Witam moich Gości i zapraszam do wpisywania się do księgi.


74.Lomi Lomi Nui-powrót do domu.
Poprzez morze uczuć, doliny lęków, wyżyny miłości i radości narodziłam
się na nowo.
Kocham, śmieję się, dotykam wszechobecnego źródła miłości, jednoczącego duszę i ciało. Pełnia
i pustka, ogień i woda, początek i koniec, harmonia i przestrzeń - Ja Jestem. Dziękuję za przepiękną podróż do swojego serca. Przytulam ciepło wypełniona po brzegi miłością.

Agnieszka :)

73.Aloha Danusiu i Jurku,
Jakże uroczo było spotkać Was na swej drodze i jeśli miałbym jednym słowem opisać co odczułem i co pozostało we mnie, to jest to HARMONIA.Ujęło mnie wasze piękne i mądre podejście do życia, pasja i radość z jaką dzielicie się swoją wiedzą i umiejętnościami.
Do zobaczenia
Mahalo
andrzej

72.ALOHA Danusiu i Jerzy
Dziekuje za ten wyjatkowy czs spedzony z wami na warsztacie Lomi Lomi nui,za Twoja wyjatkowosc.Dla mnie jestes Aniolem ktory stanol na mojej drodze zycia i uswiadomil mi ,ze moc jest we mnie,a nawet najdalsza podroz zaczyna sie od pierwszego-malego kroku-TY mi go pokazalas.Dziekuje!!! Pozdrawiam

71.Danusiu, z całego serca dziękuję za cudowny warsztat masażu ciążowego. Jako absolwentka kursów LOmi Lomi Nui i Lomi Lomi wzbogaciłam się nie tylko o wiedzę praktyczną i umiejętności techniczne. Twoje nastawienie do świata, do ludzi, do kobiet w ciąży i nie w ciąży jest wielką inspiracją i radością. Ucząc dzielisz się szczodrze wszystkim, co masz. Twoja skromność, cierpliwość, obecność pomagają nam uczniom pokonywać własne ograniczenia. Bardzo to doceniam. Myślę, że nie tylko ja...

70.Uzmysłowienie sobie własnego „jam jest” w bezkresie życia, własnej pojedynczej odpowiedzialności wśród tłumów innych ludzi jest podstawą każdego rozwoju. I choć rozwój może różnie przebiegać, to jednak faktem niezaprzeczalnym jest, ze każdy człowiek czegoś pragnie, do czegoś dąży, choćby to miała być tylko butelka zimnego piwa czy wczasy w Turcji. A jeśli pojawia się pragnienie, to natychmiast rodzi się szukanie sposobów na osiągnięcie celu. Szukanie zaś zawsze jest formą rozwoju.Dopiero kochając siebie, potrafisz naprawdę kochać innych ludzi, a tylko pomagając sobie, pomagasz innym i zmieniając siebie – wpływasz na zachowanie otaczających cię postaci. Cokolwiek poprawisz w sobie, będzie to rzutowało na twoje życie. Oto największa tajemnica Magii Istnienia



Wsłuchana w cichy rytm własnego serca ruszam przed siebie, bezbłędnie odnajdując wygodny szlak.

Danusiu i Jerzy dziękuje że jesteście i inspirujecie mnie, lomisiom za serce i czas.Do zobaczenia MAHALO

69.Pani Danusiu i Panie Jerzy,
trafiłam do Was przypadkiem, skierowana przez przez jedną z waszych kursantek, poznaną... przez przypadek:-)
Jestem w ciąży i Pani Danusia robiła mi masaż ciążowy, który tak bardzo lubi. Wzięłam ze sobą męża i zamiast zostawić go w drugim pokoju,pomyślałam, że ciekawie będzie, jak on też zrelaksuje się przy masażu. To było naprawdę bardzo ciekawe doświadczenie zarówno dla nas, jak i dla P.Danusi i P. Jerzego. W jednym gabinecie oboje masowali parę i przy okazji dzidziusia:-)Pierwszy raz zaznałam takiej błogości podczas masażu ( zresztą nigdy wcześniej nie miałam do czynienia z tego typu masażem) Kiedy spojrzałam na męża po godzinnej "uczcie" dla naszych ciał - również miał na twarzy błogi uśmiech. A nie przypominam sobie, żeby ktoś dopiero co poznany wprawił mojego zdystansowanego męża w tak szybko w dobry nastrój:-)
Mistrzostwo! Myślę, że to świetny pomysł - wybrać się na masaż ze sowją drugą połówką. Mamy nadzieję jeszcze powtórzyć tę radochę przed rozwiązaniem, czyli za około miesiąc. Będę wtedy myślała już wtedy tylko o porodzie i mam nadzieję, że wspaniały masaż czyniony rękami Pani Danusi zrelaksuje mnie, wypędzi lęki okołoporodowe, a dzidzię wprowadzi w dobry nastrój przed zawitaniem na ten Świat. Panie Jerzy - gratuluję - mąż był pod wrażeniem.
Pozdrawiamy. Agnieszka i Alek

68.Jeśli ktoś pragnie nauczyć się kochać bezwarunkową ,piękną miłościa to znajdzie to właśnie na warsztatach i masażach u Danusi i Jurka !!! Potrafią sworzyć niesamowita przestrzeń do rozwoju Twoich najlepszych właściwości. To niezwykły dar , którym potrafia obdarzyć każdego . Jestem im za to ogromnie wdzięczna . Dzięki nim i lomi odnalazłam siebie , swoje miejsce na ziemi i miłość : ) aloha

67.Dziekuję za wspaniały warsztat i energię PeLoHa :)
Pozdrawiam i do zobaczenia :)

66."Jeśli ktoś potrafi kochać bezwarunkowo i bez ograniczeń, jest to przejaw boskiej miłości
kiedy przemawia boska miłość, kocha bliżniego,
kiedy kocha bliźniego, kocha także siebie,
a kiedy kocha siebie, wszystko wraca na swoje miejsce" Zair
... a kiedy zaznaje lomi lomi kocha bezwarunkowo ;)

