha i czy stosowaliscie lek z Niemiec Ampho-moronal? z gory dziękuję za odpowiedź

207.DO Marty!!
Trzymajcie sie, teraz najważniejszy czas. Walka o życie, ale bedzie dobrze, większość przeszczepów,przyjmuje się. Życzę zdrowia, bo to najcenniejszy skarb dany od Boga. Pozdrawiam

206.Witam wszystkich
Moja siostrzyczka w lipcu zachorowała na ostrą białaczkę limfoblastyczną typ T, w środę miała przeszczep. Każdego dnia modlę się aby wszystko się udało. Wszystkim chorym życzę szybkiego powrotu do zdrowia i wiary, że można wygrac z tą paskudną chorobą.

205.trzymam kciuki. możesz odezwac sie na moje gadu gdybys chciala pogadac. wieczorami po 20 jestem dostepna, bo moja malutka juz spi. Sluże pomocą. A w Zabrzu jest hematologia dziecieca? Z tego, co wiem Prokocim w krakowie jest dobry, noi Wroclaw.Macie dobra opiekę? Czy radioterapie będzie miala przed samym przeszczepem? Tacie naświetlali tylko głowe, że wzgledu na wiek. cala procedura przygotowan do przeszczepu jet skomplikowana. samm przeszczep to wykle podnie szpiku, jakby ci podawali krew. Najważniejsze potem, walka o życie. Na infekcje maja antybiotyki nic sie nie boj. tata 1 dzien po przeszczepie zarazil sie gronkowcem, ale leki pomogly, choc ryzyko bylo wielkie. Wiesz wszystko o przeszczepie, mówili ci lekarze jak to bedzie wyglądało? czeka was ciezki okres, ale zobaczysz ze potem bedzie juz lepiej. Dzieci maja ogromne szanse całkowitego wyzdrowienia. gdybyś potrzebowala pomocy, potrzebna wam była krew, lub chcialbys pogadac pisz smiało. Moje gadu 12401189. trzymajcie sie dzielnie i nie dajcie sie tej paskudzie!!!!!!!!!

204.dziękuje Ci za słowa pocieszenia staram sie byc silna ale nie jest to łatwe. Leczymy sie w Zabrzu a przeszczep ma byc w Poznaniu chyba ze tam nie bedzie miejsca to we Wrocławiu. Mała znosi to dobrze chyba 2 razy lepiej niż my. To tak jak piszesz jest nieswiadoma wiec cieszy sie chwila tu i teraz.

203.To,że remisja byla tak szybko jest czynnikiem dobrze rokujacym. choroba ta sama ale leczenie jest indywidualne, to zależy też od cytogenetyki. lekarze badają jakie geny ulegly mutacji, czy są translokacje chromosomów i wtedy okreslają grupę ryzyka.Przeszczep jest jedynym ratunkiem. Dobrze, że ma taki szpik, to znajdzie się dawca. to jest już dar-szansa na życie. chemie sa okropne, te skutki uboczne ale są lekarstwem. A gdie sie leczycie? jak malutka znosi te cierpienia. Biedulka, serce sie kraj na myśl, ze spotyka to niewinne dzieciątka. Ale ni ma się co zastanawiać dlaczego, to bezsensu, tylko się pograżasz. trzeba planować co dalej, myśleć o przyszłości, nie dopuszczać negatywnych myśli. twoja malutka będzie zdrowa, zobaczysz tylko w to uwierz i nie poddawaj się. ty musisz być silna, ona jest niczego nieświadoma, bezbronna. Wiem, że dobrze mówić a łzy samę plyną. Ale placz nic nie pomoże.Wiem bo dopiero po kilku miesiącach to zrozumialam. gdydowiediałam sie o chorobie taty bylam w 6 miesiacu ciąży. Stres byl tak wielki, że bałam się o dziecko.zawalił sie nam świat w ciągu jednego dnia, cały rok był czekaniem na cud.I cud nastąpil. Wiara czyni cuda, pamiętaj o tym i nie trac nadziei.

202.witaj
jesteśmy po pierwszym bloku chemi tz.L-Aspy, Merkapturyna i ARC teraz mamy 2 tyg przerwy a potem czekaja nas 2 bloki cięzkiej chemii tzw bloki HR to jest 11 dni ciezkiej chemi (roznej) i 2 tyg na podniesiesie wyników aplazje i wzmocnienie organizmu potem drugi raz ten sam schemat i przeszczep w miedzy czasie tez radioterapia. Remisje mielismy juz po 3 czy 4 tyg od leczenia i na chwile obecna wszystko jest ok. dawcy nie mamy bo jest to nasza pierwsza cora i dawca rodziny odpada czekamy na decyzje z Poznania o dawcy niespokrewnionym mamy ja dostac w ciagu 2-3 tyg ponoc ma popularny szpik i nie powinno byc prolemów z dawcą. Najbardziej boje sie reakcji jej organizmu po przeszczepie zeby nie bylo komplikacji, infekcji itp. nie mowiąc już o tym ze bede musiala zostawiać ja na noc samą.

201.Do znajomej!
Tato leczy się w Krakowie na Kopernika. Wspaniali lekarze, znakomity szpital. Tata z tego co pamiętam miał kilka cykli chemioterapii plus nakłucia lędźwiowe-było ich 9. Na początku miał leczenie encortonem, plus chemia Vinkrystyna. Były to 3 wlewy. Potem miał remisję, więc przeszedł do kolejnej fazy konsolidującej. Tu były znów chemie, mieszanki metroteksatu, aracetu i kto wie czego jeszcze. Potem znów Aracet, tak do przeszczepu. Mial jeszcze radioterapię. Ale schemat leczenia jest indywidualny. Dla dzieci pewnie lżejszy. Jeżeli wszystko jest ok, to po leczeniu konsolidującym kierunek przeszczep. tak to mniej więcej wyglądalo u taty. Jeśli będzie remisja to będzie lepiej. na jakim etapie leczenia jest twoja córeczka? Czy ma chromosom Philadelphia? macie już dawcę? pozdrawiam

200.katrina dzieki za wsparcie zapewne sie odezwe, napisz gdzie leczyl sie tato i czy przechodzil tzw blok HR pozdrawiam

199.Do znajomej z Częstochowy. Bądz silna, musisz być. Czeka was ciężki okres, ale dasz rady. Nie możesz myśleć negatywnie, że przeszczep się nie uda. Będzie dobrze, zobaczysz. Mój tato, wprawdzie dorosły, też miał taką odmianę białaczki. Rok leczenia i przeszczep szpiku pozwoliły mu wyzdrowieć. Dzieci lepiej radzą sobie z chorobą, mają duże szanse, bo szpik jest młody. Twoją córeczka napewno wyzdrowieje....będę się modlić o jej zdrowie. Mam znajomą, która miała roczek jak zachorowała, a dziś ma juz 20 lat i jeszt ok. Nie trać nadziei, bowiem po burzy zawsze wychodzi słońce. Gdybyś chciała się poradzić, pogadać pisz na moje gadu. Chętnie pomogę. Pozdrawiam

198.witam. Mój tata jest po przeszczepie szpiku 1.5 miesiąca. Diagnoza: ostra białaczka limfoblastyczna T-komórkowa bez Philadelphi, grupa wysokiego ryzyka. Choroba zaatakowała rok temu. Chemioterapie, radioterapię- było ciężko. Łzy cisna się na myśl o tym wszystkim. Jedynym ratunkiem przeszczep, na szczeście znalazł się dawca rodzinny. Dzięki Bogu. Teraz czuje się ok, strach jest zawsze, ale najwazniejsze że jest z nami. już nie pytam dlaczego to spotkało moją rodzine, Jego przedewszystkim. Cieszę się,że jest, żyje. Białaczka jest okropną chorobą, z którą można wygrać!!! Choroba ta zmieniła całe nasze życie, teraz wiem, żenajważniejszy jest człowiek, jego zdrowie, rodzina. Ludzie nie poddajcie się w walce, będzie ciężko, ale musicie być silni. Jestem z wami całym sercem i modlitwą. Służę pomocą.

197.od lutego lecze sie w oslo na bialaczke jestem po chemi jest ok

196.Witam, zwracam się z pytaniem i prośbą o pomoc. Mój niespełna 5 letni synek choruje na ostrą białaczkę limfoblastyczną. Aktualnie jesteśmy w fazie leczenia podtrzymującego - MTX i mercaptopuryna. Problem polega na tym, że, mamy ciągłe problemy z wątrobą, przez co nie możemy regularnie stosować chemii. Co chwile przerywamy, gdyż alaty przekraczają 200, a i leukocyty szaleją bo podchodzą pod 4 tyś. ani nie walczymy z choroba zasadniczą ani nie pomagamy wątrobie. Lekarze twierdzą, że musimy przeywać chemię, ale nikt nie mówi jakie mogą byc tego skutki. Czy ktoś zna skuteczny jak skutecznie chronić wątroba przy stosowaniu chemii doustnej?

195.potrzebuję pomocy, informacji, wsparcia psychicznego rodzicow ktorzy przezyli juz to co czeka mnie i moje dziecko
Moja corcia do szpitala trafila w 13 m-cu zycia z dianoza ostrej bialaczki limfoblstycznej T-komorkowej zakwalifikowano ja do grupy wysokiego ryzyka i teraz za 3 tyg czekaja ja 2 bloki chemi HR a w lutym jezeli nie bedzie powilan i komplikacji przeszczep szpiku od niespokrewnionego dawcy..bardzo sie tego boje jak ona to zniesie jak jej organizm to przyjmie jak jej pomoc bo ona jest niczego nieswiadoma ma teraz 15 m-cy jes nasza jedyna cora i boje sie ze ja strace mam czarne mysli ze przeszcze sie nie uda nie wiem czy to przeczucie czy cos innego. potrzebuje wsparcia rozmowy informacji. przeczep odbedzie sie w Poznaniu prosze o pomoc jestem zrozpaczona

194.Moją jedyną deską także jest przeszczep.I musze w końcu wyzdrowieć bo mam juz dość!!