65.Aloha!
na masaz Lomi Lomi trafilam przypadkowo, ale nieprzypadkowe bylo spotkanie tak wspanialych nauczycieli, w moim zyciu, jak Was Danusiu i Jurku oraz uczestnikow kursu. Dziekuje! Spotkanie z Wami to nie tylko nauka cudownego masazu, to nauka lepszego, szczesliwszego zycia, odnalezienie siebie oraz nauka dzielania sie pozytywna energia i miloscia. Dziekuje za Wasza madrosc, milosc, humor i radosc zycia. 5 dni spedzone z Wami zapadaja w pamieci na cale zycie. Juz teraz ciesze sie na kolejne spotkanie.
Asia

64.ALOHA :) Cudowne warsztaty. Oprócz nauki LomiLomiNui dla mnie było to zjednoczenie ze sobą, wszechświatem; całą jego obfitością w radości i miłości... Dotyk, taniec, przesłania Huny, wszelakie wspólne pogawędki oraz Wasze życie ukazuje pełnię bycia w tu i teraz. Jest wiele chwil do których chce się powracać i taką właśnie jest ten czerwcowy czas spędzony z Wami. MAHALO i do zobaczenia:)

63.ALOHA :) Cudowne warsztaty. Oprócz nauki LomiLomiNui dla mnie było to zjednoczenie ze sobą, wszechświatem; całą jego obfitością w radości i miłości... Dotyk, taniec, przesłania Huny, wszelakie wspólne pogawędki oraz Wasze życie ukazuje pełnię bycia w tu i teraz. Jest wiele chwil do których chce się powracać i taką właśnie jest ten czerwcowy czas spędzony z Wami. MAHALO i do zobaczenia:)

62.Przecudne Skarby,
przyjechałam do Was nauczyć się masażu, a wyjechałam z tak wielkim Bogactwem (koniecznie przez duże B), jakiego w życiu jednorazowo nie otrzymałam. Wasza szczególna uwaga, troska, mądrość i bezgraniczna miłość wypełniły cały mój deficyt na te dary, na które sobie do tej pory nie do końca pozwalałam począwszy od samego urodzenia. Teraz jestem- dzięki Wam- przepełniona tym wszyskim po brzegi. No i nauczyłam się też masować :)- uważam, że całkiem nieźle, wszak trudno sie nie nauczyć mając tak wspaniałych nauczycieli jak Wy.
Całym sercem Mahalo.

61.MAHALO!
Po stokroć i jeszcze więcej. Kochani po tych już po pierwszym kursie pozytywne zmiany jakie nastąpiły w moim życiu zaskoczyły mnie niesamowicie... Ten wyjazd na 5 dni (pierwszy i drugi) pozwolił mi spojrzeć w głąb siebie. To nie jest tylko nauka masażu, to początek piękniej Drogi... Drogi pełnej miłości, odczuwania, dawania, akceptacji i zmian,pozytywnych zmian. Manawa coraz bardziej towarzyszy mi w życiu... Dziękuję!
Jesteście Wspaniali, to co robicie jest Cudowne.
Pozdrawiam Bardzo bardzo serdecznie :* :)

60.Chcesz posłuchać najprawdziwszej bajki o Twoim ciele..? Ona może być tylko w Tobie, a Lomi Lomi Nui może Cię z nią skontaktować... Kiedy podarujesz sobie ten piękny masaż możesz odczuć w ciele wibracje echa historii, którą od dawna chce opowiedzieć Ci Twoje ciało... Usłyszysz tylko tyle na ile jesteś gotowy... Poczujesz, że ta historia to Ty dzisiaj, Ty teraz, mimo, że tworzyłeś ją od dawna... Niezależnie od treści historii, którą w sobie usłyszysz jedno jest pewne: poczujesz, że ta opowieść ma strukturę... łagodny początek, elastyczne rozwinięcie i pewne zakończenie... W tym planie możesz czuć się błogo i bezpiecznie... Ja po masażu czuję Pomaika :) Dziękuję

59.Kochani Moi
Piękne Mahalo za kurs Pe Lo Ha we Wrocławiu.
Czasem słowa grzęzną gdzieś niewypowiedziane...a dusza wyrazić chciałaby najpiękniej wrażenia swoje...więc podziękować prostymi słowami pragnę...

DZiękuję za Waszą cudowną obecność, skupienie i uważność z jaką nauczacie ...
Dziękuję ,że wciąź i nieustannie z pasją , niesiecie tą piękną naukę dotyku ,poprzez którą ludzie odkrywają piękno swojej istoty...
Dziekuję Wam za światło ,którym rozpalacie serca...
Za wyrozumiałość ,która pozwala wzrastać i widzieć swój rozwój...
Za akceptację ,w której rozmywa się wszelka krytyka...
Za szczególiki i smaczki :::)))dzięki ,którym wciąż nowe horyzonty i ścieżki odkrywać można ...
Za Wasze Yin Yang dzięki ,któremu Spotkania z Wami są pełne.
Aga z Wrocławia

58.„Nikt nie zapala światła po to, aby je ukrywać za zamkniętymi drzwiami: celem światła jest roztaczanie blasku, otwieranie oczu, ukazywanie cudów, które dzieją się dookoła”. (P. Coelho, ‘Czarownica z Portobello’)
Takim światłem są Danusia i Jurek. Warsztaty lomi to powrót do źródeł. Wspólnie spędzony czas pozwala przypomnieć nam wszystkim, że jak każde dziecko, i my, potrafimy zobaczyć aurę wokół kwiatka :)
karolina

57.Danusiu, Jurku bardzo serdecznie chciałam Wam podziękować za wiedzę i umiejętności, które mi przekazaliście na kursie PELOHA. Dla mnie kurs, bardzo różnił się od tych, na których byłam do tej pory (w innych szkołach)...od pierwszego dnia zajęć czułam się jak w rodzinie, jak byśmy znali się od dawna, było przesympatycznie, a zarazem co ważne nauczyłam się wiele i teraz oczywiście ćwiczę!:-)
Medytacje podczas zajęć są genialne, niesamowicie relaksują i odprężają.
Do tej pory na samo wspomnienie zajęć uśmiecham się sama do siebie:-))))
Jesteście niesamowici....jesteście dla mnie nauczycielami przez WIELKIE "N"! Danusiu, czy pamiętasz co mi powiedziała o Tobie Grażynka na początku naszych zajęć? I wiesz co...na pewno miała rację! DANUSIU , JURKU DZIĘKUJĘ!!! DZIĘKUJĘ!!! DZIĘKUJĘ!!!