193.dodam że moją jedyną deską jest przeszczep

192.ja tez czekam na dawce od 2 lat i jeszcze nic ale dalej mam nadzieje i wierze ze jesli ja nie znajde to napewno komus sie uda trzymam kciuki za wszystkich chorych jestem z wami ja nie trace nadziei

191.moja siostra zachorowała na ostrą białaczkę limfoblastyczną w wieku 32 lat. W tej chwili minęło 2 lata od zakończenia leczenia szpitalnego, ciągle bierze chemię podtrzymującą. Bardzo boję się momentu zakończenia leczenia, bo wtedy będzie mogła liczyć tylko na siebie - chwila prawdy. Boję się nawrotów. Renia

190.Witaj Justyno!
Ja tez przeżyłam walkę z nowotworem, tyle, że chorowało moje małe dziecko i nie było świadome do końca ( a może wogóle) co tak naprawde się dzieje. Cały ciężar spada wtdy na rodziców, bo czujesz się gorzej niż sama byłabyś chora. Mogę Ci tylko powiedzieć, że trzeba rozmowy.Takiej szczerej, o wszystkim: o tym co jest czyli, że jest choroba bo nie mozna udawać, że nic się nie zmieniło. Ale potrzeba też myślec i planować na przyszłość, rozmawiac o sprawach bieżących i za wszelką cenę próbować tego chorego nastawic, tak by nie stracił nadziei. Pokazać, że ma po co zyć i dla kogo walczyć - że jest potrzebny- to daje siły do walki z chorobą. Życzę Wam dużo sił do walki z chorobą i optymizmu, mimo wszystko.
Pozdrawiam serdecznie

189.prosze o pomoc,, moj przyjaciel wlasnie zachorowal, nie wiem jak z nim rozmawiac, oddalabym za niego zycie,,,ale chyba nie umiem go pocieszyc,, nie wiem czy mam z nim rozmawiac ze z tego wyjdzie, czy unikac tego tematu i rozmawiac o codziennych sprawach zeby o tym choc przez chwile nie myslal,,

188.Choruje na ostra białaczkę szpikową M4. Własnie dowiedziałam się, że znaaleziono dla mnie dawcę szpiku zgodnego w 100% i w listopadzie planowany jest przeszczep szpiku. Strasznie się boję, a dodam, ze mam już 49 lat. Może jest ktoś w podobnym wieku, kto przeszedł taki przeszczep i chciałby się ze mną podzielić swoimi doświadczeniami?
Proszę o kontakt na e-mail anna.krupowicz1@wp.pl, telefon 511649855 lub gg 4579144
Anka

187.Zwracam sie z prosba o pomoc.Moja malutka siostrzenica mieszkajaca w Polsce jest chora na zlosliwego nowotworw watroby- hepatoblastome.Obecnie jest po resekcji watroby,w trakcie leczenia chemia.Wierzymy ,ze malutka Maja zwyciezy ta walke z nowotworwm.Poszukuje rodzicow ktorzy przeszli podobna walke o zycie swojego dziecka i ktorzy pomogli by uwierzyc mojej siostrze ,ze wszystko bedzie dobrze i podtrzymac ja troche na duchu.Bardzo dziekuje za pomoc.

186.Też przez to przechodziłam

185.Olu,przewlekła białaczka limfatyczna

184.do Pani Juli. na jaki rodzaj białaczki Pani chorowała??? z góry dziękuję za odp pozdrawiam

183.Aneto,to nie jest wyrok!mam to za sobą. Diagnoza ,chemia-początkowo leukaren w tabletkach,potem kroplówki. Od trzech lat remisja.

182.witam
moja mama choruje na białaczkę przewlekłą limfatyczną.Ma 58 lat. Teraz zaczęła chemoioterapię tabletkami(leukaren) i nie wiem co dalej nas czeka. bardzo się boję. Proszę o opinie osób które przeszły przez to. aneta

181.Wiadomość prywatna...
Hasło:

180.Czytalem troche o tym wszystkich i jak moge pomoc...chetnie oddam szpik oddaje krew regularnie czekam jakby ktos byl zainteresowany

179.Fundacja Urszuli Smok "Podaruj Życie" Rejestr Dawców Szpiku Kostnego z Krakowa na początku 2009 roku będzie wykonywać badania potencjalnych dawców szpiku kostnego. Chetnych bardzo dużo,ale wcześniej trzeba nazbierać pieniążki na przeprowadzenie badań. Właśnie był telegon- 4 potencjalnych dawców z naszego rejestru być może stanie się dawcami niepsokrewnionymi :)

178.oddam szpik, jeżeli będę mogła komuś pomóc to super... Piszcie lub dzwońcie i pokierujcie mną jak to zrobić

177.hej mam pytanie czy ktos z was korzystal z soku naoni?mam przyjaciela u ktorego niedewno wykryto bialaczke.zastanawiam sie czy to sok choc troche moze pomoc.bede wdieczna za odpowiedz

176.Jagódko! cztery lata leczyłam się na białaczkę.Później urodziłam czworo dzieci-są zdrowe,ale strach przed nawrotem towarzyszy zawsze,pomimo ze mineło dwadzieścia lat.

175.Jagódko! cztery lata leczyłam się na białaczkę.Później urodziłam czworo dzieci-są zdrowe,ale strach przed nawrotem towarzyszy zawsze,pomimo ze mineło dwadzieścia lat.

174.Osoby zainteresowane bycie potencjalnym dawcą szpiku zapraszam do wszystkich dużych stacji krwiodastwa.Są pieniądze na badania.Pozdrawiam.

173.Wiadomość prywatna...
Hasło:

172.ja tez chorowałam na białaczke . U mnie była to ostra białaczka limfoblastyczna . Minelo juz 5 lat , czuje sie swietnie, wyniki sa super, ale pamięc i strach przed tym co było i co może sie nawrócić jest cały czas. Chciałabym zajść w ciążę i boję sie ze przez to zachoruje.Czy ktoraś z wyleczonych zdecydowała sie na ciąże? Znacie takie przypadki?

171.czesc Wam w lutym 2003 mialem przeszczep szpiku milelo 5 lat i jest super jezeli moglbym komus sluzyc rada czy pomoca to bardzo chetnie

170.czesc Wam w lutym 2003 mialem przeszczep szpiku milelo 5 lat i jest super jezeli moglbym komus sluzyc rada czy pomoca to bardzo chetnie

169.Oddam szpik za darmo. Grupa krwi 0 +,palę papierosy, ogólnie zdrowa. Szczególnie dla małych dzieci.

168.Witam wszystkich! Poszukuje kontaktu z rodzicami, których dzieci chorują lub chorowały na hepatoblastome. Moja 22 miesięczna siostrzenica właśnie rozpoczęła walkę z chorobą. Cała nasza rodzina jest przerażona. Poszukuję również leku Fungizon w zaiesinie. Może ktoś jest w stanie nam pomóc?

167.no i jak??

166.brałem testowałem nie podrubka dobry koks 782 556 678

165.Witaj!! Na wypisach ze szpitala mam
MLA /M1/.

164.do Pani Balbiny. dziękuję za odpowiedź ;) a może mi Pani napisać dokładnie jaki numerek bo ja choruję na bialaczkę typu AML3 (promielocytowa) z góry dziękuję :)

163.Do Oli.
Bylam chora na bialaczke typu AML. leczona bylam kuracja cytostatyczna wg schematu Cambridge . -- łysa głowka , okropne wymioty .Przeszczepu nie miałam .wszystkim chorym zycze siły do walki i zdrówka .

162.Do Oli.
Bylam chora na bialaczke typu AML. leczona bylam kuracja cytostatyczna wg schematu Cambridge . -- łysa głowka , okropne wymioty .Przeszczepu nie miałam .wszystkim chorym zycze siły do walki i zdrówka .

161.Do Pani Balbiny. Jestem ciekawa na jaki rodzaj białaczki Pani zachorowała? i w jaki sposób była Pani leczona. Pozdrawiam i gratuluję wygranej z tą ciężką chorobą mam nadzieje ze mi też sie uda ;)

160.Witam Wszystkich bardzo cieplutko.
Mając 19 lat zachorowałam na białaczkę,było to w roku 1986.Cały mój świat runął ,marzenia ,młodość.Zaczela sie walka z ta straszna choroba,ktora trwała cztery lata.Leczyłam sie we Wroclawiu-WSPANIALI LEKARZE.18 lat temu zakonczylam leczenie,zalozylam rodzine,mam czworo wspanialych dzieci. Z tej choroby mozna wyjść- walczcie bo warto -zycie jest piekne.

159.JESTEM BARDZO PORUSZONA TYMI WSZYSTKIMI LISTAMI .ZDECYDOWAłAM żE CHęTNIE ZAPISZę SIę DO REJESTRU,I CHęTNIE ODDAM SZPIK

158.Witam wszystkich!tydzień temu wróciłam z Francji, tam leczy się moja siostra Ewa. Jest chora na przewlekłą białaczkę limfatyczną. Choroba ta pojawia się zazwyczaj u ludzi starszych i nie jest leczona,gdyż postępuje bardzo powoli. Moja siostra ma 35 lat i choroba zaczęła się w bardzo szybkim tempie rozwijać. W lipcu rozpoczęła leczenie chemioterapii a w marcu lekarze stwierdzili że to najlepszy czas na przeszczep. Ja byłam dawcą mam 23 lata. Obecnie siostra toczy walkę z moim szpikiem. Pojawiły się problemy z oddychaniem i jest bardzo słaba, ale to chyba normalne objawy.Jak pisałam już wcześniej to rzadki przypadek proszę o kontakt każdego kto miał styczność z tą chorobą. A tych którzy mają jakiekolwiek obawy przed oddaniem szpiku zapewniam że to nic takiego.Ja oddawałam szpik przez krew. Najpierw seria 10 zastrzyków aby szpik dostał się do krwi , potem założenie specjalnego wemflonu po francusko to się nazywa katater i bezbolesne podłączenie do maszyni na ok 4-5 godzin i gotowe. Jeśli macie jakieś pytania chętnie odpowiem!