56.Danusiu i Jurku, miałam cudowną okazję poznać Was na warsztatach Susan w Supraślu. Staliście się dla mnie natchnieniem i inspiracją. Dziękuję za wszystko czym dzieliliście się z Nami, zwłaszcza za dzielenie się Miłością, wieczną nigdy nie skończoną, boską, prawdziwą Miłością. Dziękuję że Jesteście i rozpalacie światło na Ziemi i w Polsce :)

55.Kochani,tyle słów ciśnie się na usta aby wyrazić Wam wdzięczność za naukę,za budzenie słońca w nas,za dobre słowo i dobry przykład.Jesteście cudowni,dziękujemy i pozdrawiamy.
Ania i Irek

54.Kochani, wiele razy wpisywałam się na Waszą stronę i wiem, że to jeszcze za mało, żeby wyrazić swoją wdzięczność.
Jesteście wspaniałymi i serdecznymi nauczycielami. A jakość Waszych warsztatów jest podwójna, bo co dwóch nauczycieli to nie jeden!
Uczestnicząc w Waszych warsztatach zawsze czułam się cudownie zaopiekowana i mam świadomość, że zyskałam nie tylko dobrych,nauczycieli, ale też fantastycznych ludzi tworzących piękny związek nie tylko ze sobą, ale i ze światem. Dziękuję Wam za naukę, za serce i gościnność i polecam się na przyszłość. Przytulam z miłością :)

53.Hej noa noa Adamczykowie!
Danusia i Jerzy Adamczykowie
Tańcem gorącym jak Thaiti imponują tobie
Słońcem muskają ciała od wielu już lat
Z pareo na biodrach niczym hawajski kwiat
Perfekcyjni w tym co robią, w każdym detalu
To wznoszą się, to opadają, jak wytrawny
serfer
Jak fregata nad falami ciepłego oceanu
W oparach mgły Boginię Pele budzą ze snu
o świcie
Zasady Huny: Ike Kala Makia Manawa Aloha
Mana Pono, wprowadzają w życie
Sztukę masażu na Hawajach szlifowali
Swym kunsztem na warsztatach 6-11.10.2008r. w Brzozówce nas oczarowali
Mahalo /dziękujemy/ Wam mili kochani
Żeście w gęstwinie życia ścieżkę
do Aloha /miłości/ nam pokazali
Zrozumieliśmy, że ta cudowna Manawa/moc/
Poprowadzi nas przez zielone wzgórza
w piękny dzień i w bezgwiezdną noc.
Sabina, Ania i Irek, Asia, Ivona, Joanna, Ola.

52.„Przygnieciona” obowiązkami na które sama się decydowałam i coraz bardziej traciłam energię … trafiłam do Brzozówki na warsztaty LOMI LOMI NUI. Tu czas płynął inaczej. Miałam go dla siebie i tych, których tu spotkałam. Troskliwych, uważnych, wrażliwych ludzi o otwartych sercach. Jestem wdzięczna NIEBIOSOM (a teraz i sobie), że trafiłam na Danusię i Jurka, i że są moimi nauczycielami nie tylko masażu… przywrócili mi ufność i radość dziecka, że należy mi się to, co uważam za najlepsze i najważniejsze w życiu: miłość, radość i uwaga. Znowu gorąco w to wierzę.
A sam masaż - wykonywany z miłością, tkliwością i uważnością (nowe i ważne słowo w mojej mentalności) dał mi ogromne odprężenie i ukojenie nie tylko dla ciała, choć od ciała się zaczęło… poczułam się jak w ramionach matki – cudownie, bezpiecznie, po prostu nieziemsko dobrze – znowu jak dziecko! Kocham to dziecko w sobie! I poczułam obłok wspaniałej ciepłej energii pod stopami, która zaczęła mnie przenikać. Była bardzo namacalna, spoista, dobra… I zrozumiałam, że koniec ze zmartwieniami, ze złoszczeniem się - z uczuciami, które mnie niszczą, zatruwają… pora na radość, na cieszenie się wszystkim co mnie spotyka… a spotkało mnie przecież tyle wspaniałych doznań i tak ogromnej opieki w życiu doświadczyłam – wyszłam bez szwanku z dwóch bardzo poważnych wypadków samochodowych - oba mogły być śmiertelne… a nie miałam nawet zadrapania… Właściwie wszystko na czym mi zależy udaje mi się w życiu - a zasady HUNY, w większości, takie bliskie, oswojone… jedno było dla mnie trudne, najtrudniejsze – być "tu i teraz”- jak to? przecież jestem!… ciałem - ale myślami wybiegałam zawsze do przodu - w przyszłość, myślami byłam - nie tu i nie teraz… i martwiłam się „na zapas”… wybiegając w przyszłość… i traciłam bieżącą chwilę, dzień, żyłam jak w letargu, bardzo mnie to zmęczyło i cieszę się, że to już przeszłość! Potrafię cieszyć się teraz! i tym, co mam!.. i trochę tym, co przyjdzie… nie tracę ufności ani nadziei…

Wczorajszy masaż był TU I TERAZ!!! Był wspaniały, pełen Waszej uważności, wyczucia i miłości… Napełniała mnie wspaniała esencja energii – tak przyjazna i opiekuńcza. Znowu podparła moje stopy i wnikała coraz wyżej. Zaczęła emanować ze mnie poprzez ręce – czułam strumienie sprężystej, ciepłej energii na dłoniach wychodzące z moich rąk strumieniami. Bardzo chciałam się nią dzielić tyle dobrego niosła… Rozpierała mnie energia. Po chwili błogości musiałam wstać ze stołu, aby zacząć działać…

Bardzo Wam Kochani za wszystko dziękuję – za wspólny czas, za Waszą dobroć, życzliwość, wyrozumiałość, cierpliwość, mądre metafory, Wasze ogromne serca i radość jaką niesiecie. Kocham Was

51.Łaską jest spotkać nauczyciela, który uważnie, w najwyższym skupieniu otwiera ucznia, z poszanowaniem jego indywidualnych możliwości bez oceny.