157.To właściwa strona jeszcze raz zapraszam

156.Bardzo ciekawy artykuł do przeczytania

155.Witam. ja również choruje na białaczkę AML3 przeszłam chemioterapię a teraz jestem już rok czasu na samych tabletkach. Czuję się świetnie i nie myślę o chorobie wierzę że wszystko bedzie dobrze i takie podejście do choroby jest najlepsze . Znam dwie kobiety które kiedyś również chorowały na białaczkę to było nawet kilkanaście lat temu i do tej pory są zdrowe co prawda jedna z nich przez chemioterapię nie może mieć dzieci ale cieszy się życiem. Ja również wierzę że bedzie dobrze mam wiele planów i marzeń a choroba nie przekreśla tego. Wy również nie poddawajcie się i myślcie pozytywnie ;) pozdrawiam

154.W listopadzie zdiagnozowano u mnie ostrą białaczkę szpikową M4 , po badaniach cytogenetycznych zakwalifikowano mnie do grupy wysokiego ryzyka. Jestem po drugiej konsolidacji i muszę podjąć decyzję co do dalszego leczenia. Lekarze radzą, że powinnam zdecydować się na transplantację szpiku kostnego, przy czym wskazują, że najlepsza byłaby allogeniczna transplantacja szpiku od dawcy niespokrewnionego, bo niestety nie mam rodzeństwa. Na drugim miejsu sugerują autologiczny przeszczep szpiku, ale straszą szybkim nawrotem choroby. Strasznie się tego boję, mam juz prawie 49 lat i jest ten zabieg obciążony wysokim ryzykiem. Może znajdzie się ktoś, kto w moim wieku przeszedł taka transplantację lub tez nie zdecydował się na nią i jakoś wyleczył się chemioterapią? Prosze o kontakt ma e-mail akrupkot@wp.pl

Anka

153.Witam-mam wspaniałego czteroletniego synka Dawida u którego rozpoznano białaczke szpikową 1,5 roku temu-pomimo wielu cierpień jakich doznaje na codzień,radzi sobie znakomicie,ma ogromną wole walki i potężną chęć życia.codziennie rano gdy wstaje,przytula sie do nas a my dziękujemy za każdy dzień jego życia-ostatnio nam powiedział#wiecie,że aniołki powiedziały że będe kiedyś mądry i wymyśle coś żeby dzieci nie mósiały nosić motylków(wenflon),wię to znaczy że jednak będe żył?napewno będe#zamiast my to on ładuje nas pozytywną energią.kochamy go nad życie,wiemy że będzie dobrze niema innej możliwości-dlatego kochani rodzice chorych dzieci-niepoddawajcie sie,niezałamujcie,pomagajcie jak umiecie i pamiętajcie nadzieja nieumiera nigdy-pozdrawiam cieplutko

152.Katrino, choroba która dopadła Twojego Tatę jest niewątpliwie paskudna, jak każdy zresztą nowotwór. Jednakże wielkim optymizmem napawa fakt, że Tata będzie miał wykonany przeszczep szpiku i to na dodatek od dawcy spokrewnionego. Oczywiście ryzyka nie można wykluczyć ale szanse przy przeszczepach rodzinnych są duże. Mój 4 letni synek choruje na ten sam rodzaj białaczki ale niestety nie znalazł sie dla niego odpowiedni dawca i musi przejść cały 2 letni cykl chemioterapii. Głowa do góry, niech nadzieja Was nigdy nie opuszcza. O przeszczepach dużo i jasno mozna poczytać na stronie www.leukemia.pl
Pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego Piotr

151.Witam. Mój tata zachorował w grudniu na białaczke limfoblastyczna T-komórkowa, PH-. Obecnie przechodzi 2 etap leczenia i ma mieć przeszczep szpiku od siostry.Bardzo sie boimy.Prosze o kontakt osób, które miały styczność z tego typu chorobą.

150.Droga Dalio zamiast cieszyć się i radować że możesz oddać swój szpik i to własnej siostrze to ty się zamartwiasz.(może też bym się tego obawiał gdybym tego wszystkiego "nie dotknął")
Dalio nie ma żadnych obaw i ujemnych skutków podczas oddawania szpiku(tj.sytuacja jak przy każdym zabiegu)trafiasz na oddział na kilka dni a reszta należy do lekarzy i twojej siostry.
Jedyne co do ciebie należy to podtrzymywanie na duchu chorej(a w tych chorobach nie można mówić że ktoś ma najgorszy typ bo to są brednie.
Pozdrowienia dla ciebie i siostry (musisz być w tych ciężkich chwilach blisko niej to jest bardzo ważne).

149.Pozdrawiam .Zwracam się do osób które przeżyły rodzinny przeszczep szpiku kostnego .Ja jestem dawcą szpiku dla mojej siostry ,która obecnie przeszła drugą chemioterapię a po trzeciej będzie przeszczep .napiszcie jak to przeżyć i jak się do tego przygotować jestem po pięćdziesiątce .czy są tego jakieś skutki .mało wiem na ten temat .Siostra ma najgorszą odmianę tej strasznej choroby ,Teraz leży w szpitalu jest to dla nas straszne. Jak mam sie do tego ustawić czy coś mi grozi ,proszę o jakąś poradę .jak to przeżyć .

148.Witam Was mocno i goraco pozdrawiam!
Czy ktos z Was stosowal preparaty/soki z NONI?Czy pomogly, przyniosly rezulatay?
Prosze napiszcie.

147.Witam Was wszystkich serdecznie!
Jestam zalamana. Moja siostrzenica od 3 miesiecy choruje na ostra bialczke szpikowa (M2).Jest pp pierwszej chemioterapi, niestety nie uzyskano remisji. Za tydzien bedzie powtorzona.
Blagam, napiszcie do mnie.
Zycze zdrowia!
bo jest najwazniejsze w zyciu.

146.Dzięki Magdaleno za ten wpis. Więcej osób piwinno takie wpisy umieszczać, to podnosi nieco na duchu. Mój 4 letni synek tez choruje na ostrą białaczkę limfoblastyczną, co wywołuje u mojejżony i u mnie wielkie przerażenie. W szpitalu spotyka sie tylko chore dzieci, nierzadko z nawrotami, dzieci skutecznie wyleczonych się nie widzi. Potrzebne nam są informacje o tych dzieciach, które sobie z chorobą poradziły. Pozdrawiam Ciebie i Twojego synka - trzymajcie się.

145.Droga Kasiu mój syn chorował na białaczke limfoblastyczną, obecnie zakończyliśmy już leczenia a on ma się całkiwm dobrze, wrócił do normalnego życia, a choorba nie zostawiłą po sobie sładu...

144.Witam. Ja choruje na białaczkę promielocytową (AML3) od 15stycznia2007r. chcialabym się dowiedziec czy jest osoba ktora rowniez choruje na ten typ bialaczki? pozdrawiam ;)

143.bardzo poruszyła mnie ta strona sama nie jestem chora ale załamała mnie wypowiedz jakiejś Edyty która twierdzi że w klinice w Krakowie zmarło 32 osoby na 40 i że wejście tam to śmierć co człowiek ma sobie o tym myśleć zwłaszcza że leczy sie tam na ostra białaczkę limfoblastyczną ktoś kogo kocham 21-letni chłopak. Ludzie myślcie jak piszecie ja wiem że to może prawda ale mimo wszystko ta strona jest po to żeby dawać sobie nadzieję na lepsze jutro na wygranie z chorobą a nie na dołowanie...Nie poddawajcie się tak jak mój skarb sie nie poddaje!!!

142.redskorpion trochę się zdenerwowałem twoim ogłoszeniem ale myślę że żartujesz.Jest przecież wiele innych sposobów na ratowanie rodziny.Myślę że nikt bliski nie zachorował ci na białaczkę a to chyba też nie jest powód na sprzedaż nerki.Chyba że już wszystkiego próbowałeś i nic nie wypaliło.Ale w TV cię nie widziałem i na bilbordach też więc nie pisz tak więcej...(sorry jak cię uraziłem ale nie znam sprawy jesteś jeszcze bardzo młody)Cześć-Powodzenia inną drogą!

141.WITAM WSZYSTKICH
CHCE SPRZEDAC NERKE CO DO CENY NAPEWNO SIE DOGADAMY MAM 24 LATA I NIE JESTEM NA NIC CHORY JESLI TO ISTOTNE GRUPA KRWI 0+ JESTEM HONOROWYM KRWIODAWCA MUSZE SPRZEDAC ZEBY RATOWAC RODZINE POMUZCIE MI

140.witam;) prosze Was o wszystkie informacje o ostrej białaczce szpikowej M2 mój 24 letni maż od miesiaca choruje.Jest po 1 chemii i wypuszczono go na święta do domu. Pozdrawiam wszystkich i prosze o kontakt i pomoc. Z góry dziękuje.

139.witam wszytskich serdecznie! Tak przykro jest mi odwiedzać tą stronę... :( kilkanaście lat temu również znalazłam się w grupie podejrzenia leukemią... naszczęście jest już dobrze! Była ona tylko przewlekła! Przynajmniej tak myśle... wiem co to znaczy w rodzinie i jaki to ból... jestem z wami wszytskimi srduszkiem...

138.Witaj Piotrze, ciężko w takiej sytuacji cokolwiek doradzić, wiem bo my mamy podobną sytuację. Nasz 3,5 letni synek choruje od czerwca b.r. na ostrą białaczkę limfoblastyczną T-komórkową. Co prawda nie ma chromosomu PH, ale jest zakwalifikowany do grupy wysokiego ryzyka (HR), niestety statystyki nie są zadawalające w takich przypadkach. Powiem Ci tak - uczucia strachu i niepokoju nie dacie rady się wyzbyć ale nigdy nie traćcie wiary w to, że będzie dobrze. Spróbujcie cieszyć się z każdego dnia spędzonego z Waszą córką. Ja aktualnie jestem bardzo sparaliżowany strachem przed wznową, po 10 razy dziennie sprawdzam węzły chłonne u Kubusia, czy aby się nie powiększyły. Nie jestem w stanie tego przerażenia opanować, ale cały czas wierzę, że Kubuś będzie jeszcze zdrowym chłopcem pomimo, że aktualnie źle znosi chemioterapie i DX (sterydy). Pozdrawiam Was i Waszą Anusię. Trzymajcie się i WALCZCIE !!!

137.Witam wszystkich serdecznie. Nie będę ukrywał, że do niedawna temat białaczki był nam obcy .. życie było piękne, wszystko układało się wspaniale, byliśmy najszczęśliwszą rodzinką pod słońcem - aż się spieprzyło. W zeszłą środę po przypadkowej kontroli krwi dowiedzieliśmy się że nasza najukochańsza córeczka Anusia (9 lat) jest chora na białaczkę limfoblastyczną typu T i do tego przyplątał się jeszcze w śladowych ilościach (3%) jakiś pieprzony chromosom filadelfia - horror - wariuje - ona jest moim sercem! Od czwartku Anusia dostaje sterydy - na szczęcie organizm zareagował prawidłowo i limfocyty spadły z 600tyś do 30tyś .. kończymy etap pierwszy ..
Podtrzymuję żonę na duchu a ona mnie - lekarze są wspaniali (PAM w Szczecinie na ul. Unii Lubelskiej) a medycyna faktycznie potrafi już z tym walczyć - ale proszę powiedzcie jak przetrwaliście ? .. bo ja się wykańczam.

Pozdrawiam, Piotr

email. peterz@wrota.net
tel. 503 844 071

136.czesc wam bardzo mi przykro ze macie taka paskudna chorobe .chciala bym was poznac blizej wiem ze napewno macie dosc swoich problemow .ale jesli bedziecie chcieli pogadac to czekam

135.Droga Maju. Jak już wcześniej pisałam w zeszłym roku w sierpniu, zachorowałam na ostrą białaczkę limfoblastyczną. Moja siostra mogła być dawcą, tak więc mój przeszczep miał miejsce 22 grudnia zeszłego roku. Jeśli masz jakie kolwiek pytania pisz na maila:Caynee13@yahoo.com Ps: Dodam jeszcze, że nie było łatwo, ale było WARTO! Dziś mam nowe życie i naprawdę dobrze się czuje. Serdecznie pozdrawiam Magda

134.Mam prośbę, czy ktoś z Was lub Waszych bliskich miał przeprowadzony przeszczep szpiku od niespokrewnionego dawcy w zgodności 8/10. Dla mojego 3,5 letniego synka znaleziono takiego dawcę ale boimy się powikłań. Proszę o opinię

133.Hej.Już mineło 2,5 r od przeszczepu(przewlekła szpikowa)masz pytania pisz.

132.Drogi Przemku to bardzo dobrze że chcesz oddać komuś cząstkę swego szpiku.Tym bardziej że dla Ciebie jest to zabieg całkowicie bezpieczny a innym ratuje życie.
Z całą procedurą oddania szpiku należy zgłosić się do konkretnej fundacji a nie prywatnej osoby.
W pozycji 128 na tej stronie podaję kilka numerów fundacji z którymi warto się skontaktować chcąc oddać swój szpik.
Pozdrawiam i gratuluję trafnej decyzji.

131.Witan...

Mój problem jest dosyć banalny: okrutnie sie boje procedury przeszczepu szpiku któremu mam byc w najblizszym czasie poddana.Mam ostrą białaczkę limfoblastyczną i dawcą jest mój brat...ale ja nie umiem sobie poradzic z tą chorobą.Leczę sie na depresje ale i tak nie spie po nocach,placze,jestem wsiekła na cały swiat...czy mozna zyc bez przeszczepu?Zrobie wszystko zeby juz nie wracać do szpitala;-0((co ja mam robic?To nie jest strach...to paraliż...kiedy mysle o tym jak bardzo bylo mi tam zle psychicznie nie umiem zachamować płaczu...czasami krzyku....nigdy nie było mi tak zle i nie czulam sie az tak bezradna...Co ja mam robic?Siedzenie w szpitalu moze mnie zniszczyc do konca;-(

130.WITAM WSZYSTKICH MAM NA IMIE PRZEMEK MAM 18 LAT I CHCE ODDAĆ KOMUŚ SZPIK KOSTNY PROSZE WSZYSTKICH O KONTAKT KTÓRZY SĄ ZAINTERESOWANI I OZNAJMIAM NIECHCE ZA NIEGO PIENIĘDZY Z GÓRY DZIĘKUJE

129.odp do beti czesc mam na imie ania jestem po jednym przeszczepie szpiku i nawruciła mi sie choroba wciagu miesiąca od wyjscia do domku i teraz własnie bede jechała na drugi przeszczep do gdańska do tej kliniki powiec mi czy tam jest dobrze bo to jest ta klinika gdzie docętem jest pzn maciej załcha.jak mozesz to napisz.pozdrawiam wszystkich.

128.Dla Sylwi-Droga Sylwio podaję Ci adres z którym warto się skontaktować bo specjalizują się w leczeniu dzieci.
Krajowy Rejestr Dawców Szpiku Kostneo we Wrocławiu
ul.Grabiszyńska 105
tel.071 334-95-17 lub 071 373-22-74
Podaję Ci również numer tel.do Banku Szpiku Kostnego przy Fundacji Urszuli Jaworskiej w Warszawie
022 870-05-21
Dużo siły i wytrwałości w walce z tą chorobą naprawdę można ją pokonać.

127.Dziękuje bardzo za pomoc :) jesteście kochani :*
jeśli ktoś jeszcze wiedziałby coś na temat dawców to bardzo proszę o kontakt.
Pozdrawiam:)

126.Do Sylwi: Znalazłam coś takiego jak Centralny Rejestr Niespokrewnionych Dawców Szpiku i Krwi Pępowinowej
ul.Lindleya 4 Warszawa tw. 022 6270748
Może warto tam zapytać?
Pozrdawiam

125.Do Sylwii - spróbuj tutaj:http://www.fundacjauj.pl/
www.leukemia.pl
www.medigen.pl
Pozdrawia m Piotr

124.Witam.
Wnuczek mojej znajomej litwinki od 7 lat choruje na leukemie... chemia wykończyła mu szpik kostny i wątrobe.
Brak dawców na Litwie...
Chciałabym poszukać jakiejś pomocy w Polsce, ale nie bardzo orientuję się jak.. bardzo proszę o jakąś pomoc, wskazówki...
Ten chłopiec ma 12 lat..
Bardzo proszę o kontakt, przyda mi się każda choćby najmniejsza rada.
Z góry dziękuję za pomoc.
Pozdrawiam

123.Agato - bardzo Ci dziekuję za przesłaną informację. Pozdrawiam serdecznie, życzę zdrowia dla Twojej córki i Ciebie

122.Odp. do Piotra- Wiatm !Opinia mojej koleżanki na temat kliniki w Poznaniu jest ogólnie dobra. Trochę ja denerwowało , że jakiś profesor był tylko raz w tygodniu i miała zastrzeżenie też co do dietetyka. Ogólnie jedank było nieźle no i dostępny hotel dla rodziców , bezpłatny
Bardzo dobrze wyrażała się o Krakowie , ale tam chyba wykonują tylko przeszczepy autologiczne ( bo syn mojej koleżanki miał dwa przeszczepy).
Gdybyś potrzebował wiedzieć cos więcej to jestem dostepna po moim adresem mailowym ( salata6@vp.pl)
Pozdrawiam Was i życzę dużo zdrówka Powodzenia

121.http://forum.dr-kwasniewski.pl/index.php?topic=1767.0

120.Adres napewno jest prawidłowy. Jak będziesz potrzebował informacji to poprostu pisz.Porozmawiam jeszcze z koleżanką , której dziecko było na przeszczepie w Poznaniu to cos wiecej napiszę. Pozdrawiam Ciebie Piotrze no i oczywiscie Twojego synka i żonę. Życzę duzo zdrowia i powodzenia w leczeniu

119.Jeszcze jedno Agato, podałaś chyba błędny adres mailowy

118.Witam Agato. Bardzo dziekuję Ci za informację. Tez juz zdobyłem pewne info na temat placówek i rzeczywiście Wrocław, Poznań i ponoć Lublin są "dobre" w przeszczepach szpiku. Jeśli możesz popytać to będę Ci bardzo wdzięczny. Jeśli chodzi o Wrocław to jest jedna sprawa problematyczna. Ta placówka ma spore kłopoty finansowe. Boję sie, żeby nie złapali dołka w okresie okołoprzeszczepowym. Ale jeszcze raz dziękuję, życzę zdrowia i sił dla Ciebie i Twojej córeczki. Piotr

117.Zapomniałam podać kontakt> Mój mail to salata6@vp.pl.