Danusia z Jurkiem kochając samych siebie, pochylają się uważnie nad każdym, z miłością i w poczuciu największej prawdy, obdzielają zasadami huny. Czynią to zupełnie naturalnie bowiem sami są tymi zasadami. Jakkolwiek są bardzo różni, dając sobie nawzajem wolność, potrafią być jednym jako nauczyciele, mąż i żona, matka i ojciec, tak poprostu. Są wiarygodni, piękni i... zwyczajni. Z szacunkiem i uwagą pochylają się z oddaniem nad każdym, niepostrzeżenie usuwając granice. Będąc u nich na trzech warsztatach, z podziwem obserwowałam jak w każdej chwli się uczą, rozwijają i dojrzewają. Dziękuje sobie i Wam obojgu za pełną wymianę, której nie ma końca. Kocham Was oboje bezwarunkowo i szanuje za prawdę, którą jesteście. Ukochuje i tulę. Ewa

50.Nic już nie jest takie samo, masaż Lomi Lomi i zasady Huny bardzo zmieniły moje spojrzenie na wiele spraw.
Danusiu, w jednym z kręgów zapytałaś, która z zasad huny jest dla nas najważniejsza. Wtedy jeszcze nie wiedziałam teraz chyba wiem-MANA. Może kiedyś się to zmieni, ale teraz powtarzam sobie często: cała moc jest we mnie i to ode mnie zależy jakie będzie moje życie.
"Bądź autorytetem sama dla siebie" - Jureczku dziękuję Tobie za te słowa. Przez całe życie staramy się sprostać czyimś oczekiwaniom, stawiamy sobie kogoś za wzór i dorównać do tych, którzy wydają się nam lepsi. No właśnie - wydają się, a przecież dla każdego to coś innego. Przez tyle lat szukałam tego co dla mnie jest ważne. Pomogliście mi odnaleźć właściwy kierunek. Dziękuję Wam bardzo. Iwona S.

49.Tak naprawdę to brak słów na to jak się czuję po kursie Lomi ,oczywiście dzięki Danusi i Jurkowi.Jestem w tzw.błogostanie,który codziennie pielęgnuję tańcem Hula i pieszczę dzięki porannym zapraszaniu żywiołów i wyrazaniu intencji na dzień.Tańczę fregatę wszędzie gdzie się da i czuję się wspaniale.Jesteście Aniołami,które spotkałam na mojej drodze...ALOHA

48.Danusiu, Jurku Aloha

Bardzo dziękuję za spotkanie w Supraślu. W sercu noszę moją ogromną wdzięczność za to, że byliście moimi pierwszymi nauczycielami a spotkanie z Susan i innymi Waszymi absolwentami
uświadomiło mi, że Wasza energia sprowadza do Was samych niezwykłych ludzi.
Raz jeszcze bardzo dziękuję, te warsztaty były nowym lustrem w którym mogłam się przejrzeć i to co zobaczyłam
bardzo mnie ucieszyło. Wiele rzeczy mi się poukładało, przyszły nowe rzeczy do dalszej pracy ale jedno co pozstało
to ufność, że wszystko ma sens i swój czas - a najważniejsze, że są wspaniali ludzie i miłość, która nie jest już dla mnie terminem "science fiction". Dziękuję.

47.Wróciłam wczoraj. Ale mam wszystko w sobie. Cudne doświadczenie. :)
Bardzo dziękuję Wam za wszystko. Za podróż i magiczne miejsce, za naukę indywidualną, za cierpliwość i spokój, za Magosię, za zaufanie, za muzykę i harmonię, za spełnienie mojego marzenia. :) Poprosiłam po raz pierwszy na warsztatach o to Największe.

... i za dyplom. :)))

Mahalo. :)
Iwona

46.Danusia i Jurek to niezwykle piękna para nauczycieli. Każdy kurs Danusi jest zawsze nowy, niepowtarzalny. Odczucia miłości, radości, akceptacji, szacunku to stałe logo Danusi i Jurka wizerunku. W atmosferze nieustannej wdzięczności, jeszcze raz dziękuję za doskonały przekaz technik masażu i dobrej zabawy.

45.Dziękuje za wspaniale spędzony weekend z wami i z peloha.Polecam wszystkim ten cudowny masaz duszy i ciała orza kurs w fantastycznej atmosferze jaka tworza nauczyciele Danusia i Jurek.Mam nadzieje że dotrzecie także do Krakowa:)
Pozdrawiam goraco!!

44.Wróciłam z kursu PeLoHa.
Zrozumiałam, że czas moich kursów, warsztatów, grzebania w sobie dobiegł końca.To nie potrzebne-terapie, ustawienia,filozoficzne rozważania..wystarczy przejść na Jasną Stronę Mocy.Zatrzymać sie i powiedzieć-teraz wybieram bycie Szczęśliwym.Tak po prostu.
PeLoHa to otwiera, to przepiękny masaż.Przecież ludzie, zwłaszcza teraz potrzebują najbardziej Dotyku, przepełnionego Miłością,Uwagą i Szacunkiem. I tego w piękny sposób uczą Danusia i Jurek. Pozdrawiam

43.Wiele razy wpisywałam się do księgi Danusi. Inspiracją były zazwyczaj nasze spotkania na warsztatach i mój niesłabnący podziw dla niej. Dzisiaj chcę wyrazić swoją radość z Jurka, który rzeczywiście prawie zawsze towarzyszył Danusi i wnosił swój wkład w te zajęcia.
Jurku, bardzo wzruszyłam się czytając O WAS na stronie. Pięknie piszesz o sobie i o Waszej współpracy. Kocham Was oboje i jestem bardzo wdzięczna, że na waszych warsztatach przeżyłam własną transformaję. To były cudne chwile, których nigdy nie zapomnę. Chcę się z Wami znowu zobaczyć i uścisnąć. To, co razem robicie jest wspaniałe!
Przy okazji pozdrowienia dla wszystkich "Lomisiów"

42.Jeżeli ktoś nie poznał jeszcze Danusi I Jurka niech niezwłocznie to uczyni ! Nie znam takich słów którymi mogłabym wyrazić wdzięczność za wszystko co dla mnie uczynili i czego mnie nauczyli .Dziękuję za każde słowo, gest i uśmiech . Z myślą o was będę tanczyć najpiękniej jak potrafie całe życie , bo teraz wiem że mogę to robić bez żadnych ograniczeń , tak jak tego zapragnę z wielką mocą miłości !!!
Mahalo : ) I love you : )