116.Witam! Moja córka też chorowała na białaczkę tyle, że ostrą szpikową mielomonocytową. Kilka moich koleżanek było z dziećmi na przeszczepach we Wrocławiu ( chodzi oczywiści o przeszczep od dawcy)i pozytywnie sie wyrażały o tym szpitalu. Jeżeli potrzebowł bys więcej informacji na temat placówki we Wrocławiu to mogę spróbować skontaktować Cię z kimś kto tam przebywał. Pozdrawiam i życzę powodzenia
P.S. Acha, jest też osrodek transplantacyjny w Poznaniu. Chyba też niezły.

115.Mam jeszcze jedną prośbę, proszę podzielcie się opiniami na temat ośrodków transplantacji szpiku dla dzieci. W których ośrodkach wykonuje się najwięcej udanych przeszczepów u dzieci?

114.Witam wszystkich serdecznie. Mój 3,5 letni synek choruje od czerwca b.r. na ostrą białaczkę limfoblastyczną T-komórkową. Jest zakwalifikowany do grupy wysokiego ryzyka (HR). Jesteśmy z zoną przerażeni, gdyż statystyka określa tylko 50% powodzenia w leczeniu. Być może w grudniu będzie miał przeszczep szpiku od niespokrewnionego dawcy, który ma szanse przeżycia podnieść o kilkanaście %. Osoby, które miały podobne rozpoznanie i kwalifikację leczenia oraz ich rodzice - proszę podzielcie się swoimi opiniami i doświadczeniami.

113.Witam wszystkich serdecznie. Mój 3,5 letni synek choruje od czerwca b.r. na ostrą białaczkę limfoblastyczną T-komórkową. Jest zakwalifikowany do grupy wysokiego ryzyka (HR). Jesteśmy z zoną przerażeni, gdyż statystyka określa tylko 50% powodzenia w leczeniu. Być może w grudniu będzie miał przeszczep szpiku od niespokrewnionego dawcy, który ma szanse przeżycia podnieść o kilkanaście %. Osoby, które miały podobne rozpoznanie i kwalifikację leczenia oraz ich rodzice - proszę podzielcie się swoimi opiniami i doświadczeniami.

112.hej
Zachęcam was do poszukania informacji na temat diety optymalnej.Podobno jest w stanie wyleczyć nowotwór.Ja sama nie wiem co o tym myślec i chętnie porozmawiam z kimś na ten temat.Pozdrawiam

111.Gdzie mogę się dowiedzieć na temat ostrej białaczki szpikowe M2- i w ogóle co to znaczy to M2?

110.Witam
Myślę że warto tu zajrzeć: http://forum.dr-kwasniewski.pl/index.php?topic=1767.0
Pozdrawiam

109.Na waszą stronę wszedłem od razu jak ją znalazłem.Przeczytałem wszystkie wpisy jakie były.Znalazłem dokładnie to czego szukałem i już teraz żałuję że wcześniej nie założyłem internetu.Tzn.osiem lat wcześniej bo właśnie wtedy zachorowała moja żona.Wczoraj obchodziliśmy 12 rocznicę ślubu i byłem najszczęśliwszym człowiekiem świata ale ja wiem że to dzięki gdańskiej hematologii i wspaniałym lekarzom tam pracującym z dr.W.Baranem na czele.Obiecuję że będę częstym gościem tej świetnej strony.

108.Wiadomość prywatna...
Hasło:

107.Witam Panstwa !!! Szukam rodzicow ktorzy maja doswiadczenie w chorobie bialaczki JMML i nie tylko u malego dziecka. My leczymy synka 9-miesiecznego Kamilka w Holandii. Prosimy o kontakt !!!

106.zapomnialam dodac, ze jesli ktos z Was choruje na ostra bialaczke szpikowa, to takze prosilabym o kontakt.
pozdrawiam i jeszcze raz powodzenia

wasa

105.witam,
poszukuję osób chorych na ostrą białaczkę limfatyczną z Bydgoszczy i okolic. Bardzo proszę o kontakt na maila: wasa55@wp.pl
pozdrawiam i wszystkich chorującym życzę powodzenia
wasa

104.JESTEM 3 LATA PO PRZESZCZEPIE OSTRA BACZKA LIMFOBLASTYCZNA T KOMóRKOWA PH + PRZESZCZEP MIAłAM WE WROCłAWIU DO TEJ PORY JEST OK ALE DALEJ SIE BOJE NAWROTU

103.Witam wszystkich.
Od listopada zeszłego roku choruje na ostrą białaczkę limfoblastyczną.Mialam miec przeszczep 15 maja ale zrezygnowałam bo nie umialam zniesc bólu psychicznego siedząc w szpitalu..Teraz żyje na chemii.Wiem ze muszę sie leczyc i iscc na przeszcep bo to da mi nowe życie ale tak strasznie się boję że nie wiem czy kiedykolwiek się na to zdecyduję.Boje się samej siebie.Leczę sie na depresję lękową i jestem załamana...Pomóżcie mi..

102.witam mam do odsprzedania lek o nazwie Neupogen w ampołkach mam 17 sztuk po 480ml pozdrawiam wszystkich

101.Witam Wszystkich
Osobiście nie zmagam się z białaczką, natomiast sporo czytam , interesuje się tematem nowotworów, leczenia ich. Trochę informacji zamieściłem tutaj: http://www.szpik.info/forum/viewtopic.php?t=18, które mogą pomóc w walce z nowotworami.
Życzę wszystkim szybkiego powrotu do zdrowia. Pozdrawiam

100.Mam wielka proźbe czy ktoś wie gdzie znajdują sie grupy wsparcia dla chorych na białaczki?? bardzo proszę o odpisanie. Pozdrawiam

99.Dzięki za tak optymistyczny wpis. Moja sistra czeka na autoprzeszczep,trochę to trwa, ale mam nadzieję że będzie ok

98.Witam wszystkich!Mam 27 lat. W sierpniu zeszlego roku zostala zdiagnozowana moja ostra bialaczka limfatyczna. Na pytanie, ile moglabym z nia zyc, jesli nie zglosilabym sie do lekarza..? Uslyszalam odpowiedz , ktora brzmiala prawie jak zart..., a mianowicie.. dwa tygodnie.Nie poddalam sie jednak, walczylam. Dzis jestem juz cztery miesiace po przeszczepie,mam krotkie wlosy i na nowo "potrafie" nosic jeansy..

97.Witam! Szukam kontaktu z osobami, które wyszły z ostrej białaczki limfoblastycznej T komórkowej. Proszę o kontakt. Moja siostra jest chora.

96.Witam serdecznie!
Czy ktoś z Was ma doświadczenia z ostrą białaczką szpikową typu m-4 ( mielomonocytowa)? Moja córeczka jest po leczeniu, przeszlismy straszne piekło, od leczenia minął rok i teraz czuje się dobrze , ale ja strasznie obawiam się nawrotu. Czy wiecie coś na temat jak często zdarzają się nawroty przy tym typie białaczki? Pozdrawiam serdecznie wszystkich chorujacych i życzę dużo, dużo zdrowia i przede wszystkim sił do walki z chorobą

95.kochani, może ktoś odwiedzający tę stronę wie coś na temat anemii aplastycznej?będę wdzięczna za wszelkie informacje oraz za kontakt z osobą chorą lub jej rodzicami.dzięki

94.szukamy ludzi o dobrych sercach i by chciał nam pomuc.mamy syna ciezko chorego.dziekujemy

93.witam wszystkich...wlasnie tak jak wiekszosc tu osob znalazlem stronke przypadkowo..moja dziewczyna jest chora na przewlekla bialaczke,bierze kroplowki ale one sa juz dla niej za slabe...jestem z nia juz ponad pol roku ale boje sie mowic o chorobie bo wiem ze jest jej z tym trudno...Ania(bo tak ma na imie moja dziewczyna)choruje juz od ponad2lat...3miesiace temu miala w Koszalinie w szpitalu 3kroplowki(lekarze mowili ze jak je wytrzyma to bedzie coraz lepiej i bedzie na90%zdrowa)po2tygodniach od tych kroplowek przyslali wyniki krwi oraz rezonans glowy-i co sie okazalo,cud Ania jest zdrowa...cud?!mogloby sie wydawac ze tak,ale po nastepnych badaniach(miesiac pozniej)okazalo sie ze choroba wraca;(bylismy zalamani;(ale jak to mojej swietej pamieci babcia mowila"wiara czyni cuda"codziennie modle sie o ludzi chory,zeby wyzdrowieli...a zanim ni bylem z moim skarbem nie wiedzialem o tej chorobie nic,nie przejmowalem sie ich losem...Ania otworzyla mi oczy,rowniez pokazala mi czym jest prawdziwa milosc...tak milosc i wlasnie z moja ksiezniczka juz niedlugo planujemy slub:)
chcaialbym zyczyc wszystkim przede wszytskim duzo ZDROWKA:*3maj cie sie i wirzcie,ze ktorgos dnia doznacie cudu...buziaczek dla Martynki-badzi dzielna i Bog z toba dziecinko:*
Ps.piszcie na mojego maila lub na GG

92.Wiadomość prywatna...
Hasło:

91.Cześć 2 lata temu dowiedziałem się że choruję na przewlekłą białaczke szpikową,1,5 roku temu przeszedłem przeszczep.Chcesz pogadać pisz nr gg 4835563

90.ja zachorowalem na ziarnice zlosliwa leczono mnie 6 cyklami chemioterapii potem mialem 9 naswietlan a potem miesiac po zakonczeniu chemi i nazswietlan mialem przeszczep szpiku kostnego jestem zdrowy od 20.12.2006

89.Jestem dwa i pół roku po allogenicznym przeszczepie szpiku, chętnie podzielę się swoją wiedzą i doświadczeniem
Mój tel 500 07 1973 Małgosia

88.Wiadomość prywatna...
Hasło:

87.Witam. Po 20 latach mam nawrót białaczki. Na szczęście mój stan znacznie sie poprawił. Po tygodniu pobytu w szpitalu zostałem wypisany, gdyż nie chciałem przyjąć krwi. Od tej pory moje leczenie polega na brania sterydów, chemi w tabletkach i win krystyny w zastrzyku przy każdej wizycie w poradni. Zycze wszystkim sił do walki z rakiem krwi :)

86.Witam wszystkich odwiedzajacych tę strone.Wiem doskonale co przeżywacie ,mój syn równiesz jest chory na ostrą białaczke limfoblastyczną,wtej chwili już jet po przeszczepie szpiku.eśli moge podzielic sie z kimś moja wiedzą na temat tej choroby lub przeszczepu to chetnie to zrobie.POZDRAWIAM SERDECZNIE.