41.Nic nie dzieje się z przypadku...to, że trafiłem pod skrzydła Danusi to nie przypadek...można odnieść wrażenie, ze była moją mamą w innym życiu, utuliła, pokochała i nie osądzała. Byłem z nią w Wojnowie w sierpniu i we wrześniu 2007 na pięciodniowych warsztatach, które były jak narodzenie, w czasie których, bardziej pokochałem życie, wiarę we własne możliwości. Uzmysłowiłem sobie, że na świat nie przyszedłem po to, by spełniać czyjeś oczekiwania.
Pokochałem mocniej ludzi oraz Danusię za to, że ona nadal się uczy z nami i pomimo swoich, niekiedy „drobnych” podknięć w tańcu :)) potrafi się śmiać z tego szczerym sercem i płakać razem z nami gdy zasiadaliśmy w kręgu. Staram się patrzeć na świat HUNĄ.....jakie to niekiedy proste, przez co mój umysł otworzył się na wiele spraw.
To jakich ludzi poznałem i co z nimi przeżyłem, co czuję, słowa tego nie wyrażą...posłuchajcie mojego serca co Wam mówi.. Ten masaż jest esencją miłości. Lomi to sztuka życia i spojrzenia na świat z innej perspektywy.
„Przy lomi, ślepy odzyska wzrok a głuchy słuch”.

Dziękuję wszystkim , którzy ze mną byli oraz wspaniałej i ciepłej postaci jaką był i jest nadal Jurek również nasz nauczyciel :-)
Danusiu pozdrów ZENKA, który tak ładnie nam grał przy tych masażach i tańcach )
Cały czas słyszę ALOHA E KA LA.

Robert Krawczyk
z Krakowa

40.Podróż przez lomi była jak odkrywanie siebie na nowo. Poznanie filozofii huny jak wybawienie, jak tęcza na niebie po ogromnej burzy. Koncentracja i oddanie siebie pacjentowi pozwoliło na spokój i wyciszenie w codziennym życiu. A wielkim nauczycielom jakim okazali się być Danusia i Jurek przekazuje światło i miłość oraz wdzięczność za okazane zrozumienie, naukę i za cały kurs.
Lomi lomi nui to nie tylko masaż, ale także sztuka życia. Jedyną drogą żeby tego doświadczyć to odbyć kurs i przekonać się osobiście. Pozdrawiam Kasia Pyzik.

39.Odkąd lomi pojawiło się w moim życiu nagle zaczęłam inaczej patrzeć na siebie, na świat, na ludzi wokół mnie. Ja, której ciężko było się skupić na czymś w 100% nagle wyłączam się na 1,5 h i oddaję się osobie, którą masuję... niewiarygodne :) Dostrzegłam różnicę pomiędzy działaniem a aktywnością i przestałam na siłę zapełniać sobie czas niepotrzebnymi czynnościami. Dużo więcej we mnie wewnętrznego spokoju, którego zawsze mi brakowało.
Dziekuję Ci Danusiu za wszystko, za to, że jesteś tak wspaniałą nauczycielką i tak cudownym, ciepłym człowiekiem.

38.WItam!
Jestem po 5-dniowym kursie Lomi Lomi..na sama mysle, ze jutro ponownie jade na kursik, przechodza mnie dreszczociarki po calym ciele i na twarzy pojawia sie ogromny banan..:D Dzieki Tobie Danusiu i Wszystkim pozostalym uczestnikom, otworzylem oczy..:D I zycie stalo sie dla mnie latwiejsze i piekniejsze!! Dziekuje!!! do zobaczenia.. :]

37.Danusiu, te Twoje słowa wypowiedziane w Supraślu... dziękuję. Jestem na wymówieniu, czas korporacji już dobiega końca;-)) Jestem szczęśliwa. Dziękuję, że Cię poznałam.

36.Dziękuję, za każdą uwagę i każdą opowieść jaką usłyszałam podczas kursu.
Nikt nigdy nie zajął się moim ciałem z takim szacunkiem, uwagą i akceptacją.
Danusiu, Twoja otwartość, łatwość i spontaniczność jest godna podziwu. Nie żałuję ani jednej minuty spędzonej z Tobą. Poranna rosa (powitanie słońca), ognista droga (bieganie po żarze), wodne oczyszczenie (spływ kajakowy), wiatr we włosach (bieganie od bramki do bramiki) i taniec hula, to cudowne dopełnienie kursu. Po przyjeździe do domu, co rano, w głowie rozbrzmiewało mi ALOHA E KA LA :)
Dziękuję
Aloha"no

35.DZIEKUJE CI DANUSIU ZA CUDOWNY KURS,ZA ODNALEZIENIE W SOBIE TEGO MALEGO DZIECKA KTORE GDZIES ZOSTALO USPIONE I NA NOWO SIE OBUDZILO.NIESAMOWITE PRZEZYCIE!!!! DZIEKUJE

34.Приветик, Дануся!
Зашл&# 1072; до твоей стороны, бо то что пишу на мэйл не доходит до тебя и удаляется как СПАМ.
Помент&# 1072;м вшистко: твоё сердушко, твои ренки, твои бардзо мондры очи, твой спокуй и вшистко цо ты даешь людям для радости житья и хармонии
Ба 088;дзо тебя кохам!!!
До спотканья в падзернику!
&# 1055;оздравения до Юрка от меня
От вшистких россиян - ALOHAAAA!!!!!

33.Niesamowite :) Mama zamiar w niedługim czasie zapisac sie na ten kurs , po nim podzielę się wrażeniami
Pozdrawiam serdecznie

32.Świetnie przygotowany serwis... Bardzo mi się

31.Danusiu-Czarusiu, a moze raczej Prawdziwa Czarodziejko!!!!!!!!!! Przed chwilą dałas mi adres tej strony mówiąc skromnie, ze nie jest zbyt profesjonalna. A ja się od niej oderwać nie mogę. Mam w nosie "profesjonalność" strin www. Twoja strona życje, jest piękna i ciepła. Gratuluję z serca całego i mam nadzieję, że też będę czerpała radość ze swojej nowej pasji. A co do masażu - zacznę w 2007 roku, bo chcę. Przytulam z serca całego, pozdrawiam ciebie i wszystkich przyjaciół z Twojej, superanckiej, strony!!!!! Bożena Wanago-Ignaczak

30.Aloha Danusiu,
już bardzo stęskniłam się za Tobą i za Lomi Lomi Nui.
Pozdrawiam wszystkie lomisie i mam nadzieję, że na następnym zjeździe absolwentów już mnie nie zabranie!
agnieszka sobczyńska

29.kuszące

28.Kochana Danusiu!
Piszę, żeby Ci podziękować, że obudziłaś we mnie to, co długo
spało. Od wielu lat nie byłam w pełni sobą, tkwiąc w układach i poglądach, które były nie dla mnie. Szkoda, że nie poznałam Ciebie wcześniej, ale dobrze, że w ogóle...