85.witam !!! szukam kontaktu z osobami , które wyszły z ostrej białaczki limfoblastycznej b- komórkowej , mój syn własnie zachorował :(((

84.Kiedy byłam dzieckiem zachorowałam na leukemie prżeszłam przez piekło chemioterapii i naświetlań. Jak chyba wszystkim wypadły mi wlosy i nigdy już nie odrosły poniewaz spalili mi cebulki kobaltem. Ale jedno jest pewne można wyjść z tej choroby trzeba mieć tylko ludzi którzy nas będą wspierali i wole życia.

83.ja własnie przygotowuje sie do przeszczepu w ciągu 2 tygodni mam byc juz na oddziale w katowicach moze ktos mi cos powie

82.Witam wszystkich.Chcialam troszeczke zrzucic ciezar, ktory na mnie ciazy.Mam raka.Ale tylko ja o nim wiem.Nikt inny nie wie.Nawet nikt z mojej rodziny.Przepraszam, ze to wpisze, bo tym wpisem nie dam innym nadziei, nie poddam sie zadnemu leczeniu, bo ja juz mam pelno guzow.Boje sie, ze smierc spotka mnie w kazdej chwili i umre nie przy rodzinie lecz zagranica gdzie jakis czas juz przebywam.To jest straszne uczucie wiedziec, ze sie umrze.Moje zycie nie ma sensu.Wiem, ze nie mam szans na leczenie, gdyz moj rak rozwijal sie latami.Czasu nie cofne...Pisze listy w notatniku do mojej najblizszej rodziny...Ja wiem ze umre, i juz sie z tym naswet pogodzilam, ale sie boje o moja rodzine, co oni beda przezywac kiedy odkryja prawde o mojej ciezkiej chorobie.Jestem z malego miasta, i to bedzie pewnie wiadomosc i wydarzenie roku, ze mam raka.Nie chce umierac jeszcze,chce pozyc jeszcze troszeczke,chociaz to moje zycie takie nijakie.Nie moge byc z miloscia mojego zycia,wiec to moje zycie i tak jest bez sensu.Koncze.Troszeczke z siebie wyrzucilam.Ja popelnilam blad, ze nie zglosilam sie wczesniej do lekarza.Ale ludzie, nie powtarzajcie tego samego, robcie badania kontrolne, nie leczcie sie sami itd.Pozdrawiam wszystkich odwiedzajacych stronke, a chorym zycze wszystkiego najlepszego i powrotu do zdrowia.

81.Pierwszy raz odwiedzam ta strone,calkiem przypadkowo..Wyszukalem na googlach.Ostatnio jestem poruszony ludzmi ktorzy choruja na ta chorobe(bialaczke) Dowiedzialem sie jaki ból odczowaja te osoby i widzialem jak cierpia najblisi..Nie mam jeszcze ukonczonych 18 lat,ale gdy tylko ukoncze to zglosze sie na badania jako dawca szpiku,Nie wiem czy to cos pomoze,ale warto sprobowac.Nieh Bog was blogoslawi...i PAMIETAJCIE ze cuda istnieja!!!

80.Przepraszam za błąd ale adres Fundacji Przeciwko Leukemii to www.leukemia.pl

79.Witam wszystkich. Wspaniała stronka.
Zapraszam wszystkich do odwiedzenia strony www.lwukemia.pl Fundacji Przeciwko Leukemii. Zajmujemy sie dobrem dawców do przeszczepu szpiku kostnego oraz prowadzimy rejestr dawców szpiku kostnego. Udzielamy też informacji i pomocy na temat leczenia białaczki. Pozdrawiam wszystkich

78.Szukam kontaktu z osobami chorymi na przewlekłą białaczkę szpikową CML.
Jak można się wyleczyć, czy GLIVEC jest skuteczny.
Proszę o kontakt
Jarek.

77.Wiadomość prywatna...
Hasło:

76.Szukam chorych na przewlekłą białaczkę szpikową

75.Proszę o kontakt osób które wyleczyły się z ostrej białaczki limfoblastycznej
Kontakt dotyczy wymiany informacji

74.Proszę o kontakt osób które wyleczyły się z ostrej białaczki limfoblastycznej
Kontakt dotyczy wymiany informacji

73.witam wszystkich.mam 17 lat i wlasnie zaczynam leczenie podtrzymujace.pisze po to zeby wszystkim dodac odwagi i wiary w to ze bedzie dobrze.sama w zasadzie nie mam gwarancji,ze choroba poszla sobie w cholere ale staram sie o tym nie myslec.jak kazdy mam o co walczyc i wiem ze sie oplaca bo jeszcze wiele mam do zrobienia.pozdrawiam

72.Czesć wszystkim chciałbym pomuc wszystkim chorującym na białaczkę a w szczegulności mojej Siostrzycce prosze jeśli ktoś wie co trzeba zrobić aby pomuc w tej sprawie piszcie na gg i na E-maila.Chcem sie dowiedzieć czegoś wiecej an ten temat pozdrawiam wszystkich a w szczególności mojej Sis Kochaniutka Siostrzyczko BĘDZIE DOBRZE będe się modlił za Ciebie Będzie good 3mamKciuki :*

71.UWAGA! oddam FUNGIZON (niestety tylko jedno opakowanie) dla potrzebujących...

70.Wiadomość prywatna...
Hasło:

69.Witam wszystkich serdecznie,to fentastyczna strona.Dowiedziałam się bardzo dużo na temat choroby mojego syna.Zinnymi ludżmi[lekarzami, psychologiem]nie bardzo mogę rozmawiać,gdyż żal zaraz ściska gardło,a łzy napływają do oczu.Mimo upływu czasu[5 mies]od rozpoznania nie mogę się z tym pogodzić.Ale to chyba tak jak my wszyscy.Mój syn ma chłoniaka złośliwego o zwiększonej złośliwości komórek NK.Jest to bardzo rzadki przypadek tego typu chłoniaka[na rozpoznanie czekaliśmy 3mies].Nie pytam o rokowania bo bardzo się boję.Ale proszę wszystkich o jedną modlitwę za mojego Maksa może gdy nas będzie dużo to Bóg wysłucha.jeszcze raz pozdrawiam i łącze się z Wami.

68.Witam!Żałuję,że dopiero teraz miałam odwagę szukać wiadomości na temat białaczki. Mój syn zachorował na białaczkę limfoblastyczną w wieku 5 lat (obecnie ma 8)do tego jescze chłoniak !Właśnie zakończyliśmy leczenie podtrzymujące remisję ok. 3 miesiące temu. DO tej pory wszystko w jak najlepszym pożądku. Właściwie dokładniejszych wiadomości na temat choroby nigdy nie szukałam (strach ?) taraz kiedy to już za nami, szukam i czytam, bardzo podoba mi się ta strona. Dużo ważnych wiadomości szczególnie dotyczących leków, lezenia i ogólnych wiadomosci o chorobie.Wszystkim walczącym z chorobą i ich rodzinom życzę powodzenia i nie traćcie nadziei, można z tą chorobą wygrać, nie można się tylko poddawać, chociaż czasem bywa naprawdę trudno!

67.Wiadomość prywatna...
Hasło:

66.widzę ze idiotów nie brakuje. dlaczego tylko zablokowal te forum :-((

65.Chcielibyśmy poinformować ... że nasze forum zablokował ktoś kogo nie interesuje ludzkie cierpienie i cel jakiemu to forum służyło...Ktoś uznał to za dobry żart. Jak ty koleś możesz rano w lustro spojrzeć.
Mam nadzieję że życie da ci kiedyś lekcję jakij jak widać rodzice ci nie dali.
My ze swojej strony apelujemy do Tych którzy cokolwiek wiedzą na temat osoby która to zrobiła . Za sprawdzone informacje zapłacimy 500zł.
Takich ludzi trzeba bezwzględnie rozliczać a jeśli myslą że spod ekranu komputera są anonimowi to się bardzo mylą.
Dla Twojej wiadomośc panie/i "nikt" mam nadzieję że sprawiło Ci radość że osoby z chorymi dziećmi nie będą miały na czas informacji o nowościach leczeniu itd.
Bądź z siebie dumny PALANCIE....

64.cześć! Mam nadzieję,że wyjdziesz z tej choroby i będę za to trzymać kciuki bardzo mocno tak jak za każde dziecko, które z tym walczy. Nigdy bym się nie spotkała z tą chorobą gdyby nie to,że moja córeczka jest chora właśnie na białaczkę. Nie ma na to odpowiednich słów aby wyrazić jak bardzo człowiek wspiera was Dzieci duchowo i jak bardzo kochamy my Rodzice. Życze ci dużo słońca i dużo uśmiechu, a tam z góry żeby chroniły cię wszystkie Aniołki z całych sił.

63.Mój tata jest chory a ja bardzo nie wiem na co, bo nikt mi nic nie mówi! W karcie ze szpitala jest rozpoznanie: Lymphadenosis leucaemica chronica in st.1 wg.Rai. Domyślam się, że to bialaczka ale nei wiem jaka. Jeśli ktoś wie, prosze o odpowiedź.

62.jestem cory na białaczke limfoblastyczna mam 17 lat szukam leku

61.Wiem co to znaczy:( moja siostra tez była chora ale naszczescie została wyleczona.... Nieżycze tego niekomu przeżyć! pozdrawiem wszystkich :*

60.Wiadomość prywatna...
Hasło:

59.nowe życie po przeszczepie

58.Witam!Poszukuję kontaktu z osobami cierpiącymi na CLL-przewlekłą białaczkę limfatyczną.Pozrawiam

57.http://www.sowieoczy.pl//index.php

56.Witam Was wszystkich. Niedawno odkryłam ten portal i bardzo mnie zainteresował, gdyż na codzień mam do czynienia z tego rodzaju problemami. Od roku pracuję w Klinice Hematologii dorosłych w Akademi Medycznej w Gdańsku. Łącze sie ze wszystkimi którzy występuja w roli pacjentów oraz rodzin wspierających ich.Jeśli pojawia sie jakies tematy gdzie moglabym pomóc to prosze piszcie na mOj adres. Pozdrawiam serdecznie.

55.a ja Olę chyba widziałam kiedyś na oddziale. a może tylko zdjęcia na ścianach? ale buzię kojarzę. na szczęście mnie nie dotyczyło żadne tamtejsze nieszczęście - zajęcia z hematologii dziecięcej w ramach studiów.
stronka całkiem dobra. pozdrawiam, trzymajcie się! :)

54.dzień dobry wszystkim chciałabym prosić o maleńką przysługę, moja przyjaciółka jest chora na białaczkę, właśnie nastąpił nawrót choroby po kilku latach spokoju, założyła bloga na którym w końcu zaczyna pisać o tym co czuje w środku jeśli mielibyście czas i ochotę proszę o jakiś komentarz do jej wpisów, dla niej to, że ktoś czyta jej wpisy znaczy bardzo dużo, jeśli moglibyście pomoc byłabym bardzo wdzięczna,
adres bloga to http://ja-i-moja-przyjaciolka-bialaczka.blog.onet.pl/

53.Witam was!znalazlam wreszcie czas aby do Was zajrzec. chce wiedziec wiecej......moj chlopak zachorował na bialaczke limfoblastyczna.jest w trakcie chemioterapii.przebywa w Klinice Hematologii AM w Poznaniu.
Jest ciezko.
nie wiem jak mozemy jemu pomoc

52.Szukam wszelkich informacji na temat Kliniki Hematologicznej przy ul.Ciołkowskiego 2 w łodzi.Głównie chodzi mi o lekarzy,ich podejście do pacjenta itd. Chcę mamę przenieść do tej kliniki ale muszę ją "sprawdzić".

51.otrzymalem wyniki z podejrzeniem chłoniaka jeszcze niewiem jaki to chłoniak.Czy ktoś doswiadczyl to i z jakim skutkiem leczenia??czy ktos moze mi opisac to leczenie i wyslac na moja poczte.z góry dziękuję za odpowiedz

50.Wiadomość prywatna...
Hasło:

49.podajcie i wytłumaczcie jakie wyniki krwi są złe chodzi o badanie podstawowe mirfologii

48.badanienWBC:1,9 RBC:4,88 HGR:9,3 HCT:31,7 MCV:19,1 MCHC:29,3 PLT:182 czy to białaczka

47.Co oznacza ph(-20) osoby chorej na przewlekla cialaczke szpikowa po badaniu cytogenetycznym

46.Czy ktoś ma lub miał doczynienia z Kliniką Hematologiczną w Katowicach ul.Reymonta 8.
Jakie są Wasze opinie?Czy tylko ja mam złe doświadczenia?
A może polecicie mi jakąś dobrą Klinikę Hematologiczną?

45.podalam moj numer gg niewiem o kogo chodzi z dzierzoniowa czekam na wiadomosc a co do strony jest wspaniala duzo wiadomosci w niej pozdrawiam wszystkich iza

44.cześć Iza podaj swój nr gadu-gadu

43.w sumie to nie wiem co napisać bardzo sie ciesze ze sa na swiecie jeszcze tacy ludzie ktorzy chca pomoc innym dzieki tej stronie wiem wiecej o tych chorobach mam nadzieje ze kiedys moja wiedza na ten temat komus pomoze

42.Wiadomość prywatna...
Hasło:

41.chciałabym wiedzieć,: co to jest?:hipoferytynoanemia. Przeglądałam kilka książek medycznych, szukam wciąż w internecie pewnej wiedzy na ten temat. Wiem tylko że jest to niedobór nośników żelaza, a byc może jestem w błędzie. Domiemam że to profesjonalna strona i spodziewam się jakichkolwiek informacji . Z podziękowaniem i całym szacunkiem Mariola

40.Kochani!Powiedzcie mi,czy wysoka gorączka,dreszcze oraz bardzo silne osłabienie występują po podaniu płytek,i czy jeśli tak, to zawsze są te objawy?Dodam,że chodzi o białaczkę.
Agnieszka.

39.Witam! Mój wpis nie dotyczy bezpośrednio problemu leukemii, natomiast zwracam się do Was z prośbą o pomoc w dotarciu do jakiejś instytucji bądź fundacji, która pomaga i ma możliwości organizowania zbiórek pieniędzy dla ludzi dorosłych chorych na choroby nowotworowe. Chodzi mi o kogoś wiarygodnego. Dramat ten spotkał naszego kolegę i chcemy jakoś mu pomóc. Za wszelkie informacje będę ogromnie wdzięczny. Pozdrawiam!!!!

38.Maliko!!!! Polecasz Klinikę w Krakowie. Przekroczenie progu tego oddziału znaczy śmierć. Chyba nie otarłaś się o ten oddział w tej Klinice.Czy wiesz ile dzieci zmarło w 2003 roku! Na 40 łóżek na oddziale zmarło 32 dzieci. CZY TO TAKA WSPANIAŁA Klinika. Ten rok zapowiada się jeszcze gorszy!!!!!

37.Witam. Strona z dobrą zawartością. Tu właśnie pozyskałem podstawowe informacje o(niestety) Naszej Chorobie.
Pozdrawiam

36.Tło strony bardzo fajne mniej dobijające i mniej przytłaczjące. SUPER!!!

35.chcialam wszystkim podziekowac za zainteresowaniem strony i chorobom martynki .

34.Naprawdę dobrze zrobiona stronka z cennymi materiałami, z których, mam nadzieję, nigdy nie będę musiała korzystać (czego i Wam życzę). Duzo zdrówka ślę Wam i Waszym pupilom :)

33.ukazala sie strona martynki
www.pomozmy-martynce.glt.pl zapraszam do przeczytania
dziekuje wszystkim.

32. Stronka jest super! Lubię tu zaglądać, bo zawsze znajdę coś dla siebie...Od Was pierwszych dowiedziałam się czym jest białaczka...(Heh, jest lepiej...)

31.super stronka - gratuluję pomysłu i jej wartości edukacyjnej/ zajmuję się inną stoną medycyny (opieką paliatywną) - jeżeli będę pomocny to proszę o kontakt/ pozdrawiam :):):):):)....

30.dziekuje wszystkim za zainteresowaniem stronom martyni .o martynce zostal napisany artykol w tygodniku dzierzoniowskim .jesli ktos moze nam pomoc blagamy o kontakt moj -e-meil to lechonek@web.de
napisze wam wierszyk .
zycie to nie bajka to kazdy chyba wie .....
bajke mozna powtorzyc ,ale zycia nie. KAZDY GROSZ JEST WAZNY !!!!!!!!!!!!!!!!!!
POMOZMY Z CALYCH SIL

29.Pomagajmy chorym dzieciom bo każdy z nas był kiedyś dzieckim lub ma dzieci i żadna choroba nie powinna psuć uśmiechu na twarzy dziecka.

28.Pozdrowienia dla całej załogi serwisu!!

27.Z tej strony można sie dużo ciekawych rzeczy dowiedzieć. Jest naprawde interesujaca

26.Strona jest naprawdę bardzo dobra polecam ją mojim znajomym. Tylko tak dalej pozdrawiam A.K-K

25.Wiadomość prywatna...
Hasło:

24.Swietna strona, conieco się dowiedziałem

Pozdrowienia dla autora

23.POZDRAWIAM

22.Wiadomość prywatna...
Hasło:

21.Szkoda że taka stona ukazała się dopiero teraz.Przydałoby się więcej takich stron z takimi informacjam.Od internetu nie powinni odchodzić lekarze pierwszego kontaktu,bo jak na wykładach spali to teraz powinni si,,e obudzić i dokształcić się. Napewno by wcześniej kierowali pacjenta do szpitala a nie leczyli na wszysto i nic.Efektem ich leczenia jest 4 stadium zaawansowanie choroby i koniec życia- ratunku już nie ma ale to ich bezpośrednio nie dotyczy.Najgorsza sytuacja jest chyba w peditrii.Biedne dzieciątka!!!!!
Strona jest pomysłowa . GRATULUJĘ !!!
Prosimy o dalsze aktualizowane tematy dotyczące leczenie białaczki.DZIĘKI!

20.Dziękuję bardzo ....

19.Jest to bardzo dobra strona. Szkoda że tak mało jest podobnych stron. Pozdrowienia dla autora.