27.Wciąż uczę się sztuki wybaczania, miłości i szacunku dla siebie i innych ludzi. Od wielu lat budowałam wokół siebie mur, który miał mnie chronić przed zranieniem, a tylko przysłonił moje prawdziwe JA i sprawił, że moje życie uczuciowe straciło na jakości. Na warsztatach Lomi Lomi mur zaczął się burzyć, teraz jest inaczej może nawet trudniej. Myślę jednak, że aby mogło powstać coś nowego stare powinno zrobić mu miejsce. Czuję, że moje dotychczasowe życie rozsypało się i teraz mogę budować je inaczej. Teraz miłość jest dla mnie tarczą i drogą. Poczułam, że uzdrowienie ciała i ducha przychodzi z wnętrza drogą miłości. Relacje z innymi ludzmi stają się głębsze, a z czasem mam nadzieje mówić otwarcie o swoich uczuciach.
Człowiek to wspaniała istota- kocham ludzi...

26.Weszlam do pokoju pelnego swiec. W powietrzu unosil sie wpanialy zapach olejkow, czulam spokoj, otaczajaca mnie milosc i pozytywna energie. Cieplo dloni, ktore przynosily wielka ulge, pozwalalo zupelnie odplynac myslami od przyziemnych spraw. Bylo to uczucie ktorego tak naprawde nie potrafie opisac slowami.
Dziekuje Ci Danusiu za to, ze pomoglas Dominice odnalezc droge na ktorej kiedys zabladzila. Teraz ona wskazuje mi kierunek do milosci, piekna i wewnetrznej rownowagi.

25.Przed chwilą obejrzałam zdjęcia z naszego pierwszego "Zjazdu Absolwentów" i jestem pod wrażeniem, gdyż jesteśmy wszyscy są radośni,ładni i szczęśliwi.Kiedy następny zjazd?Dziękuję Danusi i Jurkowi za cudowną atmosferę,przepiękne pokazy masażu synchronicznego, za pracę i współpracę ze mną.Jestem wdzięczna losowi, że jesteście na mojej ścieżce życia. Grażynka

24.Czekałam na zjazd absolwentów i oto był i już znowu mam wiele wrażeń.Wszystko było piękne: miejsce, ludzie, masaże i przede wszystkim nasza kochana nauczycielka... Klimat, rozmowy...wszystko jeszcze gra we mnie. Jestem też pod wrażeniem masażu synchronicznego, który najpierw zobaczyłam w wykonaniu Danusi i Jurka, potem przeżyłam w wykonaniu Ewy i Kasi. Dziękuję Wam wszystkim.

23.Miałam mozliwość znowu przebywać w gronie fantastycznych osób tym razem na "Zjeżdzie Absolwentów" . Był to cudowny czas , wspaniałe kolejne doswiadczenia ale tak naprawdę to czym były te warsztaty dla mnie i dla innych myslę pokażą najblizsze dni. Wiele na warsztatach mówimy o zmianach w nas zachodzacych , o emocjach , uczuciach a potem wracamy do codziennych spraw do zycia tu i teraz i myslę to jacy jestesmy w tym normalnym pełnym codziennosci zyciu świadczy o tym ile wynieślismy z warsztatów .Dziękuję wszystkim za wspólne chwile .Dziękuję Danusiu i Jurku za to ze potrficie stworzyc tak cudowną atmosferę na warsztatach , ze pozwalacie własciwie samej jej sie rozwijac bez nakazów i zakazów a wasze pełne madrości i ciepła wypowiedzi nadają jej kształt. Czekam z niecierpliwością na kolejne spotkania .

22.Właśnie wczoraj po południu skończyło się nasze pierwsze spotkanie pod tytułem "Zjazd absolwentów". Jestem jeszcze lekko oszołomiona wrażeniami tego czasu, miejsca, osób, pogody. Była to kolejna ale, dla mnie bardzo piękna lekcja zaufania, akceptacji, wiary w siebie. Danusia z Jurkiem pokazali jak cudowny i głęboki może być masaż wykonany przez dwoje osób zespolonych w jedności i miłości. Jak wiele można dać innym poprzez zespolenie dwóch serc jednocześnie wyrażając siebie. A jaką potęgą może być zespolenie wszystkich serc w ludziach których znamy?
Bardzo Dziękuję Danusi i Jurkowi oraz wszystkim absolwentom kursów masażu Lomi Lomi Nui połączonych sercami na na naszym pierwszym zjeździe.
Alicja

21.Na tę stronę trafiłam zupełnie przypadkiem.Jestem pod wrażeniem nie tyle masażu bo się mu jeszcze nie poddałam lecz superlatyw jakimi wyrażają osobowość pani Danusi jej kursanci.Mam 40 lat i jestem na przełomowym etapie w moim życiu.Szukam czegoś co dałoby mi poczucie nieżależności i bezpieczeństwa, które straciłamna na własne życzenie, żyjąc złudzeniem ze dając siebie bez reszty otrzymam to samo w zamian. Chciałabym poznać panią Danusię i doświadczyć wszystkich tych przeżyć którymi dzielą się jej kursanci.Bardzo chciałabym się skontsktować z panią Danusią.

20.Łatwiej uwierzyć w siebie, jeśli ktoś w nas wierzy. Dziękuję Danusi, Jurkowi i wszystkim uczestnikom za wsparcie emocjonale. Ktokolwiek to czyta pamiętaj, że: "Zasługujesz na wszystko, co najlepsze". Buziaki!

19.Dziękuję Danusiu. Kurs u Ciebie to jedna z najpiękniejszych przygód w moim życiu. Zajmowałem się różnymi rzeczami, ale lomi lomi nui to coś, co - jak mam wrażenie - stworzono własnie dla mnie. Odnajduję się w tym, JESTEM. Zastanawiając się co zmieniło się we mnie po zajęciach lomi lomi doszedłem do wniosku, że otworzyło się moje serce. Czuję, że kocham siebie. Stałem się pobłażliwy, ufam sobie i światu. Uśmiecham się do lustra. Jestem pewien, że to Twoja zasługa, Jurka i wielu wspaniałych osób, które poznałem na zajęciach.