18.Wiadomość prywatna...
Hasło:

17.Masz rację ,... jest troszke chaosu na tym serwisiku ale zważywszy na naszą sytuację (ciągle jeszcze się leczymy) proszę o wyrozumiałość ... doba ma tylko 24 godziny a w tej chwili serwisik prowadzę tylko ja ... od strony technicznej też ja. ... powoli juz się z tym wszstkim nie wyrabiam. W każdym razie jeśli coś ciekawego wyszperasz ..... proszę o info...

16.oki sorki za poprzedni wpis bo wsumie macie je opisane ale w dziale artykuły ale moim zdaniem powinny byc opisane w dziale choroby

15.w dziale choroby piszecie ile jest takiej a takiej białaczki ile jest srednio zachorowan a chyba powino tam sie znalezc jakie są ich objawy tzn. jaka zawartosc krwinek białych lub czerwonych moze wskazywac na to ze ktos ma białaczke albo ze ktogos wyniki są bliskie do osób które maja białaczke

14.Może spróbujmy tą księgę ,.... zamienić w forum ...Napisz co CIę "boli". A może słyszałeś o czymś nowym ...? Podziel się swoją wiedzą ?

13.Na tę stronę trafiłam przypadkowo...szukałam jakichkolwiek informacji o białaczce, bo kilkanaście dni temu dowiedzielismy się,że mój mąż jest chory...to był koszmar,ale dzięki takim stronom jest łatwiej...dobra robota!!!

12.Fajnie czasem przeczytać coś miłego...

11.Facet hehe co ty sobie myślisz ? Grupa krwi nie ma tu nic do tego. Liczą się antygeny zdolności tkankowej HLA. Zrób sobie badanie które kosztuje około 800 PLN :)
A Wam Janos (twojej córeczce przede wszystkim)życzę wszystkiego najlepszego. Trzymajcie się. Mój syn ma 2.5 roku i jest po haploidalnym przeszczepie. Było źle, leżał już pod respiratorem. Ale żyje ma się całkiem nieźle i mam nadzieję,że będzie ok. Jeszcze raz pozdrówka.

10.oddam szpik kostnywzamian za pomoc finansową grupa krwi 0rh+ woj pomorskie tel.0693033163

9.Komunikat do wszystkich tych którzy interesują sie tematyką nowotworów...
W USA wprowadzono nowy lek (nie doczytałem chyba na raka piersi)nazywa sie TUBERCIN ...Jesli więc znajdzie się ktos kto bedzie dysponował większą iloscią czasu niz ja w tej chwili...proszę wpisać najlepiej w Altavistę (swiatowe zasoby)bo w Polskim necie nie ma informacji nazwę leku i edwentualnie o zgrubne przynajmniej tłumaczenie. Ponieważ to w naszym kraju bardzo popularny nowotwór ...więc może ktos pomoze z tłumaczniem ....bo ja sie niestety nie wyrabiam.... a poza tym mój angielski pozostawia wiele do życzenia .... : )

8.Wirusowe pochodzenie bialaczek, hm chociaz nie potwierdzone, ale to ciekawe, chociaz calkiem mozliwe, przeciez nikt wczesniej nie podchodzil do wirusow powaznie, raczej bakterie byly grozniejsze, co, jak sie z czasem okazalo nie jest prawda! Wiadomo ze bakterie mozna antybiotykiem zniszczyc, natomiast to swinstwo wirusoe niczym narazie przynajmniej tak do konca nie da sie okielznac!! Nie trzeba daleko szukac Aids, SARS, wirusowe zapalenia watroby, wsciekle krowy, itp, itd!! Kto moglby sie spodziewac, w dodatku tak dawno temu, ze wogole byly jakies problemy ze zwierzetami, to wrecz niesamowite!!! Ze tez nikt tego nie opublikowal dla dobra ludzi, teraz moze patrzy sie na te sprawy inaczej, i tamten czas jest poprostu starconym a mozna bylo to przeciez dokladnie przeanalizowac, a co wazniejsze zapobiebiec rozprzestrzenianiu sie, przeciez wiadomo jak to paskudztwo jest zarazliwe!!! Dziekuje za informacje, lacze pozdrowienia dla calej rodzinki, w szczegolnosci dla Olenki:))

7.Z tym Czernobylem to niewiadomo dokładnie...Z tego o czym się nie mówi głosno to 2 tematy. Pierwszy to temat białaczek pochodzenia wirusowego- jakas eozoniczna?? Nazwy nie jestem pewny...Otóż okazuje się że za czasów PRL u a nawet i później było bardzo duzo zachorowań własnie na wybrzeżu (wsród bydła własnie)...Otóż słuzby sanitarne nakazały ubój a jak sie później okazało ,...uboju nie było. Czyli krówki zjedzono ...Kontynuując temat dalej ...sprawę wyciszono,...do dzisiaj próby dotarcia do jakiejkolwiek dokumentacji na ten temat są nieskuteczne. A nie ma żadnych badań potwierdzajacych ewentualny wpływ wirusa, mięsa skażonego na organizm ludzi...więc uznano że jest ok...Sęk w tym ,ze wyniki nie potwierdzają bo badań wogóle nie było... Na temat natknąłem sie przypadkiem w jednej z Krakowskich gazet ...tam sprawa ujrzała swiatło dzienne ...ale na krótko. Ciekawe dlaczego...W każdym razie ja ten temat drążę ...w wolnym czasie.
Druga sprawa to totalny brak jodu na wybrzeżu...tak. Aż mi się chce czasem smiac jak moja Ciocia jezdziła nad morze w poszukiwaniu inchalacji (dolegają jej sprawy gardłowe) i to podobno jej pomagało....Ten jod oczywiscie znad morza ...Sęk w tym ,ze więcej go miała w Krakowie...Autosugestia czyni cuda...

6.Ups....... male sprostowanie nie doczytalam do konca i nie dokladnie. Po przeczytaniu "O nas", wiem ze to p. Janusz, tata Olenki jest autorem tej stronki. Od dzisiaj bede zagladala i tutaj. Mam nadzieje ze coreczka czuje sie juz lepiej i ze to swiatelko w tunelu to byl dar od Boga, tak kochani wiara czyni cuda! Czy bedzie mozna zalezc jakies wiesci o Olence, 1,5 roku to juz sporo czasu jak zaczeliscie batalie o jej zycie, w kazdym razie zycze powodzenia i szybkiego powrotu Oli do zdrowka i oby byla taka radosna jak przed choroba:)) Panstwu zycze wytrwalosci, ale po tym co przeszliscie i minal jakze krytyczny stan Olenki, wlasciwie juz nic gorszego nie powinno sie wydarzyc, teraz bedzie juz tylko lepiej:))))
Zostancie wszyscy z Panem Bogiem:)))
Ps. A swoja droga co moze powodowac ze nad morzem w Polsce jest tyle zachorowan, czyzby skutki Czarnobyla?

5.Witam:))
Znalazlam sie tutaj przypadkowo, poniewaz adres zostal podany w ksiedzie gosci Asi z Koscierzyny. Odwiedzam jej stornke od roku prawie, czyli od poczatku trwania jej choroby, doslownie zagladam tam o ile nie codziennie to regularnie. Uwazam ze taka strona jak ta, to poprostu wspaniala, wrecz fakntastyczna sprawa!
Jak wiele podanych jest informacji na temat chorob nowotworowych, wielkie slowa uznania dla ludzi ktorzy wpadli na pomysl utworzeia takiej stronki!! Ktos napisal, ze jest ponura, ja mysle ze nie dla kazdego, moze jedynie ta ramka wokolo powinna byc nieco w weselszym kolorku:)))
Jesli ktokolwiek ma jakies watpilwosci co to informacji zawartych na stronie a szczegolnie osoby, ktore sa dotkniete chorobami nowotworowymi czy rodzice dzieci chorych, powinny podzielic sie swoimi doswiadczeniami, poniewaz kazdy przypadek jest kompletnie inny i indywidualny. Wlasnie powinni opisywac miedzy innymi jakie byly pierwsze objawy choroby jak reagowali na terapie, oraz wszystko inne co dotyczy tego tematu.
Ja akurat nie mam takich doswiadczen, ale po przeczytaniu tych kilku wpisow na tej stronie, pozwolilam sobie na podpowiedzenie kilku spostrzezen, byc moze przydatnych. Jeszcze raz pozdrawiam wszystkich pomyslodawcow, tak trzymac:)))

4.Niezły poczatek ,stronki,...troche tu ponuro ...a ja chociaż tez po przejściach ..(ALL T)po z 6 cio letnim stażem...Pozdrawiam i obiecuje często zagladać.

3.Masz rację "nieznajoma" .... rok trwało zanim starczyło mi odwagi wogóle cokolwiek zrobić w tym temacie. Możliwosci mam niewielkie ...ale to przynajmniej jakas próba...zrobienia czegokolwiek lub wszystkiego co się da...Nie zamierzam więcej siedzieć na tyłku i udawać że wszystko jest ok.Aktualizować będę codzinnie.Co do tego co piszesz ... liczę również na współpracę osób takich jak Ty...które już wiedzą co czasem oznacza żyć...Czasem nazwa leku ...niewiem jakakolwiek informacja ...może wielu osobom pomóc i może wiele zmienić.Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie.Janusz

2.strona nie jest dobrze dopracowana. Przdalyby sie wiadomosci na konkretny temat: czym jest bialaczka? jak sie objawia? Dwa lata temu mialam przeszczep. Kilka dni temu okazalo sie ze nastapil nawrot choroby. Serwis ogolem jest wporzadku ale mam nadzieje ze bedziecie go uzupelniac :)

1.Niniejszym z dniem dzisiejszym-rozdziewiczam tą księgę...

Powrót do stronyNowy wpis


Zarabianie przez Internet - poradnik praktyka

Księgi gości za darmo
(c) 2000-2007 by