18.Masaż Lomi Lomi Nui był dla mnie bardzo głębokim przeżyciem. Odkryłam, że moje ciało i serce to jedność. W płaczu "narodziłam się" ponownie, a teraz muszę nauczyć się żyć na nowo. Cieszę się, że jest taka możliwość oczyszczenia. To co szczególnie zapamiętałam: Wsłuchaj się w swoje serce- to jest melodia twojego życia. Jeśli czujesz, że coś hamuje twój rozwój- zostaw to. Czułam się bezpiecznie, jak w łonie matki, otaczała mnie miłość. Nabrałam mocy, aby żyć zgodnie ze swoim wnętrzem. Teraz czuję w sobie ciepło (miłość) i mam pragnienie nauczyć się dzielić tą miłością z innymi ludzmi. Danusia jest moim mentorem, mogłabym patrzeć na Nią godzinami jak tańczy i masuje, a Jej słowa zapadają mi w pamięci. Ma Ona niezwykły dar intuicji i empatii, zaraża radością życia i entuzjazmem. Udział w warsztatach i masaże inspirują mnie do dalszego rozwoju i pracy nad sobą. Świat jest pełen możliwości. Jestem szczęściarą, bo znalazłam Lomi Lomi.
Dziękuję Ci Danusiu ze szczerego serca, jestem Ci bardzo wdzięczna! Dominika

17.Właśnie skończyłam podstawowy kurs lomi. Nie mogę uwierzyć, że minęło już 5 warsztatów, to się stało tak szybko... mam niedosyt, bo było cudownie i mogłoby trwać i trwać. Poznanie Danusi, zasad huny i masażu lomi lomi nui było najlepszą rzeczą , jaka mi się przydarzyła. Świat wydał mi się piękniejszy, ludzie lepsi, a ja sama szczęśliwsza. Atmosfera na zajęciach jest cudowna. Dziękuję Danusi, Jurkowi i wszystkim, którzy byli ze mną. Do zobaczenia na warsztatach dla absolwentów.

16.Gratuluję "zaistnienia" w wirtualnym świecie i serdecznie pozdrawiam -
Marlena

15.Chciałam bardzo podziękować Danusi, że tworzy taki cudowny klimat na zajęciach jak i poza nimi. I bardzo pomaga tym co robi i tym jaka jest innym osobom odnaleźć siebie. Dziękuje Ci Danusiu, bo dzięki Tobie i grupie wiem, że droga którą obrałam jest dobra. Buziaczki dla wszystkich.

14.Wczoraj otrzymałam świadectwo ukonczenia kursu masazu Lomi Lomi Nui,jestem dumna z siebie bo wspominajac swoje pierwsze warsztaty nie sadziłam,ze nauczę sie masować,wszystko było skąplikowane a moje ruchy takie nieudolne .A teraz mam pragnienie by masowac tak cudownie jak Ty Danusiu. Jestes najwspanialszym nauczycielem, mistrzem i przyjacielem.Jeszcze raz dziekuję za wszystko.Dziękuję równiez wszystkim cudownym ludziom , których poznałam, pozdrawiam Was gorąco Aloha

13.Dziękuję Danusiu,
że mogłam uczestniczyć w Twoich zajęciach. Mam wrażenie, że przypominam sobie, to co już dawno wiedziałam. Dziękuję Wszystkim Obecnym. :) Pozdrawiam i do zobaczenia. Iwona

12.To juz kolejne moje warsztaty i ogromna radość, ze uczę się tego cudownego masazu ,który poprostu kocham. Warsztaty to miejsce , w którym spotykam cudownych ludzi, to miejsce w ktorym czas się zatrzymuje, to miejsce w ktorym odnajduję spokój i harmonię . Za to wszystko dziekuję wszystkim ,z którymi byłam a przede wszystkim mojemu nauczycielowi absolutnie wyjatkowej kobiecie Danusi.

11.Refleksje po pierwszym warsztacie Lomi Lomi. To spotkanie pozwoliło mi "odzyskać wzrok i słuch". Odniosłam wrażenie, że przez pewien okres mojego życia byłam "ślepa" i "głucha" na piękno świata i ludzi. Na tym warsztacie czas stanął w miejscu, nikt nigdzie się nie śpieszył, byliśmy tu i teraz. Był to czas dla mnie, aby zajrzeć w siebie i zastanowić się nad swoim życiem. Zrozumiałam, że Bóg jest w każdym człowieku, a dla Niego wszystko jest możliwe. Czuję, że jestem na początku pięknej drogi i już nie mogę się doczekać, co będzie dalej. Zmienia się moje myślenie o świecie, ludziach i o sobie samej. Podczas tego warsztatu dostrzegłam pewne swoje ograniczenia i blokady, które mam nadzieję z czasem "rozpłyną się" i ustąpią miejsca miłości, szasunku, zaufaniu, życzliwości i innym pięknym uczuciom, których jest tak wiele! Zrozumiałam, że nasze myśli mają niezwykłą moc i nigdy nie jest za późno, aby zmienić swoje myślenie, a przez to i nasze życie na bardziej wartościowe. Właściwie już doświadczyłam tej zmiany. Był taki moment w moim życiu, że źle myślałam o sobie, ludziach i bardzo cierpiałam z tego powodu, ale w pewnym momencie zostawiłam to co mnie ograniczało. W moim życiu pojawiła się praca w wolontariacie z dziećmi niepełnosprawnymi, joga, warsztat Lomi Lomi i tylu wspaniałych ludzi i co jeszcze...:-)Teraz czuję, że żyję i jestam szczęśliwa, potrafię cieszyć się z tego co mam i z każdego dnia. Dla mnie ten warsztat to przede wszystkim odkrywanie swojej wewnętrznej natury i wiele pozytywnych uczuć, a także taniec, śpiew i masaż. Ludzie, których spotkałam są bardzo życzliwi i serdeczni. Dziękuję wam, że jesteście, a szczególnie Danusi za to, że była przy mnie, gdy tego potrzebowałam. Na kolejnych warsztatach mam nadzieję otworzyć się jeszcze bardziej na ludzi i piękno tego świata. Danusia mówi, że to my jesteśmy odpowiedzialni za nasze życie i tak właśnie jest! Dziękuję za podzielenie się dobrą energią i przywrócenie wiary w ludzi. Czuję ogromną radość na myśl o masażu Lomi Lomi, którego doświadczę w sierpniu.
Danusiu jesteś piękna i to co robisz jest piękne! Dziękuję Dominika :-)

10.Tak wiele chciałabym powiedzie, napisac, zeby podziekowac Tobie Danusiu za wspaniałe warsztay w ,których mogłam uczestniczyć za atmosferę jaką stworzyłaś za tyle madrosci, wiedzy jaka otrzymałam , za ciepło , miłośc i tą " UwaznośC " o jakiej tak często mówisz na warsztatach , doznałam jej osobiście byłaś przy mnie kiedy tego potrzebowałam , masaz przez ciebie robiony to jak powiedziała jedna z dziewczyn - misterium , ktore oczyszcza uwalnia od niepotrzebnych emocji ja tego doswaiadczyłam .Po tych warsztatach wiem, ze Lomi to więcej niz masaz to sztuka zycia to huna to wspaniali ludzie ,to doskonały madry nauczyciel. Dziękuje Małgosia Gołębiowska

9.Danusiu w tym czarownym dniu, Twoim Dniu dziękuję Ci za wszystko i życzę samej radości, obfitości, spełnienia marzeń i żebyś zawsze była tak cudowna jak jesteś.
Kocham Cię
Alicja

8.Jakie to szczęscie móc spędzić czas w pięknym miejscu w towarzystwie wspaniałych ludzi. Ja miałam ten zaszczyt. Uczestniczyłam w warsztatach n prowadzonych w mądry sposób przez Danusię - najlepszą nauczycielkę masażu i nie tylko. Ona nam pokazała jak podnieść jakość swego życia, jak się śmiać i tańczyć, jak w każdym człowieku zobaczyć coś pięknego.Cieszę się z tych warsztatów i z towarzystwa wszystkich dziewczyn. Do zobaczenia 22 lipca.

7.Mam zaszczyt być mamą jeszcze nienarodzonej Kamilki. Czuję, że jest to najcudniejszy czas w życiu kobiety; także moim:)jedyny i niepowtarzalny. Nie wiem, czy wszystkim wiadomo, że będąc w ciąży również można doświadczyć bogactw masażu. I było to fascynujące odczucie, kiedy za impulsem dotyku Danusi, pełnego szacunku i miłości, odczuwałam pełnię czułości, troski i delikatności, którą dawałam sobie. Wzruszające było odczuwanie reakcji mojej małej Dziewczynki. Ale najważniejsze było połączenie, które utworzyło się pomiędzy nami. Dokładni czułam, że jesteśmy jednym i czujemy to samo..Kiedy jesteśmy otwarci i dajemy sobie zgodę - tak się dzieje. Wiem, że tak jak moje ciało zapamięta ten stan, tak i Ona na poziomie komórkowym będzie pamiętała. Czyż to nie cudowne "dawać" taki stan?
Danusiu, jesteśmy pełne wdzięczności, że otworzyłaś nam drzwi do tego doświadczenia..; że Twoja energia, miłość i szacunek prowadziły Cię i prowadzą nie tylko na warsztatach, przy każdym masażu, ale także w życiu..
(Mam nadzieję, że kiedyś będę masowała tak jak Ty..:) )Dziękuję, że jesteś moim nauczycielem..bo ciągle jesteś..
P.S.
Jeżeli ktoś szuka nauczyciela masażu, niech zamknie oczy i poczuje, połączy się z Danusią... - masażu nauczysz się przy okazji:)..
Anna

6.Byłem na masażu pierwszy raz w życiu Piękna Kobieta podarowała mi go na urodziny.
Kiedy leżałem cały świat zwolnił i czas przestał mieć znaczenie, nie było ani przeszłości ani terażniejszości ani przyszłości jestem zachwycony

5.Danusiu, dziękuję Ci za to, że jesteś, że wnosisz radość do życia innych. Uczysz masażu, a tak naprawdę, jak podnosić jakość swojego życia i jak żyć w harmonii ze sobą i ludźmi. Dzięki Tobie świat staje się lepszy.

4.Te masaże to wspaniała sprawa.Dziękuję za możliwość oglądania tak wspaniałej rzeczy jaką jest masaż LOMI LOMI NUI i w osobistym uczestniczeniu. nigdy nie zapomne tego uczucia po masażu. naprawde polecam kazdemu te masaże. dziękuję za wszystko.

3.Bardzo ladna strona :-) Wiele ciekawych informacji o masazach polinezyjskich. Masaze sa na Hawajskim poziomie a pewnie nawet lepsze :-) Pozdrowienia

2.Cieszą się, że masz wreszcie swoją stronę, bo to co robisz i dajesz ma dużo większą szansę przedostać się ludzkich serc. I chcę jeszce napisać,że jesteś znakomiym nauczycielem, masażytą i w życiu urzeczywistniasz to czego nauczasz. Wiem, bo korzystam z dobrodziejstw tych warsztów i masaży i widzę jak się zmieniam i zmienia się wszystko wokół mnie. Bardzo Cię kocham i jestem wdzięczna za dar spotkania z Tobą. Alicja

1.Dla mnie kurs masażu u Ciebie Danusiu był bardzo ważnym etapem w moim życiu. Nauczył mnie nie tylko szacunku do własnego ciała i ciał osób które masowałam, ale również wykraczania poza swoje osądy, uprzedzenia.
Masaże stały się odtąd moją pasją i drogą, która stawia wciąż nowe wyzwania i konfrontacje, oraz uczy na nowo miłości i akceptacji.

Cieszę się Danusiu, że to właśnie Ty byłaś moją nauczycielką, i żałuję że gdy byłam dzieckiem nie miałam takich nauczycieli w szkole...
Teraz odnalazłam nauczyciela w sobie i wiem, że samo życie prowadzi, uczy mnie i pomaga wciąż rozwijać się i wzrastać.

DZIĘKI ZA TO ŻE JESTEŚ!

Powrót do stronyNowy wpis


Zarabianie przez Internet - poradnik praktyka

Księgi gości za darmo
(c) 2000-2007 by
Reklama: Rekultywacja Jezior | Accommodation In Poland | Airport Transfers Krakow | Implant
Bible Center - Tracfone Wireless Recharge - Skydd